PILNE! Iza jest w ciężkim stanie. Potrzebna natychmiastowa POMOC

Kilka lat temu mieszkańcy Oławy dokonali niemożliwego, uratowali życie Justyny Piotrowskiej, która pilnie potrzebowała przeszczepu płuc. Dzięki Waszej pomocy udało się uzyskać niewyobrażalną kwotę i wyrwać oławiankę ze szponów śmierci. Justyna ma wielkie serce i pokazała to wiele razy organizując różne akcje pomocy, teraz apeluje do WAS, abyście pomogli uratować życie jej koleżanki i byłej uczennicy 24-letniej Izy Kawałko.
***
Iza Kawałko, mieszkanka Skrzypnika, 24-letnia absolwentka Zespołu Szkół w Domaniowie, Liceum Ogólnokształcącego im. Jana III Sobieskiego w Oławie i Politechniki Wrocławskiej walczy o każdy oddech i życie w Szpitalu AKH w Wiedniu. Płuca wyniszczone wieloma latami choroby wywołanej przez przeszczep szpiku nie pozwalają młodej kobiecie oddychać samodzielnie. Każdy dzień spędzony na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej w tym szpitalu to 1500 euro! Rodzina Izy już nie jest w stanie walczyć o życie córki w samotności i ciszy, jak robiła to do tej pory. Za kilka dni muszą Ją zabrać ze szpitala i pozbawić szansy na dalsze życie. Fundacja ciągle wspiera Izę i nigdy nie odmówiła pomocy. Jak powiedziała mama Izy „daję zielone świtało na wszelkie akcje. Nadzieja umiera ostatnia”.
Nie dopuśćmy do tego, by rodzice musieli zabrać swoje dziecko ze szpitala i przerwać terapię! Ogłaszamy zbiórkę pieniędzy na leczenie w najlepszym szpitalu, do jakiego mogła trafić. Sprawa jest bardzo pilna, liczy się każda złotówka!
Najbliższa zbiórka dla Izy Kawałko odbędzie się przy Parafii św. Apostołów Piotra i Pawła w niedzielę 9 września po każdej Mszy świętej.
***Izę można też wesprzeć wpłatą na konto Fundacji Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową Bank Millenium S.A
11 1160 2202 0000 0001 0214 2867 Tytuł wpłaty „Dla Izabeli Kawałko”
7 września o godz. 19.00 w SP nr 6 przy ulicy Sportowej w Oławie odbędzie się CHARYTATYWNA ZUMBA DLA IZY! Nie umiesz tańczyć? NIEWAŻNE!!! Weź dobry humor i 30zł Dla Izy i jej oddechu.
***
Poniżej apel Justyny Piotrowskiej
**
Oddech dla Izy. Nadzieja umiera ostatnia
***
2004 rok. Iza czwartoklasistka. Warkoczyki, spojrzenie z którego promieniuje rozsądek. Skromny uśmiech i gotowość do działania natychmiast, gdy trzeba. Mądra odpowiedź na każde pytanie. Przewodnicząca szkolnego samorządu wybierana potem rok po roku przez wiele lat. Zawsze uśmiechnięta. Zawsze godna zaufania.
2007 rok Izabela. Coraz wyższa, coraz mądrzejsza. Piękna dziewczyna i dobra koleżanka. Wzorowa uczennica. Coraz więcej znajomych na fb.
2010 rok. Nowa klasa w oławskim liceum. Uśmiech i skromność. Zwykła badanie krwi. Zespół mielodysplastyczny. Poszukiwania dawcy szpiku. Iza walczy w ciszy, wśród najbliższych.
28 stycznia 2011 – jest dawczyni, jest przeszczep. Nie ma taryfy ulgowej. Leczenie idzie w parze z nauką. Jest też czas na wolontariat w Przylądku Nadziei. Bo kto, jak nie Iza najlepiej pomoże dzieciakom, które właśnie przechodzą przez horror łysych głów, polekowych wymiotów i cierpienia. Iza nie uznaje taryfy ulgowej, jest dobrze, wyniki w normie, wraca siła.
I nagle przestaje być dobrze. Jeden wynik burzy budowany na nowo świat. Jest cierpienie, strach, samotność. Matura, studia. Znów nikt nie wie. Coraz trudniej, płuca nie wytrzymują terapii, buntują się, coraz ciężej oddychać. Ale to ni przeszkoda, by się uczyć, zaliczać kolokwia i egzaminy. Choć jest na tyle trudno, że w domu, gdy nikt nie widzi, oddychać pomaga tlen z butli.
25 czerwca 2018 Pani magister. Na piątkę, jakże by inaczej. A że na obronę prosto ze szpitalnego łóżka – przecież nikt nie musi wiedzieć.
Wiosną umawiałam się z Izą, że pojedzie ze mną w wakacje na harcerski zlot opowiadać ludziom o dawstwie szpiku i o transplantacjach. Kiedy zaczęłam 8 sierpnia prowadzić pierwsze zajęcia, dostałam smsa. Napisała, że leży w szpitalu w Wiedniu. I jeszcze: „Obiecuję, że następnym razem będę z Wami”.
***
Iza leży w wiedeńskim szpitalu AKH. Jej stan jest bardzo ciężki. Jest pod opieką tych samych lekarzy transplantologów, którzy uratowali życie mi. Ale – żeby nadal mogła być leczona przez najlepszych specjalistów – potrzebne są pieniądze. Jej mama napisała „Dajemy zielone światło na wszelkie akcje. Nadzieja umiera ostatnia”, błagając wcześniej o modlitwę „za Izunię”.
Dzień na intensywnej terapii w AKH to niemal 1500 euro. Najbliżsi Izy muszą tam w Wiedniu z Nią być i dodawać Jej siły do walki. Nie wiemy, ile takich dni w szpitalu Iza potrzebuje, by do nas wrócić. Ja potrzebowałam 200 takich długich i pełnych cierpienia dni, by wrócić do Oławy i żyć. Podarowaliście mi te dni. Teraz proszę, byśmy wspólnie podarowali takie dni Izie.
Justyna Piotrowska, dawniej Izy nauczycielka, dziś koleżanka,
której kiedyś podarowaliście nowe płuca

Kategoria artykułu: Aktualności

Tagi: , , , , , , ,

reklama

Komentarzy (5)

Odpowiedz na: Stan

Anuluj odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.