Dziecko księdza Irka odziedziczy spadek. Jest decyzja sądu

Jak poinformował portal gazetawroclawska.pl dziś odbyła się rozprawa, podczas której sąd zadecydował, że spadek po zmarłym księdzu Waldemarze Irku należy się jego dziecku –  kilkuletniemu Jakubowi. Od tego postanowienia może odwołać się siostrzenica, która również ubiegała się o spadek po zmarłym kapłanie.

Na pierwszej rozprawie spadkowej, która odbyła się 26 stycznia 2015, sąd odczytał dokument, napisany przez Waldemara Irka w 1997 roku, a uzupełniony w 2004. Ksiądz nazwał go testamentem, ale sąd dziś nie wziął go pod uwagę, ponieważ nie ma mocy prawnej. Padają w nim zbyt ogólne stwierdzenia. Oto dokument, który Waldemar Irek nazwał testamentem:

Święta Góra

Gostyń, 1.07.1997

W szczególnym dla mnie miejscu, gdzie od siedmiu lat głosiłem wiele razy rekolekcje dla Kapłanów i Sióstr Zakonnych, w samotności na modlitwie przed Bogiem i Matką Najświętszą – dziękuję za wielkie dobro, które otrzymałem z Jego Ręki.

 15 lat kapłaństwa, dużo dobrych, życzliwych ludzi, ciekawa praca na różnych płaszczyznach – parafia, wydawnictwo, studia, duszpasterstwo akademickie, wojsko, uczelnia i parafia w Oławie – mam za co Panu Bogu dziękować.

 Dobrzy ludzie: to Dom Rodzinny i moja rodzina z Ukochaną Mamą, Siostrzenicą i tymi, z którymi jestem złączony więzami krwi; to moi Przyjaciele duchowni i świeccy, z którymi złączył mnie los, praca i przyjaźń. Wszystkim za wszystko dziękuję. Z perspektywy patrząc, myślę, iż miałem ciekawe, pracowite życie – a ludzie, których spotkałem, byli bardzo dobrzy i sympatyczni.

 ***

Obecnie jestem proboszczem w Oławie – i wszystko, co znajduje się na plebanii (z wyjątkiem kuchni i jadalni oraz 2 dużych obrazów na drugim piętrze Matki Boskiej Ostrobramskiej, i zmartwychwstałego Chrystusa, jak też monstrancji na piętrze 3) jest moją własnością. Jestem też właścicielem samochodu. Z dużym szacunkiem do wiedzy zawartej w książkach zgromadziłem obszerny księgozbiór.

Ustanawiam następujących wykonawców mojego testamentu: ks. mgr Ryszard Trzósło (diecezja legnicka), ks. mgr Leszek Jabłoński (Wrocław), ks. mgr Edward Szajda, ks. mgr Andrzej Porębny.

 Proszę, by sprawiedliwie rozdali dobra, które po mnie zostaną – pamiętając szczególnie o Mojej Mamie oraz rozdając ludziom, o których wiecie, że byli bliscy mojemu sercu.

 Z książek – proszę, by w mieście Oława utworzono bibliotekę z bogatym działem teologii, filozofii i beletrystyki.

Jestem ciekawy spotkania z żywym Bogiem. Tyle razy o nim mówiłem i myślałem – a po śmierci będę już wiedział wszystko o sensie i wieczności. Proszę o modlitwę.

Może zabrzmi to dziwnie, ale proszę, by po śmierci i ubraniu mnie w szaty – jak do Mszy świętej – zamknąć trumnę. Proszę o skromną Mszę św. bez kazania, a w jego miejsce o muzykę, której temat zna ks. Andrzej Porębny. Proszę o skromny, bez rozgłosu pogrzeb we wczesnych godzinach rannych, na który zapraszam tych, którzy są moimi prawdziwymi przyjaciółmi.

Do zobaczenia w świecie nieskończoności

Wasz Waldemar Irek

 PS

Od czasu, gdy pisałem ten testament, zmarła Moja Kochana Mama. Oddaję się Miłosierdziu Bożemu i tęsknocie. Kocham i mam wielu przyjaciół – którym za wszystko dziękuję.

