Szukali głowy na „Piaskach”. Policja i straż pożarna w akcji

To ciąg dalszy sprawy, o której pisaliśmy na początku marca.

Wtedy na oławskich „Piaskach” doszło do strasznego odkrycia. Mieszkańcy zauważyli wystający ponad taflę lodu kawałek buta i ubrania.

Wezwano policję i strażaków Państwowej Straży Pożarnej oraz ochotników z Siedlec, którzy pod nadzorem prokuratora przeprowadzili trudną akcje wydobycia zwłok spod lodu (miał około 20 cm grubości). Jak powiedział nam prokurator, zwłoki były w stanie mocno zaawansowanego rozkładu. Do tego stopnia, że trudno rozpoznać płeć.

Fragmenty ubrań pozostałe na ciele sugerują, że to mężczyzna.

Ciało mogło leżeć w wodzie nawet rok, kilku fragmentów brakowało, m.in. głowy. Z tego powodu o pomoc w akcji poproszono ochotników z Siechnic, którzy mają kamerę do poszukiwań pod wodą. Nic jednak wtedy nie znaleziono, bo widoczność pod grubą warstwą lodu była bardzo ograniczona.

Dziś rano (11 kwietnia)  policja kontynuowała poszukiwania pozostałych fragmentów ciała. Funkcjonariuszy wspierali w działaniach strażacy, był też pies tropiący, który pływał z policjantami na łódce.  Nie znaleziono głowy, jedynie drobne elementy, które mogą być szczątkami ludzkiego ciała, ale jak informuje oficer prasowy KPP w Oławie, to dopiero się okaże, zostały zabezpieczone i będą poddane badaniu.

 

 

Kategoria artykułu: Na sygnale

Tagi: , , , , , , , , , , ,

reklama

Komentarzy (3)

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.