Wypadek na skrzyżowaniu

Dziś około godz. 8.30 na skrzyżowaniu ulic Lipowej i Kutrowskiego doszło do wypadku. Auto ciężarowe zderzyło się z cinquecento. Zablokowany jest jeden pas ruchu na Kutrowskiego (sytuacja o godz. 9.00). Z wstępnych informacji wynika, że kierowcom nic poważnego się nie stało. Kierowca ciężarówki nie ustąpił pierwszeństwa kierowcy osobówki. Policja ukarała go 250-złotowym mandatem.

Kategoria artykułu: Na sygnale

Tagi: , , , , , , , , ,

reklama

Komentarzy (23)

  1. Nawiązując do treści komentarzy z innego (bliskiego tematycznie) artykułu, pytam: czy w tym przypadku doszło do wypadku z przyczyny złego stanu drogi, pogody czy innych okoliczności nie związanych bezpośrednio z kierującymi, biorącymi udział w tym nieszczęściu…? Jeśli tak to jakie to?

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz
    • Jesteś upierdliwy. Co ma wspólnego zwykłe wymuszenie pierwszeństwa jazdy do złego stanu drogi, który przyczynia się do wypadków ?
      „W tamtej sprawie” pisaliśmy o zupełnie innej sprawie .Miałeś racje, że jak jest zła droga należy zwolnić i jechać bardziej ostrożnie i to popieram ale nie popieram tego , że zła droga jest akceptowalna dla Ciebie i Tobie podobnych i miast pouczać tych co za zły stan dróg odpowiadają namolnie uparłeś się pouczać kierowców którzy tymi drogami zmuszani są do codziennej jazdy po złych drogach. Nie tędy droga. Twoje rozumowanie to jazda na wstecznym biegu a nie postęp.

      Zgłoś naruszenie regulaminu

      Komentarz
      • A ja latam samolotem… olek, wskaż mi choć jeden fragment mojej wypowiedzi w którym zgadzam się ze złym stanem dróg po których i ja zmuszony jestem jeździć – mnie też krew zalewa, że wiele głównych arterii np. w naszym powiecie pamięta początki motoryzacji na naszych ziemiach.
        Moje komentarze mają na celu wykazać, że „wszyscy” redukują przyczynę wypadku do złego stanu dróg i do tego, że burmistrz nic nie robi (cokolwiek ma to oznaczać, ale tak wszyscy piszą na forach) Nie mam w zamiarze nikogo pouczać, wszyscy wokół i tak wiedzą lepiej (a najlepiej wie tylko ten jeden…) więc moje „pisanie” psu w d… Staram się tylko zmusić do szerszych rozmyśleń i nie upierania się w populistycznym bełkocie, że wszystko złe (drogi, władza, utrzymanie itd), a my nie mamy sobie nic do zarzucenia. Każdy jeździ jak się nauczył (lub nie nauczył) i mogę się pochwalić, że gdy moja świadomość jako kierującego dojrzała to od kilkunastu lat nie miałem „problemów” na drodze, wcześniej bywało różnie 🙂 Ja Świata nie naprawię, ale może dam niektórym do myślenia tak jak mnie dał ktoś kiedyś 😉

        Zgłoś naruszenie regulaminu

        Komentarz
    • Aż numery rejestracyjne w cieniasie i ciężarówce się rozmazały 😉 Słowo daje, że nie rozumiem zamazywania nr rejestracyjnych – proszę mi podać choć jedną osobę, która nie wykorzystując stanowiska służbowego (policja, wydział komunikacji itp.) jest w stanie zidentyfikować właściciela pojazdu właśnie po tym numerze, no chyba, że zna właściciela osobiście. Chyba, że się mylę proszę o uświadomienie 😉

      Zgłoś naruszenie regulaminu

      Komentarz
  2. Zwykle wymuszenie czesto tam tak jest ze duze auta wymuszaja a jadacy prawidlowo musza sie zatrzymac tylko mandat troszke niski wykroczenie wykonane chyba swiadomie fiacik nie jechal 300km na godzine i na odcinku 200 m byl widoczny kierowca tira chyba wiedzial co robi

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz
  3. Też często jeżdżę przez to skrzyżowanie. Wielokrotnie dochodzi tam do wymuszeń. Sama byłam w strachu kiedy autobus komunikacji miejskiej wyjazdzal z ulicy Lipowej prawie we mnie wjechał. Nie dalej jak wczoraj, jechałam prosto ulica główna i znowu z lipowej wyjechała na mnie osobówką. Trzeba tam naprawdę uważać mimo, że jest się na drodze głównej.

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz
    • To że nie masz kultury jazdy od razu widać.
      Dlatego postaram się tobie wyjaśnić, zjazd lub wjazd na Kutrowskiego na obu częściach Lipowej w godzinach dziennych stwarza problemy, wymaga czasem od tych co mają pierwszeństwo uznania swojej bezwzględnej władzy pierwszeństwa i jednocześnie udzielenia pomocy tym większym i mniejszym, co mają problem z ruszeniem na czas, pomocy polegającej na takim zwolnieniu lub zatrzymaniu się, które umożliwi przejazd tym pojazdom bez analizy standardowych przepisów.
      Przy tej kolizji czy wypadku, bo nie czytałem szczegółów, kierowca ciquecento nie musiał pędzić, bo przed mostem stanąłby lub mocno zwolnił oczekując w korku, a udostępniając przejazd ciągnikowi z naczepą udrożniłby skrzyżowanie z Andersa i wpłynął na płynne – szybsze odkorkowanie.

      Pozdrawiam

      Zgłoś naruszenie regulaminu

      Komentarz
  4. Kulturalne zachowanie, to sukcesywne wpuszczanie pojazdów przez kierowców z pierwszeństwem, zgodnie z logiką (tzn pamiętając, że główna jest uprzywilejowana z jakiejś przyczyny, umożliwiając wyjazd a nie blokowanie połowy skrzyżowania gdy kierowca i tak nie może jechać). Natomiast podkreślam, że wymuszanie pierwszeństwa, często bezsensowne, w ramach „walki z chamstwem” i „uczenia kultury” z kulturą jazdy nie ma nic wspólnego. Dodatkowo, korzystając z uprzejmości, należałoby sprawnie i szybko wjechać, przyspieszyć i kontynuować jazdę, a nie wbić się nagle na środek drogi (nieważne, że za mną jest pusto) i jechać z prędkością dorożki w ramach oszczędności paliwa.

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.