O szczegółach wie ks. Ryszard Trzósło – obecny proboszcz z Lubomierza – znam jego dokładność i uczciwość, proszę, by uczynił to, o co go prosiłem w sprawie rozdysponowania tego, co po mnie zostało. Jest to własność Kościoła i chcę, aby w różnych jego organizacjach (klasztor, Kościół diecezjalny) były moje książki, obrazy i świat rzeczy. Do zobaczenia!

 

Waldemar Irek Oława, 2 VI 2004, g. 5.30

Wykonawcy testamentu zeznawali 26 stycznia 2015, zaznaczyli, że gdy arcybiskup Marian Gołębiewski, ówczesny metropolita – dowiedział się o istnieniu Jakuba (syna Waldemara Irka), zdecydował, żeby nie podejmować żadnych kroków związanych z podziałem majątku i go zabezpieczyć.

Waldemar Irek posiadał  mnóstwo dzieł sztuki. Samochód wart kilkadziesiąt tysięcy złotych i dom jednorodzinny w Oławie.

(AH)

Fot. Agnieszka Herba i arch. Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu

 

Kategoria artykułu: Aktualności

Tagi: , , , , , , , , ,

reklama

Komentarzy (54)

  1. przypomina mi się rozmowa z ks. W. Irkiem w 96r. przed moim wielkim błędem życiowym jakim był ślub z panią pomyłką.
    powodem było dziecko w drodze, ks. W Irek powiedział do mnie że dziecko nie jest powodem do ożenku i zakładania podstawowej komórki społecznej, i dodał tu cytuję ” możesz być pewny że wiem co mówię” myślę że już wtedy był nie tylko duchowym ojcem

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
    • może przeczytaj najpierw dokładnie artykuł …………… bo albo w nim coś nie tak jest z datami , albo przestań kreować się na powiernika księdza ……………. DLA UŁATWIENIA COŚ CI POWIELĘ Z ARTYKUŁU == PATRZ NIŻEJ

      ============================================================================================
      Jak poinformował portal gazetawroclawska.pl dziś odbyła się rozprawa, podczas której sąd zadecydował, że spadek po zmarłym księdzu Waldemarze Irku należy się jego dziecku – kilkuletniemu Jakubowi. Od tego postanowienia może odwołać się siostrzenica, która również ubiegała się o spadek po zmarłym kapłanie.
      ============================================================================================

      Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
      • nic mi się nie pokręciło, Kubuś ma starsze rodzeństwo, wspominał o tym p. Rudkowski,
        wypadało by odszukać spadkobierców !!! w końcu kość z kości a krew z krwi p. Wiesława w swojej skromności i uczciwości na pewno by to poparła.

        Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
        • lolo ,,,,,,,,,,,,,,,,,, rozmawiałeś z księdzem w 96 roku , czyli 20 lat temu ,,,,gdyby było tak jak napisałeś to dziecko księdza powinno mieć ponad 20 lat a nie kilkuletniemu synowi , sąd przyznaje spadek po księdzu
          kiedy zmarł ksiądz ???
          sąd przyznaje spadek ….kilkuletniemu Jakubowi , ,,,,,,,,,,,,,,,
          ,,,,,Kubuś ma rodzeństwo ………………..a co to ma do rzeczy …..jeśli nie są dziećmi księdza to nie dziedziczą

          Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  2. Kochanka ksiedza Irka wraz z icj synem powinna teraz wystapic o odszkodowanie do Urzedu Miejskirgo w Olawie, ze wbrew woli zmarlego, ktory chcial cichego pogrzebu, zorganizowana wielka manifestscje z zamykaniem ulic, pochodem, sztandarami.Tego nie da sie juz cofnac. Mysle ze Wiesia powinna zarzsdac minimum 666 tys zl, albo nagiczna dla Olawy liczbe 777srebrnikow.

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  3. Ja bym chciał poruszyć inny temat. Ks. Irek, człowiek wykształcony (z tytułem profesora) a przerosło go sporządzenie zwykłego testamentu. Dlaczego? Bo przekombinował. Wystarczyłoby prosto to daję temu, to daję temu, a to daję temu, a nie „Proszę, by sprawiedliwie rozdali dobra, które po mnie zostaną” czyli komu?

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  4. Kto jest bez winy, niechaj pierwszy rzuci kamień ……… ot dobrało się towarzystwo do oceny bliźnich. ŻAL MI WAS ……
    Zajmijcie się swoim życiem i sami wypierzcie swoje brudy, zamiast grzebać się w życiu innych.

