Ludzie nie oczekują polityki na kolanach i służalczości wobec Kościoła

Jest prezydentem Słupska i najpopularniejszym samorządowcem w kraju. Na spotkaniu z mieszkańcami Oławy opowiadał o demokracji, tolerancji i życiowej drodze pod prąd. Z Robertem Biedroniem – rozmawia Kamil Tysa
*
– Pierwszy raz spotkaliśmy się przed rokiem na Przystanku Woodstock. Jaki świat pan tam zobaczył?
– Alternatywę dla tej smutnej rzeczywistości, którą widzimy z ekranów telewizji. Szczególnie publicznej. Świat bez nienawiści i bez hejtu. Świat życzliwych, tolerancyjnych i otwartych ludzi. To jest fenomen, że kilkaset tysięcy osób jest w stanie pokojowo przez kilka dni ze sobą mieszkać, tworząc najbezpieczniejsze miasto na świecie. To coś absolutnie wyjątkowego i szkoda, że taka rzecz dzieje się tylko raz w roku. Zobaczyłem też oczywiście mnóstwo pozytywnej energii. To było bardzo ważne doświadczenie. Nie chcę używać wielkich słów, ale to spotkanie było w jakiś sposób formacyjne. Zobaczyłem, jaka jest nadzieja w młodych ludziach. Zobaczyłem ich potencjał! Oni mają marzenia, czekają, żeby ktoś pomógł im je realizować lub po prostu dał szansę na realizację tych marzeń. Dzisiejsza polityka ich bardzo rozczarowuje, ale oni się nie poddają i chcą o tym rozmawiać. Nawet przez chwilę nie uciekali od dyskusji. Tysiące ludzi, którzy przyszli na spotkanie ze mną, pokazało, że nie jest im wszystko jedno. I to było bardzo ważne.
– Spodziewał się pan takich tłumów na tym spotkaniu? Tak liczną widownię ostatni raz zgromadził chyba Kuba Wojewódzki.
– Nie spodziewałem się! To było dla mnie nie tylko miłe, ale też szalenie ważne. Poczułem, że naprawdę ciąży na mnie duża odpowiedzialność. Oni przyszli po to, żebym dał im nadzieję, że polityka może być inna. To bardzo obciążające, ponieważ otrzymałem ogromny kredyt zaufania, który – mam nadzieję – jest też jakimś marzeniem zbiorowym. Nie może być tak, że wszyscy będą oczekiwali rycerza na białym koniu, kimkolwiek on będzie. Liczę, że to marzenie będziemy mogli realizować wspólnie.
– Mówi pan, że na Przystanku Woodstock zobaczył alternatywny świat. A co widzi pan jeżdżąc po kraju, na przykład do takich miejsc jak Oława?
***
Rozmowę w całości przeczytasz w e-wydaniu gazety – dostępne pod tym linkiem: https://eprasa.pl/news/gazeta-powiatowa-wiadomo%C5%9Bci-o%C5%82awskie/2018-07-19

Kategoria artykułu: Rozmowy

Tagi: , , , , , , ,

reklama

Komentarzy (14)

  1. jak zwykle udało się nie zadać ani jednego trudnego pytania. Pan redaktor Tysa spija słowa z ust, jak to określił „najpopularniejszego samorządowca w kraju”. To może inaczej Panie redaktorze „ludzie nie oczekują wywiadów na kolanach”…

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz
  2. Ten , zdaniem gazety „świetny samorządowiec” wywalił mnóstwo kasy publicznej na podróże po świecie z swoim kochasiem na czym został przyłapany. Jest w czubie Polski samorządowców-podróżników a miasto zadłużone po same pachy. Jego podwładni drogą elektroniczną dostają polecenia gdyż nie ma czasu w urzędzie popracować i osobiście dopilnować spraw.
    Fakt ,że jest homoseksualistą nie ma dla mnie znaczenia ale to, że jest kiepskim naciągaczem już tak. I możecie sobie tu popychać te głodne kawałki o jego cudowności. Fakty się liczą a nie propaganda. Mineły czasy kiedy to słupki sondażowe były ważniejsze od uczciwej pracy.

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz
    • A kto zadłużył miasto? Oj Olek. Szkoda, że nie dostrzegasz marazmu w Olawie i wywalania publicznych pieniędzy no właśnie…. nie wiem na co? Kilka razy w roku bywam w tej „dziurze”. Gdybym od kilkunastu lat robił zdjęcia to nic na nich nie zmieniłoby się poza blokowiskiem w szczerym polu na Sobieskiego.

      Zgłoś naruszenie regulaminu

      Komentarz
      • Owszem. Długi to sprawka poprzedników ale ten cudotwórca pogłębia ten dług a miało być inaczej. W kwestii Oławy a i gminy to się zgadzam. Zazdroszczę znajomym z innych powiatów dobrych gospodarzy. U nas władza przejawia inicjatywę taką którą powoduje że CBA ma mnóstwo roboty czego dowodem jest nasz wójt oskarżony o branie łapówek.

        Zgłoś naruszenie regulaminu

        Komentarz

Odpowiedz na: czehu

Anuluj odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.