Wieloletnia tradycja i najlepsze składniki, czyli idealny pączek ze „Społem Oława”

Chyba nie ma w Oławie osoby, która nie jadła naszego pączka – mówi Edyta Chmieluk, kierownik ciastkarni „Społem Oława”. – I nie ma co się dziwić, one po prostu są najlepsze!

Gdy znajomi na Facebooku chwalą się liczbą zjedzonych pączków, gdy koleżanka z klubu fitness z przerażeniem liczy kalorie, gdy masz już dość, ale weźmiesz jeszcze jednego, gdy śrubujesz kolejny osobisty rekord, i gdy Ania Lewandowska nie ma już żadnych argumentów – to najprawdopodobniej trwa właśnie Tłusty Czwartek.

W tym roku święto (żaden prawdziwy łasuch nie wybaczyłby nam, gdybyśmy użyli innego określenia) przypada 28 lutego. Przed rokiem obchodziliśmy je zdecydowanie wcześniej, bo już 8 lutego. Tradycja jedzenia w Tłusty Czwartek pączków pojawiła się w Polsce już w XVII wieku i dotyczyła raczej miast i dworów. Na wieś pączkowe szaleństwo dotarło pod koniec XIX wieku. Słodkie i okrągłe pampuchy dawniej jadano głównie ze skwarkami.Tłusty Czwartek przypada na ostatni czwartek przed Środą Popielcową. Rozpoczyna jednocześnie ostatni tydzień karnawału. Dawne ludy pogańskie świętowały wtedy koniec zimy i nadejście wiosny. Dziś jest to po prostu ten jeden dzień w roku, w którym kalorie kompletnie się nie liczą.

Receptura jest tajna

Dla oławskich cukierni Tłusty Czwartek to prawdziwe wyzwanie. Prym w tym względzie niewątpliwie wiedzie „Społem”, które dla swoich klientów szykuje ponad 30 000 pączków z nadzieniem różanym. – Róża to najważniejszy składnik – przekonuje kierownik ciastkarni „Społem”. – Nie zdradzę naszej receptury, bo to dla nas ścisła tajemnica. Róża bardzo się jednak kojarzy z Tłustym Czwartkiem. Próbowaliśmy różnych eksperymentów, ale ostatecznie żaden smak nie przekonał nas tak bardzo. No, bo…kto nie kocha pączków z różą?!

Dla ciastkarki „Społem” Tłusty Czwartek to najgorętszy okres w roku. W 2019 przygotowania rozpoczęły się już na przełomie stycznia i lutego. Już miesiąc wcześniej zbierano zamówienia, by w odpowiednim momencie móc ściągnąć surowce. Na tydzień przed najsłodszym dniem w roku wiadomo było, że pączków trzeba zrobić 30 000. A liczba cały czas rosła. By móc zrealizować tak duże zamówienie, co roku zatrudniani są dodatkowi pracownicy. Nad wszystkim czuwa jednak doświadczona załoga, która wie, jak stworzyć idealnego pączka. – Pan chce ode mnie wyciągnąć zbyt wiele poufnych informacji – śmieje się Chmieluk. – A konkurencja czuwa, bo przecież każdy chciałby zrobić takie pączka jak w „Społem”. Mogę zdradzić, po czym poznać pączka, który był wyrabiany ręcznie. Niewątpliwie musi mieć białą obwódkę, która świadczy o odpowiednim wysmażeniu. Nie może też mieć idealnego kształtu. Zasada jest prosta – gdy wyrabiamy ciasto ręcznie, to pączki będą podobne, ale nie takie same. Mogą mieć zniekształcenia. Pączek wyrobiony maszynowo będzie wyglądał idealnie. A jak kupimy dziesięć, to wszystkie będą identyczne.

Tylko dobre składniki

Pączki ze „Społem” trafiają do sklepów, ale również do firm, które coraz chętniej częstują swoich pracowników słodkościami. W normalny dzień pączków powstaje około 700-800. Na Tłusty Czwartek obok 30 000 słodkich pampuchów trzeba upiec ponad 300 kilogramów chrustów.

Kierownik ciastkarni Edyta Chmieluk pracuje w „Społem” od 12 lat. Od 4 na obecnym stanowisku. Na pytanie, czym pączek ze społem przekonuje klientów, odpowiada: – Dobrocią serca! Mamy wielu stałych odbiorców. Niektóre firmy zgłaszają się do nas od wielu lat i cały czas chwalą nasz produkt. Co roku też dostajemy zamówienia od nowych przedsiębiorstw, czasem nawet takich, których nie znamy. W Oławie już chyba nie ma osoby, która nie jadła pączka ze „Społem”. W dużych marketach mogą go kupić taniej, ale przychodzą do nas, bo stawiamy na jakość, świeże produkty i niezmienny od lat, niepowtarzalny smak.

Tradycja jest siłą „Społem”. W czasach, gdy świat szaleje na punkcie zdrowego żywienia, załoga „Społem” mówi wprost: – Pączek to musi być pączek. Ma być słodki, pyszny i zawierać kalorie. Zdecydowanie ważniejsze jest to, żeby nie zawierał ulepszaczy, które są fatalne dla naszego organizmu. Dlatego tak ważne są dla nas odpowiednie składniki.

Wszyscy pracownicy odpowiedzialni za ciastkarskie wypieki w „Społem Oława: Anna Świer, Joanna Herba, Małgorzata Jakimowicz, Maria Wołk-Łaniewska, Marlena Hetmaniak, Monika Siewior, Paweł Piskorski i Tomasz Bratkowski zapraszają do sklepów po tradycyjnego pączka i życzą smacznego.

Tłusty Czwartek już 28 lutego. „Społem” obiecuje, że słodkości u nich nie zabraknie!

(tekst sponsorowany)

Kategoria artykułu: Aktualności

Tagi: , , , , ,

reklama

Komentarzy (1)

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.