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  5. DAJCIE JUZ SPOKÓJ Ks. W. IRKOWI !!!!!!!!!!!!!!!!!!! TO JEDNO a ,po drugie P.MAŁGOSIU niech pani nie odpuszcza to jest NIESPRAWIEDLIWE,,,, Pani jest wnuczką jedyną i w testamencie tez WPISANA to cos tam pokrecil ten Rutkowski oszołom ktorego wynajela TA OKROPNA BABA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! mozna zalozyc ODWOŁANIE ,,,sa sady inne w POLSCE,,,,,,,,,,,,, zapytajcie sie ile biskupów maja dzieci TYLKO MY NIE WIEMY ! ! ! ! a Wieska wie jak to było ! ! ! ! co zrobila …………..

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  6. DO GAZETY ………….. Pani redaktor AH , mniemam Agnieszka Herba

    Artykuł jak wyżej , zgodnie z datą , napisany 25.01.2016 r.
    na końcu artykułu wiadomość
    ===============================================================
    Wykonawcy testamentu zeznawali 26 stycznia, ( MOJE ZAPYTANIE , KTÓREGO ROKU )zaznaczyli, że gdy arcybiskup
    ==========
    Marian Gołębiewski, ówczesny metropolita – dowiedział się o istnieniu Jakuba (syna Waldemara Irka), zdecydował, żeby nie podejmować żadnych kroków związanych z podziałem majątku i go zabezpieczyć.
    ===============================================================
    stąd między innymi , być może błędy w moich komentarzach ……

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  7. …”Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich”. Cyceron
    Co, dlaczego, po co? Prof.Waldemar Irek nam na to nie odpowie. Był tak jak my wszyscy człowiekiem. Niech spoczywa w spokoju.
    P.S.
    Kuba ma zapewniony byt na przyszłość a to jak dacie mu żyć w Oławie zależy tylko od Waszej mądrości.

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
    • jeszcze do ,,Anny ,,,

      szanowna Anno, mnie ksiądz nie interesuje , zaciekawiła mnie sprawa , dodałem swoje komentarze , trochę polemiki z kimś innym , bo chyba zbyt wielu komentując sprawę , brzydko nie napiszę ,, ale mijało się z realiami .
      dzięki Pani redaktor , dowiedziałem się troszkę więcej , bo pisząc swoje komentarze nie chciałem wzorem wielu innych pie….szyć głupot , przeczytałem tamtą rozmowę z matka dziecka i z racji tego ,że jestem dorosły mam prawo do własnej oceny tego co ta Pani , matka Kuby powiedziała ,
      niestety wypowiedzi tej Pani wykraczały w wielu miejscach poza granice zdrowego rozsądku , dobrego obyczaju i mam prawo przypuszczać ,że inspiratorem tej żenującej rozmowy ( odpowiedzi tej Pani ) był niejaki Rutkowski , powszechnie uznawany za mało wiarygodnego
      powtórzę jeszcze raz , Kuba miał ojca i ma prawo dziedziczyć po nim , nie zmienia to faktu , że szczęśliwym zrządzeniem losu nie rozumie co się wokół tej sprawy dzieję , i w mojej ocenie winną tej żenady jest jego matka

      Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  8. Do Gościa 2
    Akurat do Pana/Pani postów ja nie mam zastrzeżeń. Umieściłam swój post jako kolejny i chyba Gość 2 przyjął to do siebie. Ja też nie jestem z Oławy ale nie ukrywam, że znałam ks.Irka. Postrzegałam Go jako mądrego kaznodzieję, bo takim był. Fakt, że miał dziecko dla mnie też był szokiem ale jest to fakt. Nie on pierwszy i nie ostatni. Przykre jest jednak „opluwanie” człowieka po Jego śmierci. Zachowania Mamy Kuby też nie osądzam. .Walczyła o byt dziecka przeróżnymi metodami, nie zawsze eleganckimi ale też trzeba Ją zrozumieć ( nikt z nas nie wie jakie przeżyła „piekło” chociaż sama sobie częściowo jest winna zadając się z osobą duchowną). Szczerze mówiąc nie widzę dla Kuby szans życia w spokoju w Oławie. Nie będzie mu łatwo.

