Żołnierz błagał o pomoc i oszukał

Trudno uwierzyć. Na Dolnym Śląsku wciąż działają oszuści, którzy najpierw wzbudzają zaufanie, a później bezlitośnie wymuszają od naiwnych oszczędności życia

Kilka miesięcy temu pisaliśmy o kobiecie z Oławy, która dała się zmanipulować i uwierzyła fałszywemu dyplomacie, który napisał do niej przez Facebooka i poprosił o zorganizowanie wizyty w Polsce. Był świetnie przygotowany, odpowiadał na każdą wątpliwość, wysyłał zdjęcia, wzbudzał duże zaufanie. Później okazało się, że tożsamość i zdjęcia ukradł z internetu, a oławiankę oszukał na 8,5 tys. dolarów!

Podobne przypadki wciąż się zdarzają. Tym razem kobieta z powiatu legnickiego stała się ofiarą oszustwa na tzw. „amerykańskiego żołnierza” i straciła 36 tys. złotych. Dwa lata temu w Oławie doszło do bardzo podobnej sytuacji.

– Sprawcy wykorzystują różne techniki manipulacji w social mediach, aby wyłudzić od swoich ofiar pieniądze – mówi mł. asp. Jagoda Ekiert z KMP w Legnicy. – Kobieta poznała w internecie mężczyznę, który podawał się za „amerykańskiego żołnierza”, pełniącego misję w Syrii. Przez miesiąc pisali do siebie maile. „Amerykański żołnierz” kontaktował się po polsku, przesłał swoje zdjęcia, opowiadał o rodzinie, o przyszłości, o tym że chce przeprowadzić się wkrótce do Polski. Interesował się też życiem osobistym kobiety. Mężczyzna wzbudził duże zaufanie u seniorki. Pewnego dnia wysłał wiadomość, że przesłał do niej do domu paczkę z Syrii, w której miały być jego rzeczy osobiste, dokumenty oraz pieniądze. Dla wiarygodności wysłał zdjęcie tej paczki oraz poinformował, że mogą być jakieś niewielkie opłaty lokalne, za które będzie musiała zapłacić. Kobieta zgodziła się i miała przechować paczkę do czasu jego przyjazdu do Polski.

Kilka dni później otrzymała maila od firmy kurierskiej, że paczka została zatrzymana w Turcji i musi zapłacić 5889 euro (około 26 tys. złotych), aby przesyłka została dostarczona. „Amerykański żołnierz” błagał kobietę o pomoc. Zgodziła się i w dwóch ratach przelała blisko 26 tys złotych. Potem dostała jeszcze jednego maila, że musi dopłacić 12 tys. euro. Przelała 10 tys. złotych. „Amerykański żołnierz” wciąż namawiał, żeby dopłaciła pozostałą część pieniędzy. – Kobieta nie wytrzymała presji i o całym zdarzeniu opowiedziała swojemu mężowi, który uświadomił ją, że najprawdopodobniej padła ofiarą oszusta – dodaje mł. asp. Ekiert.

(AH)

Kategoria artykułu: Na sygnale

Tagi: , , , , , , , , , , ,

reklama

Komentarzy (3)

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.