Potrzebna pomoc! Stracili dorobek życia

Dziuplina

Osiem osób straciło dach nad głową w wyniku pożaru domu przy ul. Głównej. Wśród nich jest kobieta w ciąży i 10-letnie dziecko. Mieszkańcy Dziupliny już oferowali i organizują pomoc, ale potrzeby są ogromne

Do pożaru doszło w sobotę 7 listopada około godziny 12.00. Ogień wybuchł na poddaszu. PISALIŚMY o tym

– Nie wiem, jak to się stało – mówi 68-letnia Janina Skierska, właścicielka posesji. – Nie było mnie wtedy w domu, tylko pozostali domownicy. Drzwi na poddasze były zamknięte. Na razie nikt tam nie mieszkał. Stały tylko meble, bo mieliśmy robić pokój dla wnuka. Gdy zobaczyli, że się pali ogień, był już bardzo duży. Zadzwonili po strażaków. Na szczęście nikomu nic się nie stało, ale… straciłam dorobek całego życia.

Z pomocą pogorzelcom przyszli sąsiedzi i mieszkańcy Dziupliny. Przez całą niedzielę sprzątali dom, wynosili zgliszcza. Zaoferowali też nocleg. Właścicielka spalonego domu mówi, że w dniu pożaru był u nich wiceburmistrz Romuald Piórko.

68-latka jak najszybciej chciałaby rozpocząć rozbiórkę spalonego dachu. Ma nadzieję, że przy pomocy dobrych ludzi uda się do zimy położyć nowy dach i wyremontować przynajmniej jeden pokój, żeby mogła wrócić do domu. Najbardziej zależy jej na pomocy materialnej. – Potrzebne są materiały budowlane i wykończeniowe oraz wyposażenie kuchni, żeby można było coś w niej ugotować – mówi nieśmiało.

Wszyscy, którzy chcą pomóc pogorzelcom w odbudowaniu domu, mogą się skontaktować z poszkodowanymi poprzez naszą redakcję, tel. – 71 313 70 78 – prosimy dzwonić od czwartku 12 listopada.

ZACHĘCAMY do przeczytania artykułu w całości. DOSTĘPNY w najnowszym wydaniu „POWIATOWEJ”. Gazeta jest już w sprzedaży. Można ją kupić również w formie e-wydania. CZYTAJ NAS NA TABLECIE LUB KOMPUTERZE! SPRAWDŹ TUTAJ!

dechs

Wioletta Kamińska

Kategoria artykułu: Aktualności

Tagi: , , , , , , , , , ,

reklama

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.