Z Lublina na tarczy. Jak będzie w sobotę? Zapraszamy na HIT kolejki

AZS Lublin – Orzeł „Futsal” J-L 2:1

Futsal I liga

Na początek rundy rewanżowej jelczanie przegrali daleko wyjazdowy pojedynek i spadli na trzecie miejsce w tabeli… 14 stycznia kolejne emocje, tym razem w jelczańskiej hali CSiR. Orzeł J-L podejmie „Słomniczankę”. Początek meczu o godz. 20.00

Spotkanie rozegrano w lubelskiej hali „Globus”. Od pierwszych minut przeważali gospodarze, natomiast przyjezdni skupili się na defensywie.

W siódmej minucie czerwoną kartkę, za zagranie ręką poza polem karnym, zobaczył bramkarz Orła Pavlos Wiegels i musiał opuścić boisko. – Nie była to sytuacja jednoznaczna, będziemy ją sprawdzać podczas analizy video – zapowiada Sebastian Bednarz, prezes jelczańskiego klubu.

Podopieczni Artura Gadzickiego wykorzystali grę w przewadze. Grzegorz Fularski trafił do siatki z bliskiej odległości. Później trwała zacięta walka. Brakowało składnych akcji i spięć podbramkowych. Dwie minuty przed końcem pierwszej połowy znakomitą okazję zaprzepaścił Konrad Tarkowski – strzelił z bliska poza bramkę gości.

Po zmianie stron lublinianie zadali drugi cios. Po szybkim kontrataku znów strzelił Fularski. Podopieczni Lopeza Garcii ruszyli do odrabiania strat, jednak świetnie się spisywał w bramce gospodarzy Mateusz Zawiślak, kilkakrotnie broniąc groźne uderzenia gości.

Na dziesięć minut przed końcem trener jelczan wycofał bramkarza, zastępując go zawodnikiem w polu. Ten manewr taktyczny przyniósł rezultat. W 36 minucie kontaktowego gola zdobył kapitan Orła Marcin Krajewski, który wrócił do gry po ciężkiej kontuzji.

W końcówce kilkakrotnie kotłowało się pod bramką miejscowych, ale wynik się nie zmienił. AZS przedłużył świetną serię zwycięstw przed własną publicznością.

– Wiedzieliśmy, że czeka nas bardzo ciężki mecz – mówi Sebastian Bednarz, prezes Orła J-L. – Lubelscy akademicy wygrali do tej pory wszystkie spotkania we wspaniałej hali „Globus”, a my nie zdołaliśmy przerwać tej passy. Całe szczęście, że inne wyniki z tej rundy były dla nas korzystne i nie ma dużych zmian w czołówce. W następnej kolejce podejmiemy „Słomniczankę”, która jest wiceliderem, a mam nadzieję, że wywalczymy pierwsze zwycięstwo w rundzie rewanżowej. W roli gospodarza spisywaliśmy się do tej pory bardzo dobrze, ale na wyjazdach bywało znacznie gorzej.

AZS Lublin: Mateusz Zawiślak i Przemysław Hajkowski (bramkarze) oraz Lukasz Mietlicki, Wojciech Boniaszczuk, Jarosław Walęciuk, Grzegorz Fularski, Tomasz Ławicki, Jakub Wankiewicz, Mateusz Szafrański, Konrad Tarkowski, Marcin Kozieł, Michał  Zgierski i Jacek Paździor.

Orzeł J-L: Pavlos Wiegels i Bartłomiej Konieczny (bramkarze) oraz Kamil Dziubczyński, Przemysław Matejko, Gerard Martinez, Aleksander Majerz, Dawid Witek, Marek Zagórski, Jose Gutierrez, Mateusz Jaskólski, Kamil Kozak i  Marcin Krajewski.

Sędziowali: Marcin Sprzączkai Tomasz Kondrak (obaj Świętokrzyski ZPN) – na parkiecie oraz Maciej Szydluk (Lubelski ZPN) – sędzia czasowy.

Czerwona kartka: Pavlos Wiegels (w 7 min.) – za zagranie piłki ręką poza polem karnym.

Tomasz Neumann [email protected]

14 stycznia kolejne emocje, tym razem w jelczańskiej hali CSiR. Orzeł J-L podejmie „Słomniczankę”. Początek meczu o godz. 20.00

Kategoria artykułu: Sport

Tagi: , , , , , ,

reklama

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.