Najpierw strajk, potem referendum

Z Andrzejem Kupczakiem – prezesem oławskiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego – rozmawia Monika Gałuszka-Sucharska

– Prezydent podpisał ustawę o zmianie systemu oświaty. Związek Nauczycielstwa Polskiego był siłą, która najgłośniej wyrażała swoją opinię o planowanej reformie.

– Nie tylko. Było stowarzyszenie „Rodzice przeciw reformie”, Ogólnopolskie Stowarzyszenie Kadry Kierowniczej Oświaty też bardzo głośno przeciwstawiało się planom zmian. Po ich konferencji w Gdańsku ponad 1500 osób z kadry kierowniczej z całego kraju przyjęło rezolucję, która w sposób zdecydowany i jasny opowiadała się przeciwko zaproponowanym zmianom. Prezes stowarzyszenia Marek Pleśniar spotkał się z działaczami ZNP. Był to pierwszy raz, gdy wspólnie usiedliśmy do stołu i dalej idziemy razem. To też o czymś świadczy. Nie mówię już o samorządach, które nie dość, że będą się borykały z problemami finansowymi, to czeka ich wiele problemów. Na spotkaniach z nami – na debacie 19 listopada w Warszawie, czy 19 grudnia pod Pałacem Prezydenckim – samorządowcy wyrażali swoją dezaprobatę i jeszcze do końca próbowali przekonać pana prezydenta.

– Nie udało się.

– Próbowaliśmy przekonać posłów, senatorów, pisząc do nich listy i prośby, aby zapewnili nam spokojne święta, nie przyjmując tych dwóch ustaw. Potem apelowaliśmy do pana prezydenta. Działaliśmy w Oławie i uczestniczyliśmy w każdej akcji organizowanej w Warszawie.

– Nauczyciele nie są jednomyślni – na przykład „Solidarność” nauczycielska nie wypowiadała się głośno w tej sprawie.

– Trudno wypowiadać się głośno, skoro szef oświatowej „Solidarności” staje obok minister Anny Zalewskiej na konferencji prasowej i mówi, że wszystko jest dobrze.

– Klamka już zapadła, ale ZNP planuje jeszcze jakieś kroki. Referendum?

– Tak. Prawdopodobnie jeszcze w styczniu będziemy znali treść pytania referendalnego, z jakim chcemy zwrócić się do społeczeństwa. Później planowane jest w Warszawie duże spotkanie naszych sojuszników w walce o zachowanie obecnego ustroju szkolnego – rodziców i stowarzyszeń, po to, aby zawiązać komitet referendalny. Żebyśmy jako ZNP nie byli sami, bo nie jesteśmy. Od 5 stycznia zakładowe organizacje ZNP w całym kraju są w sporze zbiorowym z pracodawcami po to, aby w konsekwencji doprowadzić do protestu pracowników oświaty.

– Czyli jesteście w sporze zbiorowym z dyrektorami szkół.

– Tak, bo nie możemy wejść w spór zbiorowy z rządem. Ustawa o rozwiązywaniu sporów zbiorowych nie daje nam takiej możliwości. Też wolelibyśmy wystosować postulaty do rządu, a jeżeli ich nie spełni – ogłosić referendum strajkowe. Niestety, nie da się, dlatego musimy rozpocząć drogę od pracodawcy.

– Jaki jest plan? Mówi się o ogólnopolskim strajku nauczycieli. Odpowiedź na to i wiele innych pytań, w najnowszym „papierowym” wydaniu „Powiatowej”. W sprzedaży również e-wydanie. Czytaj rozmowę w całości http://eprasa.pl/news/gazeta-powiatowa-wiadomo%C5%9Bci-o%C5%82awskie/2017-01-19

Kategoria artykułu: Rozmowy

Tagi: , , , , , , , , , , , ,

reklama

Komentarzy (24)

