Srokacze brązowych huzarów na muralach. Kolejny projekt z Oławy

Do konkursu SPOŁECZNIK2.0 właśnie zgłosił się kolejny kandydat z Oławy. Celem projektu „Srokacze brązowych huzarów na muralach”  jest poprawa estetyki miasta z wykorzystaniem jego historii.

Wiecie, że przed I wojną światową na jeden samochód w Oławie (a bardziej precyzyjnie – w niemieckiej Ohlau), przypadało grubo ponad 300 koni?! Ohlau w XIX i na początku XX w. to było „końskie miasto”. Wszystko dzięki garnizonowi „brązowych huzarów”, którzy stacjonowali w mieście. Niewiele z tego zostało….. Jest szansa, aby konie wróciły do miasta w postaci profesjonalnych murali na ohydnych ścianach budynków przy ulicy Młyńskiej. Proszę wszystkich znajomych z FB, znajomych znajomych i ich znajomych oraz nieznajomych tych znajomych, o poparcie tego pomysłu w konkursie organizowanym przez Bank Spółdzielczy.

GŁOSUJ tutaj: http://spolecznik20.pl/spoldzielnia-pomyslow/722

Kryspin Matusewicz

kry1

Kategoria artykułu: Aktualności

Tagi: , , , , , , ,

reklama

Komentarzy (30)

  1. Dziękuję za wszystkie komentarze. Mam uwagę natury formalnej do „gościa”, któremu oczywiście też dziękuje za komentarz. Sięgając po klasyka, muszę z przykrością stwierdzić: „naprzód, z przeproszeniem jegomości, nie jestem ja żaden chłop, jeno szlachcic, choć ubogi, ale herbowny, co jegomości i pan porucznik Wołodyjowski i pan Podbipięta, jako znajomi pana Skrzetuskiego, powiedzą .

    Wracając do projektu i konkursu, chciałem powiedzieć, że idziemy jak burza. Tylko w ciągu jednego dnia szesnastokrotnie powiększyliśmy liczbę oddanych głosów na murale z końmi !!! Dziej jest juz ich …. 16. Moim marzeniem jest zdobyć 18 głosów, a najlepiej 4×18, bo, jak mówią słowa pieśni innego klasyka gatunku -Tomasza Niecka pt: „Cztery Osiemnastki”, to jest teraz w modzie.

    Panu „obiektywnemu” również dziękuje za miły komentarz i skierowanie do pracy w wydziale promocji. To moje drugie niedoścignione marzenie, ale niestety – co widać – jestem mało konkursowy i nijak nie przebrnę przez gęste seto selekcji i szczegółowych pytań profesjonalistów „Łot do ju fink, Oława is a sity or e tałn”, które w wolnym tłumaczeniu brzmi „Czy należysz, popierasz lub zamierzasz zapisać sie do BBS?”.

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  2. „Czy to objaw germanofilii? To kawałek historii Olawy, ale historii nie naszej i brunatni nie są bohaterami naszej bajki. Od nich prosta droga do Niemców w pierwszej i drugiej wojnie światowej. Licealiści nie uczą się już tego w szkole?”

    Zapraszam do zapoznania się ze szczegółami projektu, opisanymi pod wskazanym w artykule linkiem (oraz o oddanie głosu), przed wyciąganiem pochopnych wniosków. Druga sprawa, że murale to nie są realistyczne obrazy mistrza Jana i wiele w nich schematów, niedomówień i syboli. Nie myśl o muralach w kategoriach „Bitwy pod Grunwaldem”. Jestem przekonany „sasiad”, że po lekturze opisu do projektu wyciągniesz właściwe wnioski i zmienisz zdanie nt. rzekomej „germanofilii” tego projektu. Żeby było jeszcze mniej „germanoflnie” , to pruskie konie, które – oprócz rotmistrza Kazimierza Raszewskiegio („wstąpiłem do pruskiej armii wiedząc, że wolna Polska będzie potrzebować doświadczonych oficerów”) i gen. Seydlitza – miałyby być najbardziej wyeksponowane na muralach – zawsze możesz potraktować jako pruskich więźniów wykonujących niewolniczo swoje obowiązki za garść siana. Będziesz miał wtedy wielki obraz martyrologii końskiej. Wśród koni huzarów było sporo Arabów, więc – zgodnie z Twoim rozumowaniem – stąd już prosta droga do arabskich uchodźców szukających obecnie schronienia w Europie. Jeśli umieścimy na muralach kilka psów przy koniach – oczywiście owczarków niemieckich…. ech, sam wiesz!

