Nie chcemy być tylko ogólniakiem!

Maria Domaradzka, dyrektor Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 im. Tadeusza Kościuszki w Oławie opowiada o nowych pomysłach i propozycjach dla uczniów oraz dlaczego szkoła nie ma żadnych kompleksów

Szkoła wychodzi na zewnątrz

– Szkoła stała się w ostatnim czasie bardzo medialna. Czy tak właśnie stara się walczyć o ucznia?

– Rzeczywiście, chyba wyszliśmy bardziej na zewnątrz. Jednak to nie jest do końca walka o uczniów, lecz pokazanie, że możemy zrobić coś więcej. Nie możemy zamykać się w murach szkoły. Mamy zaangażowaną  młodzież i świetnych nauczycieli. Chcemy robić coś, co będzie zauważalne w mieście i w powiecie. Jesteśmy otwarci na wszelkie inicjatywy, nie chcemy się dusić, tym bardziej, że sama młodzież jest chętna do działania.

– Czy szkoła miała kompleks ogólniaka na placu Zamkowym? Nie miała przeświadczenia, że cokolwiek zrobi, to i tak będzie postrzegana jako „Żubrówka”, w której są klasy zasadniczej szkoły zawodowej?

– Trudno mi powiedzieć, czy to był kompleks. Tak naprawdę, to my nadal jesteśmy szkołą zawodową, bo mamy tylko jedna klasę liceum ogólnokształcącego z zatwierdzoną przez dolnośląskiego kuratora oświaty innowacją  z zakresu edukacji medialnej i nie rozszerzamy tej oferty. Tworzymy nowe kierunki, ale zawodowe. Teraz powstała specjalizacja –  technik obsługi turystycznej. My nie chcemy być tylko ogólniakiem. Mamy swoją specyfikę i nie mamy z tego powodu żadnych kompleksów. A nasze klasy zawodowe są wspaniałe, uczący się w nich  działają w szkole i robią wiele dobrego na zewnątrz.

– Zmiany są coraz bardziej widoczne…

– To jest dopiero początek. Mamy pracownię hotelarską, żywienia, laboratorium językowe „Mentor”, gabinet języka angielskiego, wyposażony w najnowocześniejszy sprzęt, gdzie można prowadzić nowoczesne lekcje. Jeżeli chodzi o otoczenie, również się zmieniamy. Nasza ścieżka zdrowia jest skończona, ale chcemy do końca maja przygotować miejsce do pchnięcia kulą. Oficjalne otwarcie kortu już niedługo, liczymy także na bieżnię i nowe chodniki wokół szkoły. Liczymy także na obiecaną termomodernizację budynku.

– W jakim kierunku idzie szkoła?

– Stawiamy na zawód i konkretne umiejętności. Staramy się wychodzić naprzeciw pracodawcom. Kształcimy w zawodach, na które jest zapotrzebowanie na rynku pracy. Chcemy wprowadzać także nowe kierunki.

– A problemy w obecnym czasie nie do przeskoczenia?

– Brakuje nam pieniędzy na ogólny remont budynku warsztatów szkolnych, które pamiętają stare lata. Marzymy także o nowoczesnym centrum kształcenia praktycznego.  

– Jak jest z poziomem nauczania w szkole?

– Nie możemy mówić, że jesteśmy bardzo zadowoleni, ale nie mamy się czego wstydzić. Jeżeli chodzi o matury w technikach, byliśmy zaraz po oławskim ogólniaku. Tak naprawdę to zależy także od rocznika, który się uczy. Kiedy w całym kraju słabo poszły matury w liceach profilowanych, u nas nie zdały tylko trzy osoby. Nasza młodzież jest dobrze przygotowana merytorycznie.
Musimy jednak pamiętać, że do nas przychodzą różni uczniowie, na różnym poziomie. Są bardzo dobrzi, ale także i słabsi. Pozim nauczania dostosowujemy do możłiwości i zdolności uczniów, w zależności od typu szkoły do jakiego uczęszczają. W LO pracuje się na pewno łatwiej, gdyż poziom jest bardzo wyrównany.

– Ogólniak ma nadal specyficzny klimat, idą tam najlepsi uczniowie. Słusznie? Niektórzy uważają, że to po prostu legenda…

– Trudno mi powiedzieć, nie pracuję tam i nie znam specyficznego klimatu, ani legendy… Patrząc jednak na świadectwa z gimnazjum  i diagnozy naszych uczniów oraz biorąc pod uwagę próg punktowy           w LO mogę zauważyć, że my w klasach pierwszych zasadniczej szkoły zawodowej mamy uczennice, które z taką liczbą punktów z powodzeniem dostałyby się na plac Zamkowy, ale one nie chciały iść do liceum, bo chcą zostać fryzjerkami. Żadne rozmowy i tłumaczenia nie pomagały. Edukacja w zawodówce nie przekraśla szans na studia. Pod koniec maja będzie wyświęcony na księdza uczeń tej szkoły, a w przyszłym kolejny. Uważam, że to legenda, że tylko po nauce w oławskim ogólniaku można studiować. U nas uczniowie nie mają zamkniętej drogi. Pora zerwać  z tym stereotypem, że nasza szkoła jest gorsza od innych…

Malwina Gadawa
[email protected]

 
 

Kategoria artykułu: Rozmowy

reklama

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.