Drogi, które dzielą

Jeszcze nie wiadomo, kiedy będzie budowana obwodnica Jelcza-Laskowic, ale już budzi emocje. Są dwie koncepcje i nie ma zgody. Protestują działkowcy, mieszkańcy Chwałowic i inni niezadowoleni. Ostateczną decyzję podejmą radni

Obwodnica Jelcza-Laskowic ma być powiązana z planowaną wschodnią obwodnicą Wrocławia, która połączy autostradę A4 z drogą ekspresową S8. Rozważane są dwie koncepcje. Jedna, forsowana przez starostę oławskiego Marka Szponara, oraz druga, za którą optują władze J-L. Wprawdzie burmistrz Kazimierz Putyra negocjował ze starostą, żeby przyjąć obie koncepcje, ale kompromisu raczej nie osiągnięto. Świadczył o tym przebieg spotkania, 18 lutego, w Urzędzie Miasta i Gminy Jelcz-Laskowice. Radni także nie są jednomyślni.

Dwie inne

Debatę zorganizowała i prowadziła przewodnicząca Rady Miejskiej Beata Bejda, aby – jak mówiła – radni poznali opinie mieszkańców i zainteresowanych, przed podjęciem uchwały.  Koncepcja, proponowana i popierana przez władze gminy, zwana “obwodnicą śródmiejską”, nie jest typową obwodnicą miasta. Jej główne zadanie to odciążenie od wielotonażowych samochodów, ułatwienie dojazdu do strefy przemysłowej oraz stworzenie nowej “osi miejskiej”, z zamkniętą ulicą Oławską i “rynkiem”, w miejscu płatnego parkingu. Z Oławy droga biegłaby obok stawu, cmentarza, stacji paliw “Orlen”, pomiędzy firmą “Dyka” a sklepem “Mrówka”, przez aleję Młodych, ogródki działkowe, ulice Chabrową  i Witosa, dalej przez Mościsko do drogi w kierunku na Oleśnicę.
Koncepcja druga, do której namawia starosta Marek Szponar, to klasyczna obwodnica J-L. Ma prowadzić z Oławy przez pola, za ośrodkiem wypoczynkowym “Nad stawem”, przez las i pola na granicy Nowego Dworu i J-L, za ogródkami działkowymi, przez ul. Witosa i ul. Główną w Chwałowicach. Następnie przez Mościsko do drogi na Oleśnicę.

Emocje jelczańskie

Samorządy powiatu oławskiego miały trzy miesiące na wybór wariantu obwodnicy. Najwięcej emocji budzi ta sprawa właśnie w Jelczu-Laskowicach. Starosta Marek Szponar podkreśla, że może być wybrana tylko jedna koncepcja. Tymczasem władze J-L stoją na stanowisku, że obie drogi są potrzebne i to najlepszy sposób na poprawę bezpieczeństwa ruchu w mieście.
– Aby odciążyć ruch w mieście, obie obwodnice powinny być realizowane – mówił zastępca burmistrza Tomasz Kołodziej. – Najważniejsza jest spokojna praca nad tymi koncepcjami. Wszyscy chcą drogi, ale nikt nie chce, aby przebiegała obok jego domu. Nie powinno się podburzać jednych przeciwko drugim, ale zabrać się do pracy.
Starosta Szponar skoncentrował się na koncepcji drugiej, jego zdaniem najkorzystniejszej, bo cały tranzyt przeniesie się poza Jelcz-Laskowice. Budowa dróg gminnych to zupełnie inna sprawa, teraz samorządy mają zdecydować o przebiegu obwodnicy.
– Najlepszym rozwiązaniem jest koncepcja nr 2 – mówił Marek Szponar. – Przewiduje dużą odległość od miasta i przebieg trasy przez obszary niezabudowane. W wariancie nr 1 jest sporo wątpliwości  technicznych, poza tym spotyka się on ze znacznym sprzeciwem mieszkańców. Myślę, że znajdziemy consensus, powinniśmy uważnie słuchać mieszkańców.

Były protesty

Przewodnicząca Beata Bejda przypomniała trzy protesty mieszkańców, które wpłynęły do Rady Miejskiej. Największy, pod którym podpisało się prawie 500 osób, dotyczy koncepcji nr 1. Argumenty przeciw niej to: przebieg przez tereny zamieszkane, mała odległość od PSP nr 2 i stawu – jedynego w mieście miejsca wypoczynku. W proteście napisano, że w sierpniu 2008 władze zawarły ustne porozumienie z działkowcami, że tam nie będzie obwodnicy. Tę koncepcję oprotestowało także prawie 40 mieszkańców J-L, mieszkających niedaleko Miłoszyc. Piszą o hałasie, utrudnieniach w dojeździe do zakładów pracy i o tym, że nikt z gminy z nimi nie rozmawiał. Trzeci protest, pod którym podpisało się około 80 mieszkańców Chwałowic, dotyczy obwodnicy nr 2. Obawiają się, że obniży poziom bezpieczeństwa, nastąpi dewastacja terenów zielonych wsi, która jest “płucami gminy”. Piszą, że wybudowali się w Chwałowicach, bo obiecywano im pierwszy wariant.

