Nie ma chętnych do komisji wyborczych

Sytuacja jest dramatyczna, jeżeli do 30 września nie powołamy obwodowych komisji wyborczych, to przeprowadzenie wyborów samorządowych może okazać się bardzo poważnie utrudnione – alarmuje urzędnik wyborczy w mieście Oława Tomasz Michalewski

– Zwracam uwagę na dramatycznie niską liczbę zgłoszeń na członków obwodowych komisji wyborczych w mieście Oława – napisał do nas Tomasz Michalewski. – Proszę pamiętać, że zarejestrowanie list kandydatów to jedna sprawa, ale potrzebujemy również zespołu ludzi, którzy wydadzą karty wyborcze i policzą oddane głosy. Pierwszeństwo mają oczywiście komitety wyborcze, ale zgłosić się może każdy, nie ma potrzeby uzyskiwania poparcia komitetów wyborczych. Są tak naprawdę trzy warunki kandydowania: ukończone 18 lat, stałe zamieszkanie na terenie Dolnego Śląska oraz brak spokrewnienia z kandydatami na radnych lub burmistrza w mieście Oława.

Członkowie komisji otrzymują zryczałtowaną dietę: przewodniczący 380 zł, jego zastępca 350 zł i członek komisji 300 zł.

Szczegółowych informacji udziela Urząd Miejski w Oławie.

(ck)

 

Kategoria artykułu: Aktualności

Tagi: , , , ,

reklama

Komentarzy (4)

  1. Ci co mają kasę mają wy..ne i zwyczjnie szkoda im czasu. A Ci co nie mają, to też mają wy..ne bo mają 500+. Więcej socjalu to już się całkiem ludziom w głowach poprzewraca. Niedługo to trzeba będzie płacić żeby ludzie głosowali a samych kandydatów to chyba z Ukrainy trzeba będzie ściągać. To jest dramat co się dzieje z naszym społeczeństwem. Nie dorośliśmy do demokracji. Każdy tylko potrafi narzekać, ale jak przychodzi co do czego to ponad 50% społeczeństwa nie chce się nawet pójść do wyborów. Założę się, że frekwencja w tym roku może spaść nawet poniżej 40%. Ale dobrze, nie chodźcie. Niech Ci którzy rządzą robią was w ciula dalej.

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.