Inspekcja pracy badała okoliczności śmierci

Gmina Jelcz-Laskowice. Nie żyje pracownik. 7 sierpnia, podczas wykonywania czynności służbowych, zmarł mężczyzna zatrudniony w Zakładzie Gospodarki Komunalnej w Jelczu-Laskowicach. Są pierwsze ustalenia instytucji kontrolnych.

Sprawę badały prokuratura i inspekcja pracy. Warunki, w których pracował były ekstremalne – na dworze 35 stopni, a w kabinie – znacznie więcej. 55-letni Wiesław, mieszkaniec J-L, kosił trawę w Nowym Dworze. Obsługiwał ciągnik z doczepionym do niego urządzeniem tnącym. Około godz. 12.00 był  niedaleko stacji uzdatniania wody w Piekarach. Zasłabł w ciągniku, wysiadł na trawę i już nie wstał. Przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon.

Państwowa Inspekcja Pracy. Kontrola PIP ustaliła, że według zapisów karty zgonu, przyczyną śmierci pracownika była niewydolność krążeniowo-oddechowa. – Komisja powypadkowa, która sprawdzała przebieg zdarzenia, uznała, że był to wypadek przy pracy – mówi prezes ZGK, Jerzy Szyndler. – Nieszczęśliwym i bardzo dolegliwym dla rodziny, ale w żadnym wypadku – nie był spowodowany zaniechaniami czy niewłaściwymi zachowaniami służb ZGK. Kontrola nie potwierdziła doniesień prasowych o wypadnięciu przepracowanego kierowcy z ciągnika, czy kierowcy przewracającym się na łące ze zmęczenia. 

Więcej przeczytasz w Gazecie Powiatowej nr 38 z 17 września 2015. Do kupienia również w formie e-wydania. KLIKNIJ i SPRAWDŹ

 

Kategoria artykułu: Aktualności

Tagi: , , ,

reklama

Komentarzy (7)

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.