Wciąż można na Rajd Koguta!

Z komandorem Raju Koguta Magdą Gąsiorowską, rozmawia Jerzy Kamiński

– Kiedy wyruszacie w drogę?

– W czwartek 20 czerwca, w Boże Ciało, o godz. 12.30 z Miasteczka. Od godziny 9.00 mamy rejestrację.

– Kto się zdecyduje w ostatniej chwili, może pojechać?

– Nie ma problemu, będziemy przyjmowali do ostatniej chwili. Wystarczy przyjść do nas na start rajdu zarejestrować auto, wpłacić pieniądze do skarbonki…

– Ile?

– Od auta jest 300 zł, od motoru 150 zł. Na tydzień przed rajdem mamy już zarejestrowanych około 100 ekip, a cały czas się rejestrują kolejne. Im bliżej startu, tym pewnie będzie ich więcej. Oczywiście nawet na dzień przed imprezą można się zarejestrować przez internet. Pierwszy etap polega na tym, że wchodzimy na naszą stronę www.zabytkowe.com. pl i sami rejestrujemy auto. Drugi etap rejestracji to już na Miasteczku, trzeba po prostu przyjechać na start. Wszelkie informacje są na naszej stronie. Każdy uczestnik otrzymuje pakiet startowy, w którego skład wchodzi koszulka dla kierowcy, numer startowy, paszport, komplet naklejek oraz bony żywieniowe dla każdego uczestnika. Gdy ktoś jest chętny, może taką rajdową koszulkę kupić u nas dodatkowo w cenie 30 zł dla osoby dorosłej, a 25 zł dla dziecka. Oczywiście dochód ze sprzedaży koszulek także trafi na nasz cel charytatywny.

– Podobno trwa licytacja rajdowego numeru jeden?

– Tak, na tydzień przed rajdem numer kosztuje już 1200 zł, ale walka trwa. Osoba, która go wygra, wesprze tymi pieniędzmi nasz cel charytatywny, otrzyma numer jeden oraz bon do Centrum Rehabilitacyjnego AquaMed na kwotę tysiąca złotych.

– Kto w tym roku zgłasza się na rajd?

– To jest fajne, że ci, którzy byli rok temu, teraz zgłaszają się całymi rodzinami, ze znajomymi, z przyjaciółmi.

– Jak jest trasa tegorocznego Rajdu Koguta?

– Najpierw jedziemy do Boszkowa Letniska, gdzie na ulic Dworcowej mamy metę. Gdy się zbierzemy, wszyscy razem jedziemy do ośrodka żeglarskiego, gdzie mamy noclegi. Na drugi dzień jedziemy do Karpacza, w sobotę wyruszamy do Nysy, gdzie rajd się zakończy, a zacznie Składak Challende, czyli wyprawa starymi popeerowskimi składakami do Oławy, a to 64 km. Prawdopodobnie część uczestników Rajdu Koguta w Nysie przesiądzie się na stare peerelowskie składaki i do Oławy wróci na dwóch kółkach w ramach akcji Składak Challende. Wiem, że są i tacy, którzy pojadą specjalnie z Oławy do Nysy w sobotę, tam przenocują, by w niedzielę rano wyjechać z powrotem na nasz zlot, ale już na starych wigrach czy jubilatach. Plan jest taki, aby składaki z ich właścicielami dotarły na zlot przed godziną 15.00, kiedy to wraz z firmą Eberspächer z podoławskich Godzikowic zaplanowaliśmy występ mistrza we freestyle`u na rowerze górskim Danny`ego MacAskilla.

Priorytetem jest, aby na Rajd Koguta pojechały całe rodziny – mówi Tomasz Jurczak z Weny. – Udało się, że akurat przed startem rajdu kończy się rok szkolny i to jest pierwszy wakacyjny weekend. Obecnie około 70% ekip jedzie z dziećmi, rodzinnie, czyli jak za dawnych lat – namioty, kuchenki turystyczne itp.

– Generalnie wszystkie imprezy okołozlotowe są akcjami charytatywnymi – mówi Tomasz Jurczak z Weny. – To, co zbierzemy śród uczestnicy Rajdu Koguta i zlotu, jak co roku dzielimy równo na 17 lokalnych fundacji, pomagających najmłodszym. Pieniądze trafią też na konta dzieci z naszego terenu, wymagających wyjątkowej pomocy. Ponieważ w tym roku w akcję włączyło się Starostwo Powiatowe wraz z PKS Oława, wszyscy ci, którzy pojadą z Oławy autobusem PKS (to będzie jelcz L110, czyli najstarszy autobus oławskiego PKS), wpłacą po 100 zł na rzecz naszego domu dziecka, bo to instytucja powiatowa. Podobnie wszyscy, którzy wezmą udział w akcji Składak Challenge, wpłacą pieniądze na ten dom.

(ck)

Kategoria artykułu: Aktualności

Tagi: , , , , ,

reklama

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.