    Czy rzeczywiście wolisz wielkie prącie na ceglanej ścianie budynku obok browaru i „Kiwi Egon, Dziekan Forever”, od fajnych, artystycznie namalowanych murali z łaciatymi końmi? Atutem dobrych i odpowiednio podpisanych murali jest to, ze podlegają one niepisanemu prawu (fakt ze nie wszystkim znanemu), zakazującemu ich zamalowywania. To powinien być ważny argument dla wspólnot mieszkaniowych, o których wspomina „lokator”, bo one chyba skapitulowały przed autorami wulgaryzmów i bazgroli na murach ich budynków przy Młyńskiej.

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  3. Coś tam wiesz, ale całości nie ogarniasz. Nie ma żadnych „pruskich koni”. Koń to udomowiony zwierzak, który służy człowiekowi. Nie ma narodowości, czy tym bardziej świadomości politycznej – nawet jeśli mówimy o arabach czystej krwi.

    Konie jako takie są OK, tylko że przy Młyńskiej mieliśmy koszary, nie stadninę. Problem zaczyna się właśnie wtedy, gdy zaczynasz pisać o ludziach, którzy tych koni dosiadali. Nie miałbym niczego przeciwko muralowi z Raszewskim, ale wychwalanie Seydlitza i Schilla śmierdzi germanofilią właśnie. Naiwnością wykazujesz się podwójną: w tym mieście nikt nie będzie przestrzegał niepisanego prawa niezamalowywania murali. Mieszkańcom wspólnot aktualne „grafiki” nie przeszkadzają. Ba, nawet można przypuszczać, że są one dziełem młodszej generacji lokalesów. Taka gmina.

    Reasumując, jeśli zadeklarujesz, że trzaśniesz mural z Raszewskim, masz mój głos. Jeśli będziesz natomiast będziesz promował Prusaków, głosu nie masz. Tyle.

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  4. sąsiad sąsiada

    ” Czy rzeczywiście wolisz wielkie prącie na ceglanej ścianie budynku obok browaru i „Kiwi Egon, Dziekan Forever”, od fajnych, artystycznie namalowanych murali z łaciatymi końmi?” – nie nie wolę. Wolę czyste odmalowane mury budynków bez obrzydliwego graffiti i murali. Ten budynek z jego architekturą wpisaną w ul. Młyńską nie jest dobrym obiektem dla muralu.
    Uważam, że lepsze byłyby budynki wieżowców ze ścianami widocznymi od strony wjazdu do Oławy z J-L , jeżeli już maja być jakieś murale w Oławie.

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
    • km, może czytaliśmy dwa różne opisy? A może pomyliłeś opis projektu huzarskiego z innym, którego autorka (?) spamuje lokalne fora? Mnie w huzarskim zastanawia to zdanie: „W przedstawieniu Seydlitza pomocny może być rewers lokalnego banknotu przedstawiający tego oficera wypalającego z pistoletu w siwy łeb burmistrza.” Jak je interpretujesz?

      Zgłoś naruszenie regulaminu

      Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  5. „Promocja w obecnym wymiarze, jest zbyteczna i zbyt kosztowna.” To prawda. Szkoda na nią pieniędzy. Brak strategii opartej na wspieraniu oddolnych inicjatyw robi swoje. Powinno sie pomagać pasjonatom, bo to oni – poprzez swe szczere zaangażowanie – najlepiej promują miasto. Proszę porównać imprezy organizowane z inicjatywy urzędników (np. 777 lat Oławy, targi Polonia da etc.), z imprezami wymyślonymi przez mieszkańców (zlot zabytkowych samochodów, bieg koguta, piana bosmana). Rola miasta w tego typu działalności powinna ograniczyć sie do wsparcia organizatorów (głownie finansowego). Tak samo powinno być w przypadku pomysłu z muralem „końskim” na Młyńskiej.

    Gdyby to ode mnie zależało, to projekt murala zleciłbym Kamilowi Tobiaszowi ( https://www.behance.net/kamiltobiasy ). Chociaż nie jest w BBS (nobady is perfect :), to jednak oławianin i zna się na graffiti nawet lepiej niż niejeden doradca burmistrza. Jego pomyśl na malowidła skonsultować z uczestnikami corocznego pleneru malarskiego, który od dwóch dekad odbywa się w Oławie i razem z tymi artystami wspólnie zając się muralami na Młyńskiej.

