Dlaczego tak dymiło? Prezes ciepłowni przeprasza mieszkańców

Wczoraj publikowaliśmy zdjęcia od zaniepokojonych mieszkańców Nowego Otoku, którzy alarmowali nas, że miejska ciepłownia bardzo dymiła, a czarny pył osadzał się w pobliskiej okolicy – zdjęcia dostępne tutaj: https://gazeta-olawa.pl/na-sygnale/78232-skandal-czym-pala/. 13 czerwca po godz. 15.30 otrzymaliśmy oświadczenie od prezesa MZEC w Oławie: „W związku z niekontrolowaną emisją spalin, która miała miejsce w dniu 12.06.2018 r. zarząd spółki  MZEC-Oława Sp. z o.o. informuje, że w ww. dniu o godz. 21.20 na ciepłowni przy ul. Nowy Otok 1 w Oławie na skutek zatkania czujnika podciśnienia w komorze paleniskowej pracującego kotła doszło do przekroczenia maksymalnej temperatury spalin na wejściu do filtra workowego. Po osiągnięciu temperatury dopuszczalnej zainstalowana automatyka wyłączyła filtr. Ponowne włączenie filtra workowego do pracy nastąpiło o godz. 21.36, emisja pyłu (głównie sadzy) przy wyłączonym filtrze trwała 16 minut.
Dodatkowo nadmieniamy, że wymieniony kocioł w dniu 4.06.2018 r. miał przeprowadzone przez firmę zewnętrzną (posiadającą wymagane przepisami certyfikaty) pomiary emisji substancji szkodliwych do atmosfery, które nie stwierdziły przekroczenia dopuszczalnych norm. Za powyższe zdarzenie serdecznie przepraszamy mieszkańców Oławy. Prezes Zarządu MZEC-Oława Sp. z o.o. Marek Gmiterek”

Więcej o tej sprawie napiszemy w kolejnym wydaniu „Powiatowej”

Kategoria artykułu: Na sygnale

Tagi: , , , , , ,

reklama

Komentarzy (39)

  1. Rolf Michałowski

    To wyjaśnienie albo jest nieprawdziwe, albo ciepłownia nie posiada wymaganych normami elementarnych zabezpieczeń. Nie może być tak, że jeden „zatkany czujnik” całkowicie wyłącza filtr spalin i pozwala na zatruwanie całej okolicy przez długi czas. W tego typu instalacjach musi być zastosowane przynajmniej dwustopniowe zabezpieczenie i natychmiastowe wygaszenie paleniska, jeśli oba stopnie zawiodą.

    Jest to sprawa dla Dozoru Technicznego i dla Prokuratury. Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców podejmie odpowiednie kroki w tym kierunku.

    Ciepłownia (kotłownia) w której możliwy jest taki kataklizm po „zatkaniu się” jednego czujnika, nigdy nie powinna była otrzymać pozwolenia na budowę ani na eksploatację. Jednak skorumpowany do szpiku kości Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Oławie wydaje takie pozwolenia z rażącym naruszeniem prawa a równie skorumpowany Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego we Wrocławiu toleruje takie praktyki i nie reaguje nawet wobec prawomocnych wyroków sądowych uchylających skandaliczne pozwolenia na budowę.

    Więcej jest pod zakładką „Ubecka kotłownia w J-L” na stronie internetowej Stanowicko-Marcinkowickiego Stowarzyszenia Mieszkańców.

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz
  2. Jeszcze raz powtarzam, kotłownię wybudowano specjalnie w polu aby była jak najmniej uciążliwa i zasilała całe Sobieskiego. Głupcy kupili tanie działki pod ogrodzeniem kotłowni i teraz macie pretensje, że zdarzają się awarie.
    Kotłownia pali cały rok bo zasila Sobieskiego w ciepłą wodę, życzę świeżego powietrza, może nie przekraczają limitów, ale nie chciałbym mieszkać pod kominem.
    Pozdrowienia z Sobieskiego, idę umyć ręce w ciepłej wodzie z kotłowni.