Na zebraniach

Projekty obwodnic poddano konsultacjom społecznym na zebraniach rad osiedli i rad sołeckich – w piętnastu jednostkach. Na jedenastu zebraniach opowiedziano się za koncepcją nr 1. – Poparto jedynkę, dlatego że wyprowadzi ruch ze śródmieścia – mówił wiceburmistrz Tomasz Kołodziej. – Będzie to droga śródmiejska. Najważniejsze argumenty to szybkość realizacji i bezpieczeństwo. Jest już wyznaczony teren pod tę drogę, wydzielono działki. Najwięcej wypadków drogowych jest na ulicy Oławskiej. Rozmawiajmy o tym, co jest pilniejsze. Koncepcję powinno się zrobić dla obydwu tras i procedować w obu przypadkach.
Zdaniem burmistrza Kazimierza Putyry, nie sposób nagle zmienić istniejące koncepcje, bo wiele osób budowało domy w gminie, biorąc pod uwagę przyjęte wiele lat temu kierunki jej rozwoju.
– W opracowaniach powinny się znaleźć “jedynka” i “dwójka”, a kiedy i przez kogo będą budowane, to zupełnie inna sprawa – twierdził burmistrz. – Jeżeli zrezygnujemy z “jedynki”, tiry będą jeździły przez miasto, jeżeli zrezygnujemy z “dwójki”,  nie będziemy mieli klasycznej obwodnicy. Rezygnacja z któregokolwiek pomysłu wiąże się z kosztami.

Szponar przekonuje

Marek Szponar podkreślał, że to powiat koordynuje działania samorządów. Wytknął wady pierwszego wariantu: obwodnica śródmiejska ma rację bytu tylko w dużych miastach, jest uciążliwa (hałas), duża liczba skrzyżowań zmniejszy przepustowość trasy, do J-L wejdzie ruch tranzytowy. Wskazywał na zalety “dwójki”: przebieg poza miastem, mało skrzyżowań, duża przepustowość, najmniej koliduje z rozwojem miasta. – Niepotrzebne są te porównania – ripostował Kazimierz Putyra. – Czy starosta chce, abyśmy budowali “dwójkę”, a wykreślili “jedynkę”? Śródmiejski przebieg trasy jest też konieczny, co do tego zgodziliśmy się przecież podczas rozmowy z projektantem. Czy mamy głosować tylko na jedną drogę?
Starosta tłumaczył, że przedmiotem opracowania jest obwodnica, a nie układ komunikacyjny J-L: – Wiem, co to jest obwodnica i o tym mówię!
Prawie każdą jego wypowiedź nagradzano oklaskami.

Szkoda działek

Podczas dyskusji padały także inne propozycje, m.in. Stanisława Grzesika, radnego powiatowego z Jelcza-Laskowic, aby przedłużyć przebieg ul. Belgijskiej i wpiąć się do “dwójki”.
Na spotkanie licznie przyszli działkowcy. – Od dwóch lat składamy protesty do gminy, ale nie ma odzewu – mówiła Władysława Lech, prezes ogrodu działkowego “Zgoda”, przez który ma przebiegać obwodnica śródmiejska. – Mamy najładniejszy ogród w całym kraju, zdobyliśmy niedawno I miejsce. Na naszym spotkaniu było dużo ludzi, a nie tak, jak na niektórych zebraniach – 15 osób. Popieramy wariant drugi, nie przez teren działek!
Działkowców nie uspokoiło tłumaczenie burmistrza Putyry, że nikt nie chce niszczyć wszystkich ogródków, jedynie 30.
– Wiem, że traktujecie to emocjonalnie, ale musimy myśleć o rozwoju miasta.
Zdecydowane poparcie dla “koncepcji starosty” wyrazili radni Jerzy Worwa i Renata Godlewska. Powoływali się m.in. na studium uwarunkowań przestrzennych gminy i konieczność zadecydowania o obwodnicy, a nie o drogach gminnych. Pozostali radni wypowiedzą się na sesji Rady Miejskiej. 

Monika Gałuszka-Sucharska
[email protected]

 

Kategoria artykułu: Samorząd lokalny

reklama

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.