Wolny często znaczy zajęty

Oława Jak to jest na dyżurce?

Dzwonisz na policję, sygnał jest wolny i nikt nie odbiera, złośliwie myślisz „co oni tam robią do cholery!” Z taką sytuacją spotkało się dwoje mieszkańców. Byli oburzeni tym, że przez kilkadziesiąt minut nie mogli zgłosić zdarzenia. – Nasza lokalna policja ma w nosie bezpieczeństwo obywateli! – pisała do redakcji kobieta. Do sprawy odniósł się komendant i zapewnił, że nie możliwości, aby policja nie zareagowała. W tym czasie, kiedy dzwoniła, oni już interweniowali

Chodziło o sytuację, o której pisaliśmy dwa tygodnie temu w artykule „Jestem po prostu oburzona” czytaj tutaj: http://www.gazeta-olawa.pl/na-sygnale/54749-jestem-po-prostu-oburzona/. 23 października agresywny mężczyzna rozrzucał po ulicy Chrobrego kosze na śmieci. Była godzina 22.00 i kobieta próbowała to zgłosić, ale przez 40 minut nie udało jej się dodzwonić do dyżurnego. Sygnał w słuchawce wciąż był wolny, więc była pewna, że funkcjonariusze celowo nie odbierają. O zdarzenie zapytaliśmy komendanta KPP w Oławie. Komisarz Paweł Urbańczyk szczegółowo wyjaśnił sprawę i podał bardzo istotną informację. Jeżeli dyżurni rozmawiają przez telefon i ty w tym momencie próbujesz się dodzwonić, nie usłyszysz sygnału zajętości. To wprowadza w błąd. Tak się stało w przypadku kobiety, która napisała do redakcji. Kiedy ona dzwoniła na dyżurkę, w tym samym czasie robiły to też inne osoby z ulicy Chrobrego, które już rozmawiały z dyżurnym i zgłosiły, że agresywny człowiek rozrzuca kosze na śmieci. Ale ona nie widziała, że trwa rozmowa, bo sygnał w jej słuchawce wciąż był wolny…

– Zweryfikowaliśmy sytuację opisaną w poprzednim artykule – mówi kom. Urbańczyk. – W tym samym czasie, kiedy pani dzwoniła, kilka innych osób dzwoniło w tej samej sprawie i policjanci podjęli interwencję od razu. Była akcja i natychmiastowa reakcja. Dyżurni zareagowali prawidłowo i od razu wysłali w to miejsce patrol. Policjanci szukali tego mężczyzny i go znaleźli. Musiał posprzątać kosze, poustawiać je na miejsce i dostał mandat.

Więcej o tej sytuacji i o tym jak wygląda praca na dyżurce przeczytasz w aktualnym wydaniu „Powiatowej”. Czytaj ten artykuł w całości tutajhttp://eprasa.pl/news/gazeta-powiatowa-wiadomo%C5%9Bci-o%C5%82awskie/2016-11-10

(AH)

Kategoria artykułu: Na sygnale

Tagi: , , , , , , , , , , ,

reklama

Komentarzy (13)

  1. Jak wypociny Pana Komendanta są prawdziwe (?) to dlaczego w Nowoczesnej Komendzie gdzie rolę odgrywają komputery jest takie zacofanie (na korbkę) połączenie telefonicznie nieinformujące Obywatela iż pracownik KPP jest w trakcie innej rozmowy „zajęty” – i wszystko tłumaczy! – np. Dzwoń do kogoś gdy ktoś rozmawia to jakie masz informacje? Pozdrawiam…..

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  2. Bardzo proszę o doprecyzowywanie odpowiedzi komendanta KPP w Oławie. Czyli, jak dzwonię na 997 i nikt nie odbiera telefonu przez dłuższy czas, to mam rozumieć że w tym czasie, w tej samie sprawie dzwonią inni, a sprawa w której dzwonię jest już pilnie załatwiana przez policjantów? Panie komendancie, przecież to jakiś absurd! Pytanie – a co na taki system komunikacji z obywatelami ma do powiedzenia KGP i KWP ?

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.