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz
    • Rolf Michałowski

      Kolego Marku! Barany, to ci, którzy w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego umieścili tereny mieszkalne w bezpośrednim sąsiedztwie kotłowni i sprzedali te działki ludziom pod zabudowę mieszkaniową. Poszukaj tych baranów wśród radnych, którzy podnieśli ręce głosując za uchwaleniem takiego planu.

      Zgłoś naruszenie regulaminu

      Komentarz
      • Wg. Rolfa kotłownia powinna być głęboko pod ziemią, lub gdzieś w kosmosie. Pytanie, ile razy w ciągu ostatnich 10, 5, 2 lat dochodziło do awarii w tej kotłowni. Ile razy ktoś do tej pory zauważył coś niepokojącego w jej działaniu, ile razy ktoś narzekał na zapylenie będące efektem jej pracy, itd…
        Raz, ostatnio coś się „zwiesiło” i zadymiło – AWARIA, normalne, to się zdarza, a tu taka afera, że aż habilitanci głos zabrali.
        Owszem nie wyglądało to zbyt ciekawie, ale w gruncie rzeczy, co wielkiego się stało…? Kotłownia wyjaśniła, przeprosiła i czego więcej oczekiwać, żeby z cukierkami przyszli do każdego, kto ma żal…?

        Ludzie, więcej rozsądku, mniej populistycznego skazywania wszystkich na stos!

        Zgłoś naruszenie regulaminu

        Komentarz
        • Ludzie! Nic się nie stało! To była normalna kulturalna awaria. Tak jak stan wojenny był kulturalnym wydarzeniem – według esbeka płk. Mazguły. Ty też jesteś esbeckim pułkownikiem, czy tylko majorem? Nie, ty masz małpę na pagonach, wiec jesteś tylko esbeckim trollem.

          Zgłoś naruszenie regulaminu

          Komentarz
          • Zbyt dużo Rolf używasz pseudonimów. Można się pogubić. Ale po języku, którego używasz już nie. Bycie wierchuszką młodzieżówki socjalistycznej jednak pozostaje w pamięci na zawsze.

            Zgłoś naruszenie regulaminu

        • Rolf Michałowski

          Tu nie chodzi o żaden żal, lecz o bardzo poważne szkody w postaci skażenia terenu mieszkalnego o dużej powierzchni, o wysokie szkody materialne spowodowane tym skażeniem i o poważnie zagrożone zdrowie mieszkańców, bowiem odpady ze spalania zawierają metale ciężkie i inne toksyny rujnujące zdrowie.

          O populizm możesz oskarżyć jedynie głupią złośliwą darwinowską małpę w swoim nicku, a pewnie nie tylko w nicku.

          Zgłoś naruszenie regulaminu

          Komentarz
          • „Groźne skażenie” To bardzo poważna sprawa. Rozumiem, że dostępne są już ekspertyzy dotyczące skażenia środowiska, przeprowadzone przez ekspertów (byle nie tych od Smoleńska, choć sądząc po obecności doktorantów w dyskusji wszystko możliwe…). Rozumiem, że wydane zostały komunikaty o katastrofie ekologicznej, określone straty materialne, czy wprowadzono środki zaradcze…?

            Rolf, chłopie ogarnij się, ludzie już dawno zapomnieli o temacie, a ten dalej jad sączy. Wypisuje jakieś pierdoły, sieje ferment wymyślając katastrofy i klęski ekologiczne – szok!

            Daj facet spokój…

            Zgłoś naruszenie regulaminu

          • Rolf Michałowski

            „Ekspert” od komunistycznego kłamstwa smoleńskiego, próbujący na zlecenie posowieckiej agentury podważać wyniki badań przyczyn katastrofy przeprowadzonych przez najwybitniejszych naukowców z całego świata, próbuje tuszować też lokalną aferę skażenia dużej części miasta i okolicznych pól uprawnych.