  1. Tak, tak. PIS napsuł, co niemiara. Najpierw zepsuł taki fajny interes z VAT-em. Zarabiało się na tym super, a i wskaźniki PKB rosły tak, że Donek mało się nie zes..ał, jak pokazywał tę zieloną wyspę w telewizorze. PIS zepsuł spokój w polskich domach, bo jak było cienko z kasą, to i dzieci się nie robiło. A teraz będą bachory będą znowu wrzeszczały i broiły. PIS zepsuł całą radochę w robocie, bo za Donka, to można było do samej śmierci pracować. a teraz co? Nuda na emeryturze. PIS zepsuł przemysł stoczniowy, bo za Donka to był na Wybrzeżu święty spokój. Cały rejwach i hałas poszedł do Rostocku. A teraz znowu się zaczną jakieś Solidarności, jakieś strajki i takie tam głupoty. A i Trybunał Konstytucyjny PIS zepsuł, bo to była przecież taka zupełnie nadzwyczajna władza polityczna, a teraz tylko będą jakimś zwykłym sądem. PIS zepsuł przyjaźń polsko-radziecką, a taka była fajna. Było TPPR, można było złoto szmuglować do Polski. A teraz co? Amerykańskie wojsko ściągnęli a biedny Putin tak bardzo boi się Ameryki. Psują i psują.

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  2. zenek-palacz

    Wy to nauczyciele protestowaliście jak gimnazja wprowadzali i teraz ja je likwiduja to tez protestujecie. A wasze argumenty są dokładnie takie same jak przy wprowadzaniu jak i przy likwidacji co sugeruje że są funta kłaków warte . Strajkowanie macie już we krwi. Jak jest tak dobrze to czemu nauczyciele akademiccy twierdzą ,że poziom przygotowania uczni w ostatnich latach do studiowania padł na pysk?

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  3. Rząd ma przejąć od samorządów decydujący wpływ na wybór władz wojewódzkich funduszy ochrony środowiska, które obracają miliardami złotych – zakłada projekt ustawy autorstwa PiS. „To skok PiS na kasę” i intratne stanowiska za którym kryją się plany wsparcia dla ojca Tadeusza Rydzyka – ocenia opozycja. PiS odpowiada, że chce ukrócić nieprawidłowości. Przeciwko zmianom protestuje jednak ważny polityk tej partii.

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1339,title,Gra-idzie-miliardy-zlotych-i-wsparcie-dla-ojca-Rydzyka-To-skok-PiS-na-kase,wid,18683346,wiadomosc.html

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  4. Skąd te obawy?Nauczyciel bardzo dobry zawód można być prezydentem, premiem,burmistrzem, odnosić sukcesy w biznesach….ZNP najpierw przeciw gimnazjom teraz przeciw podstawówkom.Ciągle przeciw i żadnej odpowiedzialności za zmiany.To skąd posadki dla dyrektorów i ludzi ZNP? Strajkujcie,strajkujcie żeby dalej im żyło się lepiej. Odebrać szkodnikom lukratywne stanowiska!

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  5. Ktoś napisał, że w końcu będzie normalnie…. a co jest teraz nienormalnie?? Bo nie rozumiem? Mam syna w gimnazjum i uważam, że wszystko jest jak najbardziej normalnie. Jeśli ktoś uważa, że demolka szkolnictwa, rewolucja , którą na własnej skórze odczują najmłodsze dzieci i ich rodzice to powrót do normalności, jest najłagodniej mówiąc niepoważny… Wytłumaczcie dzieciom , że przymusowe przeniesienie do innej klasy w innej szkole jest dla ich dobra i prowadzi do normalności – na pewno zrozumieją …. Reforma – tak, demolka – nie!!!!

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  6. Cieszę się, że mój syn jest juz studetem i nie będzie musiał uczyć się w obecej szkole. Dlaczego poziom studentow jest niski? Szkoły średnie obnizyły poziom. Kazdy teraz mógł miec maturę. To dziwne, ze są jeszcze tacy, co nawet 30% nie uzyskali na maturze. Poza tym -po co nam tyle uczelni i tyle szkół średnich. Brak wykwalifikowanych ludzi, a miernot ze srednim i wyższym wykształceiem jest sporo.

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.