„1 Mistka” zastąpi „1 Wentę”?

SKS „Orlik” Brzeg – LKPR „Moto-Jelcz” Oława 32:33

Piłka ręczna II liga W sobotnim meczu, rozgrywanym w hali brzeskiego Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, trener oławskich szczypiornistów Krzysztof Mistak ustanowił nową jednostkę czasu w szczypiorniaku. Licząca dotąd 15 sekund „1 Wenta” została poszerzona do niespełna 17 sekund i być może będzie teraz nazywana „1 Mistką”…

Gdy do końca meczu zespołów z pogranicza województw opolskiego i dolnośląskiego było niecałe 2 i pół minuty, a na tablicy wyników widniał remis 32:32, Aleksander Szymanowski – drugi trener „Moto-Jelcza”, odpowiedzialny za szkolenie bramkarzy w tym klubie, krzyknął do pierwszego coacha zespołu gości: – Krzysiek! Bierz czas! A ten odpowiedział: – Spokojnie, mam na to jeszcze baaardzo dużo, duuuuużo czasu…

I jak się okazało, Krzysztof Mistak się nie pomylił. Poprosił sędziów o przerwę, ale dopiero wówczas, gdy zegar pokazywał 59 minut i niespełna 44 sekundy (59:43,6) trwania meczu. Do końcowego gwizdka arbitrów brakowało więc niespełna 17 sekund, a na tablicy wyników nic się nie zmieniło – nadal był remis 32:32. Natomiast zmieniło się – i to sporo – po upływie tych 17 sekund. Ale może po kolei…

Ten specyficznie „derbowy” mecz (Gać, gdzie swoje mecze ligowe rozgrywa LKPR MJO Oława, dzieli od Brzegu zaledwie 8 km), oglądało w brzeskiej hali blisko 300 widzów, w tym liczna grupa fanów drużyny gości, która od początku głośno i żywiołowo dopingowała swoich ulubieńców. Natomiast miejscowi kibice byli jak zamurowani, bo spodziewali się łatwego zwycięstwa gospodarzy, a tymczasem od początku ton grze nadawali przyjezdni. Relację z meczu przeczytasz w najnowszym e-wydaniu „Powiatowej”. Dostępne już teraz pod linkiem: TUTAJ – koszt 2.90 zł

W następnej kolejce LKPR „Moto-Jelcz” Oława zagra w sobotę 23 marca w Gaci – z SKF KPR „Sparta” Oborniki Wlkp. Początek meczu w hali sportowej im. Włodzimierza Lubańskiego – o godz. 16.00.

Tekst i fot.: Krzysztof A. Trybulski

[email protected]


Bohaterowie meczu. Denys Savaryn – skrzydłowy i Pavlo Loik – obrotowy
– To był szalony mecz i już dawno w takim nie uczestniczyliśmy. Końcówka była bardzo dramatyczna, ale dla nas okazała się szczęśliwa. W sumie chyba dobrze, bo uważamy, że zasłużyliśmy na wygraną. Od początku mieliśmy inicjatywę, dobrze graliśmy w defensywie, gdzie tym razem z trójki naszych golkiperów najlepiej spisywał się Jakub Jaskólski, który w ostatnich minutach, w trudnej dla nas sytuacji, obronił kilka rzutów, co było bardzo istotne dla dalszego przebiegu meczu, bo pozwoliło nam utrzymać się w grze o końcowe zwycięstwo. Zapracowała na nie cała drużyna, a także trener, który nie pękł i w najbardziej chyba odpowiednim momencie poprosił o przerwę…

Kategoria artykułu: Sport

Tagi: , , , , , , , ,

reklama

Komentarzy (3)

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.