Każdy klient jest cenny, z każdym porozmawiam, każdemu doradzę

Są takie miejsca, które kojarzy każdy oławianin. Istnieją od „zawsze”, jak to się mówi. Dziś rozmawiamy z Barbarą Kruk – właścicielką pasmanterii znajdującej się w Rynku

– Jak zaczęła się pani przygoda z handlem?

– Pracuję już 52 lata w handlu. Nie zaczynałam w tym sklepie. Miałam okazję pracować w kilku oławskich sklepach. W pasmanterii jestem już ponad 25 lat. Jestem człowiekiem handlu. Bardzo dobrze czuję się w tym zawodzie. Lubię to robić, lubię ludzi i całą otoczkę związaną z handlem. Ale nie jest łatwo – w naszym mieście z handlem jest coraz gorzej. Oława w centrum kiedyś kwitła, były sklepy, różnego rodzaju atrakcje. Dziś wszystko wyparły banki. Też miałem propozycję, aby to sprzedać, ale jednak wygrała żyłka handlowca. Co ja będę w domu robić? Praca jest dla mnie ważną częścią życia, choć nasze miasto jest teraz bardziej bankowe niż handlowe. I oczywiście markety, który wyparły wszystkie małe sklepy w mieście. Kiedyś było lepiej, klientów było więcej, teraz jadą do galerii i mają wszystko w jednym miejscu. A tutaj ludzie jednak muszą specjalnie przyjść. I praktycznie nie ma parkingu. Co z tego, że on jest, skoro tak naprawdę jest dla pracowników banków czy urzędników, a nasz klient ma problem ze znalezieniem miejsca. Samochody stoją od godziny 8 do późnych godzin popołudniowych i naprawdę nie ma gdzie stanąć. Wielokrotnie słyszę, pani Basiu ja bym przyszła, ale naprawdę nie było jak się zatrzymać.

– Praca w handlu to praca z ludźmi, trzeba umieć i lubić rozmawiać z nimi?

– Uwielbiam kontakt z ludźmi, a przede wszystkim z dziećmi. Teraz coraz częściej się zdarzają uczniowie, którzy w ramach zajęć praktycznych szukają różnego rodzaju materiałów, wykończeń, muśliny czy włóczki. I ja chętnie doradzam, wpuszczam ich za ladę, pokazuję, jakie ciekawostki można u mnie kupić. Każdy klient jest cenny, z każdym porozmawiam, każdemu doradzę.

– Mam wrażenie, że jest powrót do zainteresowań rękodziełem – wyszywaniem, robótkami na drutach i własnoręcznym szyciem. Widać to w sklepie? ROZMOWĘ W CAŁOŚCI PRZECZYTASZ w E-WYDANIU „POWIATOWEJ”TUTAJ – koszt 2.90 zł

 

Kategoria artykułu: Rozmowy

Tagi: , , , , , , , , , ,

reklama

Komentarzy (3)

  1. Tak ja pamiętam to miejsce i jeszcze dawna firmę OLTEX gdzie w niej również pracowała pani Kruk. Odbywalam tam praktykę w biurze i kiedyś miałam na pewien czas pójść na zastępstwo do tej pasmanterii. Wtedy usłyszał dyrektor od Pani Kruk że nie będzie opiekować się ONA osoba chora. Pozdrawiam właścicielkę życząc jej dużo zdrowia .

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.