Mistrz Europy z Oławy!

Sporty siłowe. Udany start. W Pabianicach pod Łodzią rozgrywano od 13 do 17 czerwca mistrzostwa Starego Kontynentu Światowej Federacji Trójboju Siłowego (WUAP). Kolejny sukces w zawodach tak wysokiej rangi odniósł oławianin Jerzy Jankowski. Przez pięć dni zmagało się w hali pabianickiego MOSiR-u 407 zawodników, w tym 130 kobiet, w trzech dyscyplinach: przysiadzie, martwym ciągu (podnoszenie sztangi z ziemi) i w wyciskaniu leżąc. Rywalizowano jednocześnie na dwóch podestach, a rezultaty pokazywały na bieżąco elektroniczne zegary, odmierzające czas oraz wskazujące ciężar, zaliczany przez mocarzy. Zawody rozgrywano w kilku kategoriach, z podziałem na kobiety i mężczyzn oraz w różnych grupach wiekowych – juniorów, seniorów i masters (powyżej 40 lat). Otwarcie imprezy miało uroczystą oprawę, z odegraniem Mazurka Dąbrowskiego i programem artystycznym, nawiązującym tematyką do Stulecia odzyskania przez Polskę Niepodległości. Uczestniczyli w nim Hovhannes Yazichyan – wielokrotny mistrz świata i Europy w trójboju siłowym, Rudolf Siska – prezydent Światowej Federacji Trójboju Siłowego (WUAP), Franciszek Szabluk – prezes Polskiej Federacji WUAP oraz prezydent Pabianic Grzegorz Mackiewicz. Udanie wystartował oławianin Jerzy Jankowski. Występując w konkurencji „Benchpress RAW” (wyciskanie sztangi leżąc), w kategorii M-50 i do 100 kg, wynikiem 195 kg wyrównał rekord Europy i świata, zdobywają złoty medal. Poprawił więc swoje osiągnięcie z roku 2015, kiedy także na mistrzostwach Starego Kontynentu, rozgrywanych wówczas w Łodzi, zajął drugie miejsce i uzyskał srebrny medal. – Mój udział w tych prestiżowych zawodach w Pabianicach zawdzięczam w dużym stopniu burmistrzowi Oławy Tomaszowi Frischmannowi, który zawsze aktywnie i konkretnie wspiera ludzi, promujących nasze piękne miasto – mówi nowy mistrz Europy. – Dlatego za pośrednictwem gazety pragnę za to z całego serca gorąco podziękować panu burmistrzowi! Tradycyjnie sporą i bezinteresowną pomoc uzyskałem także od pana Romana Wójcika, właściciela siłowni i klubu fitness „Centrum Relax” oraz od mojego trenera i przyjaciela Krzysztofa Frysia, który zawsze służy mi fachową radą. Bardzo serdecznie dziękuję także wszystkim darczyńcom oraz kibicom, a szczególnie mojej kochanej żonie – za to, że w czasie pabianickich mistrzostw mocno trzymali za mnie kciuki!

(KAT)

Kategoria artykułu: Sport

reklama

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.