Śmiertelne zderzenie. Młody kierowca spłonął

Około godziny 8.30 na trasie Strzelin-Brzeg (K39) w pobliżu Owczar doszło do tragicznego wypadku. – 27-letni kierowca opla vectry z nieustalonych jeszcze przyczyn zjechał na przeciwległy pas jezdni i zderzył się z samochodem ciężarowym scania – mówi podinsp. Alicja Jędo z KPP w Oławie. – Auto osobowe całkowicie spłonęło.

Pierwsi na miejscu byli strażacy z OSP Owczary i to oni rozpoczęli gaszenie pożaru. Kierowcy samochodu ciężarowego nic poważnego się nie stało.

Mieszkaniec Brzegu zginął na miejscu. Droga jest całkowicie zablokowana. Utrudnienia potrwają kilka godzin. Policja pod nadzorem prokuratora prowadzi czynności, mające wyjaśnić przyczynę wypadku.

(AH) Fot. Jerzy Kamiński

dsc_0149

dsc_0152dsc_0151

dsc_0145-kopiowanie dsc_0146-kopiowanie

dsc_0147-kopiowanie

Kategoria artykułu: Na sygnale

Tagi: , , , , , , , , , , , ,

reklama

Komentarzy (24)

    • Licznik zatrzymał się na 170 km/h, droga z dużymi koleinami i nic więcej nie trzeba. Kierowca ciężarówki nie miał szans uniknąć zderzenia, całe szczęście że nic mu się nie stało. Przynajmniej chłopak się nie męczył, bo zginął przed pożarem. Głębokie wyrazy współczucia dla rodziny i bliskich(„)

      Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
      • Żołędź jesteś a nie świadek.
        To, że licznik się zatrzymał na 170 km/h o niczym nie świadczy i nie jest to żaden wiarygodny dowód (była już o tym dyskusja po innym artykułem), z resztą jak widać po zdjęciach po tym liczniku to nie wiele zostało. Prędkość wylicza się na podstawie śladów hamowania i porównując do stopnia zniszczeń w pojazdach (nie da się jej obliczyć w 100% dokładnie)
        Przyjmując, że auto poruszało się z prędkością 90 km/h a ciągnik siodłowy z naczepą poruszał się z prędkością 80 km/h, biorąc pod uwagę masę obu pojazdów siła uderzenia to jakieś kilkaset tysięcy newtonów.
        Co do tego czy zmarł przed pożarem czy w jego wyniku może ocenić jedynie medyk sądowy na podstawie sekcji.

        Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
        • Nie ma co oceniać bo chłopakowi przy uderzeniu zmiażdżyło głowę, a z prędkością na pewno nie jechał przepisowo tak czy inaczej pooglądaj sobie zdjęcia prawie cały samochód wpakował się pod ciężarówkę specjalisto!!!!!

          Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  1. Szczerze ? może wina Opla ale łatwo pisząc komentarze… i Oczerniac ! byłeś tam jeden z drugim że tak komentujesz? jasnowidzem jesteś nie wiadomo na razie tak.. fakt zgodzę się kierowca ciężarówki będzie miał traume i to że nie mógł uratować gościa.. a nikt nie pomyślał że facet mógł bym cukrzykiem może zaslab ? zero myślenia normalnego… tylko już najlepiej osadzic osobę która nie żyje.. mimo wszystko niech facetowi ziemia lekka będzie a umarł w strasznych meczarniach (*)

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  2. Nikt nikogo nie oczernia. Po prostu zastawiamy się jak doszło do tak strasznego wypadku. Czy warunki pogodowe, czy nawierzchnia czy też prędkość czy tak jak napisałeś osoba zasłabła? W każym razie staszna tragedia i współczucia dla rodziny!

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  3. widząc te koleiny można by domniemywać że mogły się przyczynić do tak tragicznego wypadku, ale na pewno były współwinne tak samo jak mgła i być może jazda więcej niż 90km/h (w koleinach długo jeszcze po wypadku stoi woda gdzie wokół już dawno jezdnia wyschła), podobnie było w dordze na jelcz gdzie kieroca wyskoczył i wbił się w drzewa stojące na polu, zginął na miejscu do szpitala trafiło wówczas dwóch nastoletnich chłopców, świadkowie mówili że nie jechał zbyt szybko i koleiny zrobiły swoje.

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
    • ŻEBY NIKOGO Z TWOICH BLISKICH TO NIE SPOTKAŁO!!! widać że nie jeździsz i nie masz o tym pojęcia, nie zawsze się wlecze 50km/h jak warunki i auto pozwala często jedzie się 70km/h a to przy tak fatalnym stanie tej drogi może nieść zgubne następstwa o czym nie wiedział ten młody chłopak

      Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  4. Jak bym nie jeździł, to bym się nie wypowiadał. Mam 9 lat prawko i nie miałem żadnej stłuczki, nic, a jeżdżę dużo.
    Nie widzieliście jeszcze kolein, tamta droga jest bardzo dobra, a jedynie (…) nie potrafią jeździć.
    I nie raz mam do czynienia z tymi, którzy nawet przy złej deszczowej pogodzie jeżdżą po 150 km,
    natura po prostu robi swoje i (…) po prostu giną na drogach. Na głupotę nie ma rady. Jeździsz uważnie i prawidłowo, to jesteś nawet w trudnej sytuacji wyprowadzić auto.

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.