Rowerowa pasja

Kilka pytań do Jacka Bereżnickiego, autora przewodników rowerowych

– Skąd miłość do takiej formy spędzania czasu?

– Rowerem jeżdżę ponad 10 lat. Pasja przyszła nagle, zaraził mnie nią mój kolega Jacek Słupski. Jeszcze wtedy kolarstwo górskie było mało popularne, a zdobyć dobry sprzęt też nie było łatwo.

– Skąd pomysł wydania przewodnika?

– W powiecie oławskim przejechałem przez kilka lat ponad 25 tysięcy kilometrów. Mogę powiedzieć, że każda ścieżka, pole, lasek w okolicy są mi znane. W czasie wędrówek starałem się szukać w powiecie oławskim albo w pobliżu, tego co jest ciekawe i równocześnie mało znane. Tak zaczęły powstawać moje przewodniki. Nad każdym z osobna pracowałem dwa lata, ponieważ o niektórych miejscach tylko wiedziałem, że istnieją i sam musiałem ich szukać. A gdy znalazłem, nanosiłem na mapy. Gdy już wszystko miałem zebrane i zaznaczone, starałem się zaprojektować trasy. Chciałem, żeby można było dotrzeć do tych wszystkich obiektów, ale też, aby trasy nie pokrywały się. Ideą moich przewodników nie jest wytyczanie typowych szlaków rowerowych, lecz ukazanie miejsc, do których warto dotrzeć i je zobaczyć.
Jest nadzieja, że Starostwo Powiatowe już niedługo zacznie znakować te ścieżki. Marzeniem moim i znajomych jest, żeby z Oławy wzdłuż istniejących dróg przeprowadzić drogi rowerowe, wyjazdowe z miasta. Aby każdy mógł bezpiecznie wyjechać z Oławy i dotrzeć do Jelcza-Laskowic, Janikowa czy też z drugiej strony powiatu np. do Domaniowa. W tej chwili bezpieczny dojazd  drogą główną jest problemem. Takie drogi posłużyłyby rowerzystom, ale i rolkarzom czy też osobom uprawiającym coraz bardziej popularny nordic-walking.

– Czy możemy się spodziewać kolejnej części przewodnika?

– Mam jeszcze pomysł, ale nie chcę mówić o terminach, kiedy mógłby się pojawić. Jeżeli będę miał odpowiednio dużo czasu, to na pewno zacznę pracować nad kolejnym wydaniem przewodnika. Będzie on uzupełnieniem dwóch pierwszych. Pierwsza książeczka jest głównie o obiektach militarnych, w większość poukrywanych w lasach. W drugiej starałem się pokazać najciekawsze miejsca, obiekty prawie z każdej miejscowości w południowej i zachodniej części powiatu oławskiego, i przedstawić krótki rys historyczny, który nie zanudziłby turysty. Wiele ciekawostek pochodzi z publikacji „Gazety Powiatowej-Wiadomości Oławskie”. Dlatego też chciałbym wrócić w okolice znane z pierwszej części przewodnika i teraz pokazać ciekawe miejsca w danych miejscowościach.

– Starostwo Powiatowe organizuje rajdy rowerowe, ich uczestnicy przemierzają trasy z pańskiego przewodnika…

– Idea rajdów wyszła od zarządu powiatu. Tam również powstał pomysł turystycznej odznaki rowerowej, która nazywa się „Rowerem po Ziemi Oławskiej”. Kiedy mam czas, to pomagam w organizacji, opracowaniu trasy i biorę udział. Turystyka rowerowa cieszy się coraz większą popularnością. Kiedyś, jak wyjeżdżałem rowerem w kasku i uniformie, to ludzie dziwnie patrzyli. A teraz jest to normalne.
Od dwóch, trzech lat rośnie grupa ludzi, którzy oprócz turystyki rowerowej uprawiają również sport związany z jazdą. Na Dolnym Śląsku organizowane są wieloetapowe maratony rowerowe (najpopularniejszy Bike Maraton), w których każdorazowo uczestniczy ponad 1000 osób, także mieszkańców Oławy. W tej chwili jest nas już około 20. Jeżdżę rowerem na trzy sposoby: poszukuję miejsc jeszcze nieodkrytych przeze mnie, rekreacyjnie z rodziną lub znajomymi oraz sportowo, gdy przygotowuję się do mocnej jazdy, do granic wytrzymałości.

Pytał:  Piotr Turek
 

 

 

 

Kategoria artykułu: Rozmowy

reklama

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.