Potrzebni wolontariusze

Z Adamem Dziadurą, lekarzem w oławskim hospicjum, rozmawia Wioletta Kamińska

– Oławskie hospicjum działa już kilka lat, ale wasza działalność jest nietypowa…

– To hospicjum domowe. Powstało trzy lata temu przy oławskim oddziale „Caritas”. Pierwszą umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia podpisaliśmy na rok 2006. Obejmowała kilku pacjentów. Dziś to się zmieniło, a liczba naszych podopiecznych cały czas wzrasta. Istotą naszej działalności jest opieka nad osobami chorymi w ich ostatnim okresie życia. Są to  głównie osoby w zaawansowanym stadium choroby nowotworowej…

–  Dlaczego hospicjum domowe?

– Najlepszym miejscem na spędzenie ostatnich dni życia jest dom i otoczenie bliskich osób –  stąd pomysł hospicyjnej opieki domowej. W ten sposób pacjent jest przy rodzinie, wśród bliskich, i głównie oni się nim zajmują. My pomagamy przy pielęgnacji, zapewniamy opiekę medyczną, edukujemy, rozmawiamy. Naszym zadaniem jest też przygotować chorego i jego rodzinę do zbliżającej się śmierci. Dla wielu ludzi to duży problem. Nie każdy umie się pogodzić z odejściem bliskiej osoby.           

– Co trzeba zrobić, by skorzystać z waszej pomocy?

– Należy zgłosić się do stacji „Caritas” w Oławie, ze skierowaniem do hospicjum domowego, wystawionym przez lekarza rodzinnego. Opieka nad pacjentami jest bezpłatna i nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Według mnie, to konstytucyjne prawo każdego człowieka, który znajdzie się w takiej sytuacji.

– Kto pracuje w hospicjum?

– Do dyspozycji pacjentów jest  dwóch lekarzy, pięć pielęgniarek i psycholog. Mamy wśród nas księdza, który zajmuje się wsparciem duchowym. Jest on naszym pierwszym i na razie jedynym wolontariuszem. Takich ludzi potrzeba jednak dużo więcej.             
        
– To znaczy, że potrzebujecie rąk do pracy?

– Zgłasza się do nas coraz więcej ludzi oczekujących pomocy. Potrzebują nie tylko opieki medycznej czy duchowej, ale także pomocy w załatwieniu codziennych spraw. Dlatego szukamy życzliwych ludzi, którzy dysponują wolnym czasem i chcieliby pomóc rodzinom chorych, w domowych obowiązkach. Najczęściej trzeba zrobić zakupy, posprzątać, pomóc w pielęgnacji chorego, a czasem posiedzieć, porozmawiać czy potowarzyszyć, trzymając za rękę. Wielu z nas nawet trudno sobie wyobrazić jak wielkie ma to dla nich znaczenie.        
           
– Szukacie też wolontariuszy akcyjnych?

– Tak. Oprócz pomocy chorym i ich rodzinom, chcemy organizować akcje promujące ideę opieki hospicyjnej oraz w nich uczestniczyć i pozyskiwać fundusze na opiekę paliatywną. Mamy nadzieję, że to się uda dzięki pomocy ludzi dobrej woli. Wszystkich, którzy chcieliby nam pomóc, zapraszamy na spotkanie w siedzibie Caritas przy placu Piastów w Oławie (obok wieży ciśnień), w piątek 24 kwietnia od godziny 17.00 do 18.00. Podobne spotkania będziemy organizować sukcesywnie w każdy piątek o tej samej porze. Zapraszamy. Każdy może się przydać, a rąk do pracy nigdy za wiele. 
 

Kategoria artykułu: Rozmowy

reklama

Komentarzy (3)

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.