Elektrolity – byle nie tu!

Nikt i nic nie było w stanie przekonać mieszkańców do budowy fabryk elektrolitu w Godzikowicach. Chcieli usłyszeć, że zakładów w ich miejscowości nie będzie. Nie usłyszeli…

– Słoń jest potrzebny i porcelana jest potrzebna. Niekoniecznie jednak słoń w składzie porcelany – mówił profesor Andrzej Drabiński, występujący tu jako ekspert komitetu społecznego „STOP budowie zakładów elektrolitu w Godzikowicach”

Firma nie rezygnuje jednak z próby przekonania nieprzekonanych i do naszej gazety przygotowała swoją wkładkę z informacjami na temat inwestycji

Więcej w najnowszym papierowym wydaniu „Powiatowej”. W sprzedaży już dziś! Od czwartku dostępne e-wydanie: https://eprasa.pl/news/gazeta-powiatowa-wiadomo%C5%9Bci-o%C5%82awskie

 

Kategoria artykułu: Aktualności

Tagi: , , , , , , , , ,

reklama

Komentarzy (6)

  1. Nikt nie przekonał mieszkańców, bo nie było twardych argumentów i konkretnych odpowiedzi na pytanie np. co w przypadku błędu ludzkiego? Bo przecież tego nikt nigdy nie będzie mógł wyeliminować. Za to nadal jest wieeeele założeń typu „jakoś to będzie”. Ludzie oczekiwali rozmowy i odpowiedzi, a nie prezentacji inwestora.
    Dlaczego nasza gmina ma być jakimś „królikiem doświadczalnym”??? Dlaczego nie buduje się Zakładów Dużego Ryzyka powstania POWAŻNEJ awarii przemysłowej z daleka od domów ludzi, pól uprawnych zapewniających rodzinom byt i ujęć wody pitnej??? Co to jest za lokalizacja??? Brawo prof. Drabiński- świetne podsumowanie całej tej dziwnej sytuacji!!!

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  2. Pełniący obowiązki wójta chyba zapomina,że społeczeństwo go nie wybrało, jest tu na chwilę. Powinien nas szanować i liczyć się z naszym zdaniem, a tak sam podejmuje decyzję wbrew mieszkających tu ludzi. Gmina łamie prawo , inspektor,,ochrony” środowiska Pan Batór twierdzi ,że Pełniący obowiązki wójta tak interpretuje prawo a nie inaczej,a mieszkańcy nie mają nic do powiedzenia. To jest kpina i arogancja wobec nas! Tylko kasa i stołek jest dla tych dwóch Panów ważny! Wstyd!

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  3. Co z tego, że inwestor będzie dołączał wkładki do gazet i przekonywał? Widzieliście inwestora, który publicznie krytykuje i mówi o zagrożeniach płynących z jego inwestycji? Wiadomo, że będą przedstawiać to, co jest dla nich wygodne, bo ich czas goni i chcą zacząć produkcję! A oznaczenia substancji, które tonami będą używane w fabrykach jako toksyczne, rakotwórcze, łatwopalne to skąd się wzięły skoro to wszystko takie bezpieczne? A kwalifikacja fabryk jako zakładów dużego ryzyka też jest przypadkowa i na wyrost? A zniszczenie środowiska i ogromna zachorowalność na nowotwory w „chińskich wioskach rakowych” to mit? Mam nadzieję, że władze nie odważą się postąpić wbrew prawu, logice, woli społeczeństwa i przyzwoitości…

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  4. Polecam cały tekst w gazecie, dobry, widać jak to naprawdę było na spotkaniu i jakie mieli argumenty inwestorzy. Próbowali wziąć mieszkańców na litość albo na patriotyzm, bo przecież PiS obiecał milion aut elektrycznych, to teraz ktoś musi do nich zrobić akumulatory. Najlepiej blisko LG, czyli w Godzikowicach, niedaleko autostrada. Zresztą przeczytajcie sami. Morawiecki obiecywał, my to teraz musimy znieść!

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.