Komentarzy (7)

  1. Zakrzowicko-Siedleckie Stowarzyszenie

    Podlewanie ogródków uzdatnioną wodą powinno być ZAKAZANE. Studnia wiercona to koszt 700-1000zl chyba każdego kto wydaje 500 tyś na dom stać na taki proekologiczny wydatek. Na wioskach pod Oławą wieczorem człowiek nie może się normalnie umyć bo ciśnienie w sieci za małe… Ale co tam, zarastajmy brudem, ważne że trawka zielona!
    Lokalny watażka powinien zrobić z tym porządek.

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  2. Wygląda na to, że apel do mieszkańców to jedyne, na co stać włodarzy naszej Gminy. Co roku są takie problemy z wodą w ciepłe dni, a oni sobie apelują… A może jakieś inwestycje w starą, niewydolną infrastrukturę? Jasne, że jest mało pieniędzy, ale nikt nie oczekuje, że zaraz Kanał Sueski zostanie przekopany. Można co roku zrobić choć trochę.

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  3. „Jasne, że jest mało pieniędzy,”- to prawda , przecież Wójt za zgoda Rady gminy kupił palac w Jakubowicach, który trzeba remontować. Sa to priorytetowe wydatki wójta .
    A mieszkańcy mogą latem wody z przestarzałych wodociągów nie używać i będzie ok.

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  4. Mieszkaniec

    Dziękuję Pani Teresie Jurijków-Górskiej za coroczne przypomnienie o konieczności oszczędzania wody. Troska o mieszkańców jest zaiste zaskakująca. Każdego roku o tej samej porze możemy liczyć na to, że władze gminy przypomną sobie o jednej z podstawowych potrzeb ludzkich: WODZIE.

    Jednakże już na początku apelu pojawia się błąd w założeniach: co to jest nadmierny pobór? Zdaniem Teresy Teresa Jurijków-Górskiej jest to pobór przekraczający wydajność sieci. Nie bierze jednak one pod uwagę faktu, że to właśnie między innymi na skutek rozwoju regionu zapotrzebowanie na wodę jest większe. Gmina już wprowadziła ograniczenia w dostawie wody (ponieważ zna problem od lat można chyba śmiało stwierdzić, że świadomie) nie dbając o modernizację sieci. I nie chodzi tu wcale o podlewanie ogródka czy mycie samochodu. Zwykły prysznic staje się luksusem nie lada już w godzinach wschodu słońca. Później napełnienie spłuczki w toalecie to przynajmniej godzina. W tym kontekście mówienie o hydrantach jest co najmniej śmieszne. Obecnie usprawiedliwiając się „nadmiernym poborem” nie zapewnia gwarantowanego ustawowo ciśnienia w sieci. A co to znaczy „nadmierny pobór”? Chęć umycia się z skorzystania z toalety? Toż to o krok od XIXw! Czy przypadkiem Gmina sprzedając działki nie brała pod uwagę, że nowi mieszkańcy również potrzebują wody do picia?
    Czy zapraszając do inwestycji nowe firmy nie wzięła pod uwagę zapotrzebowania na wodę powstających fabryk? Czy Pani Zastępca Wójta może zatem poinformować mieszkańców co Gmina zrobiła w ostatnim dziesięcioleciu by zniwelować problem? O apelach oczywiście wiemy. Jakie REALNE kroki w tym kierunku zostały podjęte? Ile kilometrów sieci wymieniono? O ile zwiększyła się przepustowość i czy zapewnia ona typowe zapotrzebowanie 100-150l na osobę w ciągu doby?

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.