Droga do szkoły i pędzące TIR-y

– Tu może kiedyś dojść do nieszczęścia – ostrzega Piotr Porzuczek, ojciec uczennicy SP nr 3 przy ul. B. Prusa

 

Ulica Oławska to trasa przelotowa przez J-L. Natężenie ruchu jest silne, największą uciążliwość i niebezpieczeństwo dla mieszkańców stwarzają rozpędzone samochody ciężarowe.
– Nasza szkoła usytuowana jest w newralgicznym miejscu ze względu na łuk drogi od strony Laskowic i na to, że pojazdy zjeżdżają tam z pewnego wzniesienia i rozwijają dużą prędkość – ocenia dyrektor SP nr 3 Piotr Pilawa. – Rodzice przekazywali nam od kilku lat sugestie, żeby, zatrudnić kogoś, kto czuwałby nad bezpieczeństwem dzieci, bo natężenie ruchu na ul. Oławskiej oraz na ul. Wrocławskiej znacznie wzrosło.
Od października 2008 przeprowadza uczniów przez jezdnię Monika Mateuszów.  – Kierowcy przywykli już, że tu stoję i zwalniają – informuje.
Swoją pracę rozpoczyna, kiedy dzieci idą do szkoły, potem pomaga pilnować porządku na przerwach, a od godziny 11 odprowadza uczniów do autobusu. Dyrektor ocenia jej pracę pozytywnie, mówi, że rodzice też są zadowoleni. Ale czy to rozwiązanie wystarczy?
– To skandal, że nie ma tu świateł – oburza się Porzuczek. – Uważam, że jeśli otwiera się specjalną strefę ekonomiczną i wpuszcza się tak dużo aut do miasta, to z drugiej strony niezatroszczenie się o podstawowe bezpieczeństwo dzieci to jakaś paranoja.
– Pod koniec tego roku będzie zamontowane przed szkołą ostrzegawcze oświetlenie mrugające – zapewnia zastępca burmistrza J-L Tomasz Kołodziej. – Powiat wraz z gminą J-L zrealizują tę inwestycję w ramach tzw. “schetynówek”. Chcę podkreślić, że osoba przeprowadzająca uczniów przez ulicę nie straci pracy.

(XA)

Fot. Xawery Piśniak

Kategoria artykułu: Aktualności

reklama

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.