Jak autobus ma wyjechać? Przystanek tylko na papierze

Oława Kolejna próba

Kierowcy autobusów skarżą się na brak możliwości wykonywania manewrów. Często muszą przeciskać się pomiędzy autami, nie brakuje groźnych sytuacji. Do tego brak miejsc parkingowych w okolicy dworca. Czy uda się to zmienić?

Wprawdzie przed dworcem kolejowym wydzielono kawałek miejsca na przystanek autobusowy, ale to zdecydowanie za mało. Kierowcy komunikacji miejskiej mówią wprost – to tylko tablica, przystanek bez żadnych dokumentów: – Chodzi nam tylko o spokojny wjazd i wyjazd. Rok temu rozmawialiśmy z burmistrzem, to stara sprawa, ale ciągle nierozwiązana.

Próby podejmowano jeszcze w poprzedniej kadencji. Teraz znów je podjęto.

Burmistrz Tomasz Frischmann mówił na konferencji prasowej 12 kwietnia, że problem wynika ze spraw własnościowych. Miasto nie ma tam swojego terenu. Parking należy w połowie do PKP i powiatu: – Pomimo dobrej woli Starostwa Powiatowego i kierownika Powiatowego Zarządu Drogowego, trudno rozwiązać ten problem. Za mało miejsca na parkingi i przystanek.

CZYTAJ artykuł w całości: TUTAJ

Monika Gałuszka-Sucharska [email protected]

Kategoria artykułu: Aktualności

Tagi: , , , , , , , , , , , ,

reklama

Komentarzy (16)

  1. W innych miastach jakoś nie parkingu przed dworcem kolejowym tylko w Oławie jest problem i jak zawsze odbijana jest piłeczka, nie moje, nie twoje i tak kolejne lata a problem jak był tak pozostaje, wszyscy umywają ręce.

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
      • Tu niepotrzebna jest logika lecz konsekwentne działanie władz miasta i radnych w całościowym podejściu do miejsc parkingowych w tych punktach miasta gdzie są instytucje i budynki użyteczności publicznej: dworce, szpitale, urzędy, instytucje kulturalne, itp.
        Burmistrz Frischmann, niestety, kontynuuje „strategię” swego poprzednika – „nie reagować może sprawa uschnie, przycichnie”.
        A sprawa braku miejsc parkingowych jest „nabrzmiała”, pierwsze miejsce to centralny punkt miasta – Rynek, zawalony na co dzień parkującymi samochodami: połowa to mieszkańców Rynku a następne 40% to pracownicy banków i lokali użytkowych znajdujących się w Rynku. Dla zwykłego kierowcy (klient tychże banków czy interesant urzędu) pozostaje 10% – wielkie szczęście jak się uda coś znaleźć po kilkukrotnym objechaniu Rynku i okolicznych uliczek.
        To samo dotyczy parkingu pod Pocztą Główną, to samo pod dworcem PKP. To samo dzieje się pod nowym Centrum Sztuki na Młyńskiej – ulica zastawiona samochodami wraz z podwórzem posesji na Młyńskiej a tymczasem 150 m dalej na ul. Rybackiej stoi prawie pusty plac parkingowy ( nie ma informacji o tym, że taki parking istnieje!).
        Konkluzja: władze miasta i radni mają w … nosie problemy mieszkańców i udają, że problemu parkingów nie ma.
        Czy nie można, choćby dla sprawdzenia jak zadziała, postawić po jednej stronie Rynku jednego człowieka z biletami parkingowymi i kasować po 1 zł za pierwszą godzinę a 2 zł za każdą następną dla zrozumienia potrzeb mieszkańców parking płatny od godz. 9:00 do godz. 18:00 – poza tymi godzinami bezpłatny. Można szybko nazbierac kasę na nowe miejsca parkingowe. Pobliski Brzeg ma w Rynku parkomat i miejsca parkingowe można zawsze znaleźć. Czy to takie trudne?
        Pobliski Brzeg rozwiąz

        Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
          • A gdzie u mnie braki logiki widzisz? nie potrzebuję żadnych koncesji tylko wolnego miejsca na zaparkowanie samochodu gdy załatwiam sprawy w Ratuszu lub w banku.

