Zamiast felietonu

Mija rok jedenasty, już następny się czai, Więc tym razem garść życzeń trochę innym zwyczajem. Co minęło – nie wróci, ważne to, co przed nami, Patrzmy w przyszłość z nadzieją, raczmy się marzeniami

Jak rok zmieni Oławę? Czym Jelczowi dogodzi?

Komu spełni nadzieje, w czym i komu poszkodzi?

Gdzie zabłyśnie Domaniów? Co upiększy Bystrzycę?

I tak można bez końca, ale przejdę do życzeń.

Wszystkim zdrowia, zdrowia i zdrowia raz jeszcze,

A jeśli coś dokuczy, to najwyżej dreszcze,

Ale nie te z zaziębień, czy z innej tam choróbki,</p>

Lecz ze szczęścia, rozkoszy, no i z pieniążków kupki!

Niech wszystko się układa, w górę pną się dzieci,

Sąsiad niech nie dokucza, sąsiadka na męża nie leci.

W pracy – stabilizacji, jeśli zmian – to na lepsze,

Szef niech będzie człowiekiem, a nie dwunożnym wieprzem.

W domu – słońca, pogody, bez namolnych upałów,

Bo to może być powód rodzinnego pożaru.

Owszem, niech będzie chmurka, deszczyk słów, grzmocik mały,

To odświeża powietrze, nie ściągając nawały.

Kochajcie gorąco i bądźcie kochani,

Bo cóż warte jest życie bez przyjaznej przystani?

Panowie niech miłują śliczne swe sekutnice

A uroczych swych drani – vice versa – dziewice.

Faktem niech się staje, o czym każdy marzy,

Także plusów, sukcesów i miłych wydarzeń.

Zakończmy rok dwunasty, z szansą stwierdzenia wtedy,

Że to był dobry krok w zwalczaniu polskiej biedy…

Edward Bykowski

[email protected]

Kategoria artykułu: Felieton

reklama

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.