Nawałnica uderzyła w Grędzinę. AKTUALIZACJA

Przy tym, co działo się w innych częściach Polski, także we Wrocławiu, to może niewiele. Nocna nawałnica dotknęła jednak część powiatu oławskiego, w okolicach Grędziny.

W nocy powalone drzewa zablokowały drogę z Oleśnicy do Jelcza-Laskowic. – Próbowaliśmy różnymi drogami dojechać, ale wszędzie drzewa – mówiła nam tuż przed północą mieszkanka J-L, bezskutecznie próbująca dostać się do domu.

Parę samochodów ugrzęzło na drodze tuż przed Brzezinkami, gdzie na początku wsi od strony Oleśnicy wiatr złamał parę drzew tak nieszczęśliwie, że część znalazła się przed autami, część za. Przez jakiś czas ludzie byli więc uwięzieni, zanim strażacy OSP nie odblokowali drogi. Niestety, początkowo tylko z jednej strony (od Oleśnicy), bo strażaków wezwano do zerwanego dachu w Zbytowej. Kierowcom pozostało albo w środku nocy czekać na pomoc, albo jechać przez Wrocław, gdzie też w wielu miejscach powalone drzewa tarasowały drugi.

(ck)

DSC_1479

Czytelnicy też nadsyłają swoje zdjęcia. To poniżej dostaliśmy od pani Olgi. W Grędzinie wyrywało drzewa z korzeniami.

gredz1

Tak było w Jelczu-Laskowicach. Czytelnik pisze o powalonych drzewach i zerwanym dachu osiedlowego śmietnika

jelca22

Manuela z Miłocic przesyła kolejne zdjęcie. – Za moim domem na polu wyrwało całe drzewo – pisze do redakcji.

drzewomiloc

Najbardziej ucierpiała Grędzina uszkodzone linie energetyczne, zerwane dachy, połamane płoty, drzewa i gwałtownie przerwany festyn. Mieszkańcy i strażacy szacują straty
– Około 200 osób bawiło się w niedzielę na naszym festynie – mówi Marta Sztaba z Rady Sołeckiej. – Około godz. 22.00 dj ogłosił, żeby się schować, bo nadciąga burza. W ciągu kilku minut zrobiło się ciemno, zerwał się silny wiatr, przed oczami stanęła ściana deszczu. Sprzęty zaczęły latać i przewracać się. Trwało to kilkanaście minut, a zniszczenia są ogromne. Cały sprzęt i wyposażenie świetlicy, które zbieraliśmy od lat są zniszczone. Lodówki, kuchenki, zamrażarki, naczynia – namioty, ławki i scena były wypożyczone. W ciągu kilku minut przepadło wszystko, na co tak ciężko wszyscy pracowaliśmy…

Fot. Wioletta Kamińska

Kategoria artykułu: Na sygnale

Tagi: , , , ,

reklama

Komentarzy (7)

  1. Jak Niemiec zbudował ten dom przed wojną w Gręndzinie ,to do dzisiaj chyba nowy właściciel nie wiele tam w nim robił i remontował wprowadzając się w 45 roku.Słowem mieszkał tyle lat za free.A że nic nie jest wieczne to się w końcu musiało zawalić. Niemiaszki w tamtych czaszch budowali solidne domy,w porównaniu do nas co nie potrafimy dziś zrobić porządnego dachu nad śmietnikiem.

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  2. Byłem i widziałem co tam się dzieje w ciągu 10 minut ludzie stracili to co pracowali całe życie festyn sie nie udał zerwane dachy linie energetyczne ludzie praktycznie nie spali całą noc , nawet usłyszałem że samochód osp Grędzina nawalił nic dziwnego że kase żałują na nowe te chłopaki się starają tylko starostwo powiatowe ma to w d…e ,coraz wiecej wyjazdów maja pan starosta to sknera jak na szkołe specjalną żałował dopiero rodzice u wojewody coś załatwili .

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.