            Odpady ze spalania z reguły zawierają bardzo toksyczne i rakotwórcze związki metali ciężkich i inne trucizny, a nawet cząsteczki radioaktywne. To są wielokrotnie naukowo potwierdzone fakty i żadna głupia złośliwa małpa z nicku sługusa posowieckiej agentury tego nie podważy.

            Ludzie nie zapomnieli o tej sprawie, bo ponieśli poważne szkody materialne i obawiają się o zdrowie swoje i swoich dzieci. Batalia Mieszkańców o usunięcie skażenia i o odszkodowania dopiero się zaczęła. Zobacz pod zakładką „Aktualności” na stronie Stanowicko-Marcinkowickiego Stowarzyszenia Mieszkańców.

            Jeśli ktoś tutaj „sieje ferment, sączy jad i wypisuje jakieś pierdoły” to jest to pewien postkomuszy hejter z małpą w swoim nicku.

            Wójt Gminy Oława Jan K. też pyskował na wszystkie strony, że Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie publikuje rzekomą nieprawdę, rzekomo skłóca Mieszkańców i go strasznie obraża zarzucając mu korupcję i łamanie praw Mieszkańców. I co? Wystarczyło, że na wniosek SMSM sprawą zajęła się prokuratura z drugiego końca Polski i ten „niewinny” wójt już ma prokuratorskie zarzuty korupcyjne, został sądownie zawieszony w pełnieniu obowiązków wójta i tylko dzięki wyrozumiałości sądu dla jego stanu zdrowia wyszedł z aresztu za kaucją.

            Zgłoś naruszenie regulaminu

    • Nie kotłownia, ale ciepłownia, to po pierwsze, a po drugie to na Sobieskiego ciepła woda pochodzi z piecyków gazowych. Dopiero jak budowali bloki na Iwaszkiewicza, to podłączyli tam wodę z ciepłowni. Ciepłownia zasila także inne rejony miasta. Radzę wpierw się upewnić, a potem pisać.

      Zgłoś naruszenie regulaminu

      Komentarz
  3. Albo Rolf nie ma elementarnej wiedzy w zakresie ochrony środowiska, albo zawodowo zajmuje się dezinformacją. Po pierwsze, wszystko zadziałało prawidłowo. Zbyt duża temperatura spalin mogła uszkodzić filtr, dlatego ten został wyłączony.
    Jaki kataklizm, co to za brednie?! Przed stawieniem się w prokuraturze itp., warto zapoznać się z obowiązującymi przepisami prawa. Zgodnie z §14 ust. 2 Rozporządzenia Ministra Środowiska w sprawie standardów emisyjnych dla niektórych rodzajów instalacji, źródeł spalania paliw oraz urządzeń spalania lub współspalania odpadów, „łączny czas pracy źródła z niesprawnymi urządzeniami ochronnymi ograniczającymi emisję do powietrza nie może przekroczyć 120 godzin(!) w ciągu każdego okresu dwunastomiesięcznego”. W tej sytuacji emisja pyłu z wyłączonym filtrem trwała raptem 16 minut, w dodatku przy pracy najmniejszego paleniska. Tak więc oszołomstwem są powyższe komentarze. Dodatkowo, jak widać na zdjęciu, spaliny były wyrzucane wysoko do góry. W konsekwencji, zgodnie z prawami fizyki, zanieczyszczenie było mocno rozcieńczone i nie stanowiło żadnego zagrożenia dla zdrowia itp.
    Na koniec dodam, że wyżej komentujący są zaczadzeni propagandą ekoterrorystów. W centrum Wiednia znajduje się spalarnia odpadów i jakoś nie stanowi zagrożenia dla mieszkańców miasta. To samo tyczy się MZEC itp. zakładów, które spełniają wszelkie normy prawne.