    O samej promocji miasta można pisać wiele, ale to OT i temat na osobna dyskusje, pod artykułem podsumowującym realizacje „Strategii Rozwoju na lata 2010-2015”, który – mam nadziej – będzie przez redakcje Gazety przygotowany i upubliczniony w Internecie, a Anna Szwarc (autorka tego dokumentu) zorganizuje debatę (Zbyszek pewnie pomoże, bo w „czasach walki z komuną” niejedna debatę w mieście już przygotował).

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  6. Twoje braki, Kryspinie, trzeba uzupełnić. Zatem:
    „Przez 5 lat był prezesem oddziału poznańskiego Stowarzyszenia Oficerów w stanie spoczynku. Po częściowym zjednoczeniu środowiska byłych powstańców wielkopolskich R. został prezesem Zarządu Głównego Związku Powstańców Wielkopolskich (ZPW). W r. 1936 napisał wstęp do książki A. Reimersa o 16 p. huzarów holsztyńskich pt. „Husaren-Regiment Kaiser Franz Joseph von Österreich…” (Berlin 1937); znalazło się tu zdanie, że okres spędzony na czele tego pułku R. zalicza do najszczęśliwszych w życiu oraz życzenie, by pamięć pełnych chwały dni była bodźcem do najwyższych wysiłków w nowych odrodzonych Niemczech. Wypowiedzi te, podobnie jak i ogłoszone w r. 1938 Wspomnienia z własnych przeżyć do końca roku 1920 (P. [b. r. w.]), wywołały ostry atak prasy kombatanckiej, a w konsekwencji doprowadziły do usunięcia R-ego dn. 11 XII 1938 z szeregów ZPW.”
    Źródło: http://www.ipsb.nina.gov.pl/index.php/a/kazimierz-raszewski

    Jedziemy dalej?

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  7. Do sąsiada

    Proszę bardzo, „jedziemy dalej”, przeczytaj źródło do końca, przeczytaj co przeszła żona Raszewskiego, dowiedz się co przeszła po wojnie (po 1945). Generał w 1936 roku nie napisał nic konkretnego, wtedy zagrożenie nie było jeszcze tak oczywiste. Nie można mu odmówić patriotyzmu, walczył dzielnie dla Polski dostał od J. Piłsudskiego najwyższe odznaczenia.. To wielka postać i tekst typu „jedziemy dalej” jest poza kulturą.
    Od Kryspina też się odczepcie, ma dobry pomysł i niech realizuje, on przynajmniej coś robi a wy tylko w tą klawiaturę swoje hejty.
    Kryspin pozdrawiam

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  8. Sąsiad, Raszewskiego „walkowalem” przed trzema laty przygotowując materiał o stajniach w Oławie. Do całości, wspomnialbym jeszcze o Virtuti Militari. Osiagniecia generała – jak sam widzisz- potwierdzają tylko, ze Olawa powinna o nim pamietać. Na przykład poprzez mural upamiętniający jego, huzarskie konie i brązowych huzarów. Tym bardziej ze Raszewski był zwolennikiem porozumienia pomiędzy Polakami i Niemcami.

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  9. No to jedziemy. Nie kwestionuję zasług gen. Raszewskiego i jestem za muralem, który by go przedstawiał – o ile nie będą mu towarzyszyły elementy i inne murale o wydźwięku germanofilskim/prusofilskim. Da liegt der Hund begraben – zauważyli to Wielkopolanie, ponieważ mieli świadomość, której niektórym z nas najwyraźniej brakuje.

    Przy okazji, jak rozumieć zdanie: „W przedstawieniu Seydlitza pomocny może być rewers lokalnego banknotu przedstawiający tego oficera wypalającego z pistoletu w siwy łeb burmistrza.”?

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  10. – Przy okazji, jak rozumieć zdanie: „W przedstawieniu Seydlitza pomocny może być rewers lokalnego banknotu przedstawiający tego oficera wypalającego z pistoletu w siwy łeb burmistrza.”? –

    Rozumiec to nalezy tak, jak pokazuje zalaczony obrazek, zresztą – zdaniem mojego dawnegoo nauczyciela od kompozycji – bardzo dobry graficznie:

    https://www.google.pl/search?q=ohlau+marks&biw=1242&bih=554&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwj9q5uxza7LAhVHXiwKHfVLA9wQ_AUIBigB#tbm=isch&q=ohlau+seydlitz&imgrc=0BsSjUlfxZdPXM%3A

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.