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
    • do Anny
      Gość 2 to mężczyzna ………….cieszę się ,że to nie moje komentarze wywołały taka reakcję
      tak szczerze , to w tych wszystkich ,nazwijmy je dennych komentarzach raczej nie znajduję osobistych wycieczek pod kątem księdza , ot tak paplanina gawiedzi o wszystkimi o niczym po to żeby zaistnieć = anonimowo
      znam kilka przypadków , kiedy ksiądz żyje w nieformalnym związku i ma dziecko , w mojej parafii proboszcz był właśnie takim ,,szczęśliwcem ,,a przy okazji budowy dużej parafii wybudował swojej ,,,wybrance ,,dom – dalej jest księdzem ale po szumie już w innej parafii . Ci księża prezentują tym samym dość ciekawą interpretację celibatu , są za słabi żeby zrzucić swoje szaty i być świeckim , są za słabi żeby w pełni realizować celibat . tak jak napisałem , każdy popełnia błędy i szczerze mnie osoba księdza nie interesuje – tak jak wyżej napisałem – zainteresowała mnie sprawa
      co do matki Kuby === jej wypowiedzi o sytuacji w kościele , o przekrętach i podobnych ocenach wg. mnie jeśli są prawdziwe to z całą pewnością nie jest ona osobą do poruszania w formie nagonki na kościół , bo są to pomówienia za które może odpowiadać przed sądem , w mojej ocenie dała się wmanipulować Rutkowskiemu w brudną grę , bo ten gość bez kamer i sensacji jeszcze niczego nie zrobił , taki ma parszywy sposób bycia , światło kamera , czarna kominiarka , flesz i pierwsza strona brukowca

      Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  9. Chcialem pogratulowac pani Wiesi, a szczegolnie panu Rutkowskiemu z okazji wygrania sprawy. (Gdyby nie pan Rutkowski, zadnych spraw nie byloby).
    Niewiem ile dzieci ma artysta Irek, ale Kubus w chwili urodzenia stal sie wujkiem. Obecnie Kubus jest wujkiem dla dwojga siostrzencow. O ta czesc rodziny ks. Irek rowniez zawsze dbal i rowniez skladal pieniadze na konto. Mam pytanie do dobrych znajomych ks. Irka i do cioci: Jest to dla was tajemnica? http://www.fakt.pl/wroclaw/wroclaw-syn-ksiedza-irka-otrzyma-spadek-o-majatek-walczy-siostrzenica-ks-irka,artykuly,615028.html

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  10. Ot,Polacy,
    a tak naprawdę to o co Wam chodzi?
    O pieniądze?? O dziecko??? O księdza?? O Jego kobietę???
    Sami nie wiecie: bo to zwykła Polska zawiść!!!
    Polak Polakowi to nawet wroga zazdrości!!!!
    Dajcie spokój już tym ludziom, Oni już swoje przeszli!!
    A dziecko to owoc związku, który zapewne w trudnych warunkach trwał parę lat!!!
    Bo co? Bo księdzu nie wolno kochać?? Tylko ciemny człowiek może głosić takie hasła. Ciemnota Średniowiecza!!!
    Przecież to też ludzie, mają uczucia, popełniają błędy, choć nie uważam, że błędem jest miłość.
    ZAKAZANA!!
    Ale nie przez Boga,tylko przez ludzi!!! Przez instytucję kościoła.
    Ludzie nie dajcie się zwariować. Nie obwiniajcie kobiety, która kochała człowieka, któremu taka instytucja jak kościół zakazała kochać!!!
    Zakazała zakładać rodziny, nakazała bezgraniczne posłuszeństwo, bez demokracji i wolnego słowa!!!
    Przez wiele lat żyli w ukryciu, kobieta urodziła i wychowywała dziecko i w jednej sekundzie została sama bez środków do życia. Zawalczyła o swoje!! POPIERAM!!! a w imię czego miała odpuścić, żyli w niejawnym konkubinacie, nie dlatego że chcieli. MUSIELI!!!!
    Ludzie dajcie spokój. Księdzu który zmarł, dziecku i matce.
    Wesołych spokojnych i zdrowych Św Bożego Narodzenia.
    Odpuście!!!

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.