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz
    • Zarząd SMSM

      Zawodowym dezinformatorem okazał się internauta podpisany „Łojko”. Przytoczone przez niego rozporządzenie dotyczy jedynie „niektórych rodzajów instalacji, źródeł spalania paliw oraz urządzeń spalania lub współspalania odpadów“, a nie kotłowni osiedlowych zlokalizowanych w zabudowie mieszkaniowej.

      Ktoś, kto pisze publicznie, że zarzucenie prawie połowy miasta gęstym opadem toksycznych pyłów ze spalania, to nie jest żaden kataklizm, a krytyka tego wydarzenia jest oszołomstwem, jest bezczelnym kłamcą, najwyraźniej na usługach osób odpowiedzialnych za ten kataklizm.

      Mieszkańcy pobrali próbki tego opadu i przekazali je do badania. Wyniki badania pokażą, czym ta kotłownia potraktowała mieszkańców. Z doświadczenia wiadomo, że takie pyły zawierają bardzo toksyczne metale ciężkie, a nawet cząsteczki radioaktywne, nie wspominając już w ogóle o rakotwórczych cząsteczkach smolistych.

      Ktoś, kto pisze, że ten toksyczny i smolisty opad nie stanowił żadnego zagrożenia dla zdrowia, jest ohydnym kłamcą, chcącym zamieść pod dywan gigantyczną aferę.

      Ktoś, kto pisze, że wszystko zadziałało prawidłowo, automatycznie uważając, że taki wysokotoksyczny opad na prawie pół miasta przez dobre 20 minut, to normalka, jest albo kompletnym idiotą (co właściwie można wykluczyć), albo, co jest najbardziej prawdopodobne, jest zawodowym łgarzem, chcącym zatuszować przestępstwo.

      A już nazwanie ekoterrorystami setek poszkodowanych Mieszkańców, którym na głowy spadła potężna ilość tej toksycznej zawiesiny, jest zwykłym chamstwem, typowym dla dzisiejszej totalnej opozycji.

      Prezes spółki MZEC w Oławie powinien zostać natychmiast odwołany, a osoby odpowiedzialne w tej kotłowni za dozór techniczny powinny zostać zwolnione dyscyplinarnie. Spółka ta w całości stanowi własność Gminy Miejskiej Oława, więc podlega samorządowi.

      Ciąg dalszy w nastęnym wpisie …

      Zgłoś naruszenie regulaminu

      Komentarz
  4. Zarząd SMSM

    Ciąg dalszy poprzedniego wpisu:

    Ponadto konieczna jest natychmiastowa kontrola Dozoru Technicznego, która zbada przyczyny tego kataklizmu (jeśli komuś nie podoba się to określenie, to możemy to nazwać toksyczną katastrofą) i zarządzi natychmiastowe kroki mające na celu wykluczenie w przyszłości podobnych katastrof.

    Zawodowych kłamców i hejterów przestrzegamy przed próbami zatuszowania tego skandalu. Każda taka publiczna próba będzie przez nas bezwzględnie piętnowania i ścigana karnie.

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz
  5. Łojko napisał:
    ,, ….Zbyt duża temperatura spalin mogła uszkodzić filtr, dlatego ten został wyłączony. …. ”

    To ,, mogła” , czy uszkodziła ?
    …..

    P.s.
    Ustawa , ustawą ale takiej sadzy z komina dawno nie widziałem .
    ….. , pytanie – co się wtedy w piecu paliło.

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz
  6. Ha, ha, ha! Zarząd SMSM, przeczytaj rozporządzenie, a nie pitolisz wskazując na tytuł, co jest wyłączone spod regulacji. A bajki o katastrofie ekologicznej itp.możesz opowiadać czytelnikom jąkały.
    Do Mariusza. Mogła uszkodzić, dlatego filtr został odłączony.

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.