          • edd ,,,, artykuł dotyczy konkretnego przypadku i miejsca , ludzie jadą , parkują , wsiadają do pociągu i jadą gdzieś do pracy . wg. Twojej teorii , za parkowanie płaciliby więcej jak za bilet kolejowy , więcej jak za paliwo zużyte na dojazd do pracy ………….. w tym nie ma logiki , gdybyś wprowadził płatne parkowanie to gdzie ci ludzie zostawią samochody , alejka w parku , pobliskie chodniki ,,,,,, pomyśl

            zaczynasz od parkingu na PKP , kończysz na rynku , w urzędzie i banki
            napisał Ci Jan ,że Brzeg zlikwidował to co Ty chcesz wprowadzić
            bądż pewien ,że pieniądze z biletów za parkowanie nie poszłyby na nowe parkingi , te pieniądze są praktycznie zjadane przez zarządzającego parkingami lub operatora parkomatów , miasto ma z tego niewiele jeśli chodzi o finanse , ma jedynie zaprowadzony pewien porządek wokół czegoś tam , dworca , ratusza czy czegoś tam innego , tak jak z Waszej sławnej już chyba na cała Polskę strzelnicy
            ufam,że to wyjaśnienie coś Ci rozjaśni problem

          • Kiedy Brzeg zlikwidował parkomat w Rynku? byłem chyba z miesiąc temu i jeszcze działał.

          • są zlikwidowane, 2 kwietnia przy rynku już w Brzegu parkomatów nie było 🙂 sprawdzone

  2. Tak, tak, pieniądze z biletów na budowę parkingów… tak jak pieniądze ze składki zdrowotnej itp. potrącanych przy każdej wypłacie na utrzymanie służby zdrowia… Bzdura !!! Można zorganizować parking na nieużytkach pod wiaduktem, ale kto będzie taki kawał na pociąg chodził 🙂 Parking w rynku – zamknąć rynek dla ruchu samochodowego, wybrukować plac wokół ratusza zorganizować „knajpeczki”, kawiarenki itp. (oczywiście inicjatywa prywatna 🙂 ) , a parking przenieść na planty przed Ośrodkiem Kultury zgodnie z planami. Inni mają, tylko u nas jakoś się nie da! Złośliwi w tym ja twierdzą, że rynek został przeniesiony na Młyńską tylko ratusza brak 🙂

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  3. A jeśli chodzi o parking przed PKP to wystarczy WYRAŹNIE oznakować miejsca do parkowania, resztę również WYRAŹNIE wyłączyć z ruchu i użytku, co 2 godziny wysłać patrol Policji czy SM niech walą mandaty tym co parkują jak chcą (albo umieją) może to rozwiąże problem przejazdu autobusu i poruszania się w tym miejscu. Ja sam parkuję auto przed PKP i nie sprawia mi problemu zaparkowanie między liniami namalowanymi na placu, więc dlaczego inni mają z tym problem, a później bałagan jaki widać… Wiem, „ale ja nie mam gdzie zaparkować”. Ilość miejsc jest ograniczona, parking z gumy nie jest, jak wszystko jest zajęte to gdzie się pchasz stając w poprzek, zaparkuj sobie dalej, przejdź się 50 metrów, korona z głowy ci nie spadnie!

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  4. skoro do kierowców nie dociera że namalowane linie parkingowe są od dawna, kiedys stały nawet słupki na rogach aby swobodnie autobus się zmieścił,to je powyrywali, to wina kierowców którzy parkują jak chcą, nie zważając czy coś koło nich przejedzie czy nie, powinno się tych co blokują odholowywać na ich koszt, od razu by się nauczyli prawidłowo parkować, już w parku parkują NA TRAWNIKACH, wjeżdżają jak się da byle głębiej w zieleń, a wystarczyło pod wiaduktem zrobić parking, z jednej i z drugiej strony było by po kilkanaście miejsc parkingowych, wystarczy chcieć (postawić znaki, zrobić dojazd, nawet utwardzać specjalnie nie trzeba) a oni wolą ścieżki rowerowe w parku robić, a kierowcy to gdyby mogli to pod same perony podjeżdżali, bo ciężko się przejść kilkanaście kroków

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.