Zanim dojdzie do tragedii…

Sezon jesienno-zimowy, czyli tzw. „sezon grzewczy” to okres wzmożonej pracy strażaków. – To właśnie teraz najczęściej wyjeżdżamy do pożarów mieszkań czy zatruć tlenkiem węgla, zwanym potocznie czadem. Niestety, mimo naszych interwencji, w zdarzeniach tych giną ludzie… – mówi bryg. Krzysztof Gielsa z KP PSP w Oławie. – Czy można temu zapobiec? Myślę, że w wielu przypadkach tragedii można uniknąć – trzeba tylko zadbać o bezpieczeństwo w swoich domach i mieszkaniach.

Pali się komin!

Mimo iż termin „pożar sadzy w kominie” brzmi niegroźnie, może on szybko doprowadzić do pożaru dachu i całego budynku. Pamiętajmy też, że uszkodzony przewód kominowy to najczęstsza przyczyna zatrucia tlenkiem węgla. Jak dochodzi do pożarów sadzy w kominie? Podstawowym i najczęstszym błędem jest brak regularnego czyszczenia przewodów dymowych. Również palenie w piecu śmieciami, czy też mokrym drewnem prowadzi do osadzania się cząsteczek sadzy. Utrudnia ona skuteczny przepływ powietrza w kominie, a w wyższej temperaturze zapala się.

Jeśli już dojdzie w naszym domu do pożaru sadzy w kominie, z pewnością to zauważymy. Dźwięki dochodzące z komina, dudnienie, często snopy iskier lub nawet płomienie będą o tym świadczyć. Jak się zachować w takiej sytuacji? Po pierwsze wezwać straż pożarną. Następnie wygasić palenisko – ale nie wodą! Trzeba zamknąć dopływ powietrza do pieca – od dołu i góry. Gdy dostęp powietrza do komina będzie zamknięty, płonące sadze stopniowo będą się wygaszać. W takiej sytuacji może pojawić się jednak śmiertelnie niebezpieczny tlenek węgla. Zanim przyjadą strażacy należy uchylić okna w pomieszczeniach, przez które biegnie komin, a najlepiej opuścić budynek.

Przed sezonem grzewczym jak również w trakcie niego należy dbać o przewody kominowe i wentylacyjne. Gdy w kominie nagromadzona jest sadza, należy ją niezwłocznie usunąć, a jeżeli napotkamy na pęknięcia przewodu należy go naprawić lub zgłosić to kominiarzowi, który sprawdzi stan komina. To nie tylko „dobra praktyka” ale nasz obowiązek. Poza regularnym czyszczeniem przewodów kominowych, przynajmniej raz w roku musimy zaprosić fachowca – kominiarza, który dokona jego przeglądu. Pamiętajmy, że w sytuacji gdy dojdzie do pożaru domu w wyniku zapalenia się sadzy w kominie, brak potwierdzenia przeprowadzenia kontroli może być podstawą odmowy wypłaty ubezpieczenia.

Czuję dym…. uwaga pożar!

Pożarów niestety nie unikniemy – zdarzają się przez cały rok. Jednak to właśnie w sezonie jesienno-zimowym dochodzi do nich najczęściej. I właśnie w pożarach swojego mieszkania lub domu najczęściej giną ludzie. W ponad 70% przypadków przyczyną śmierci jest zetknięcie z dymami i toksycznymi produktami spalania, takimi jak tlenek węgla, chlorowodór, cyjanowodór. Zwykle więc to dym, a nie ogień zabija ludzi. Nie zawsze jest on bowiem odpowiednio szybko zauważony. Po pierwsze, dlatego że na początku bywa niewidoczny, a po drugie – pożary często powstają, gdy mieszkańcy już śpią. Straż pożarna najczęściej otrzymuje zgłoszenie o pożarze, gdy jest on już rozwinięty. I niestety, mimo szybkiej akcji ratowniczej, pomoc przychodzi zbyt późno…

Teraz jest najlepszy moment by przygotować swoje mieszkania do sezonu jesienno-zimowego. Poniżej kilka cennych porad:
– sprawdź czy Twoje urządzenia grzewcze działają prawidłowo – zleć to fachowcom,
– pamiętaj o obowiązkowych przeglądach i czyszczeniu kominów,
– upewnij się, że instalacja elektryczna jest w dobrym stanie,
– porozmawiaj ze swoimi dziećmi – muszą wiedzieć jak unikać zagrożenia i jak wezwać pomoc,
– kup i zamontuj w mieszkaniu czujkę dymu – może uratować Ci życie!

Gdy w Twoim mieszkaniu włączy się alarm czujki, lub gdy poczujesz dym, przede wszystkim zachowaj spokój oraz:
– zaalarmuj osoby przebywające w mieszkaniu/domu,
– wyjdź na klatkę schodową i zaalarmuj sąsiadów krzykiem,
– możliwie szybko wyjdź na zewnątrz,
– wezwij straż pożarną – nr tel. 998 lub 112

Jeśli nie możesz bezpiecznie opuścić mieszkania – ogień lub gęsty dym na korytarzu to uniemożliwiają:
– idź do pokoju z oknem lub balkonem, znajdującego się jak najdalej od miejsca pożaru,
– zabierz ze sobą mokry ręcznik i zamknij za sobą drzwi,
– wezwij pomoc telefonicznie (nr tel. 998 lub 112) lub krzycząc przez okno albo z balkonu,
– jeśli temperatura i zadymienie wzrastają połóż się na balkonie, pod oknem, a jeśli to możliwe, przykryj szczelnie trudno palnym okryciem.

Czad – „cichy zabójca”!

Kolejnym, charakterystycznym dla sezonu jesienno-zimowego zagrożeniem jest obecność tlenku węgla (CO), potocznie nazywanego czadem. Nie ma barwy, zapachu czy smaku i jest silnie toksyczny. Trudno zauważyć jego obecność, stąd też mówi się o nim „cichy zabójca”. Gdy pojawia się w naszym mieszkaniu, w wyniku np. uszkodzonej wentylacji, niewielkie stężenia powodują objawy łudząco podobne do pierwszych objawów przeziębienia – zawroty głowy, nudności, zmęczenie i osłabienie. Jeśli posiadasz w domu urządzenia grzewcze takie jak piec, kuchenka gazowa czy gazowy przepływowy ogrzewacz wody, nie bagatelizuj tych objawów. To może zakończyć się tragicznie!

Bardzo popularny scenariusz zatrucia czadem to kąpiel w łazience wyposażonej w gazowy przepływowy ogrzewacz wody, potocznie nazywany „junkersem”. Te urządzenia oczywiście są bezpieczne ale muszą być zamontowane przez fachowca, serwisowane i właściwie użytkowane. Wadliwie działające urządzenia (brak skutecznego odprowadzenia spalin) lub niezapewnienie dopływu świeżego powietrza (zaklejona kratka wentylacyjna) skutkują śmiertelnym niebezpieczeństwem – już po kilku minutach, gdy nalewamy ciepłą wodę do wanny lub pod prysznicem, pojawia się tlenek węgla. W tym scenariuszu jego stężenie jest zwykle na tyle wysokie, że szybko powoduje utratę świadomości, a następnie uduszenie!

Jak uniknąć zagrożenia czadem?

Urządzenia grzewcze, w których mamy do czynienia z procesem spalania, muszą być właściwie użytkowane. Jest kilka podstawowych zasad bezpieczeństwa, których należy przestrzegać:
– zapewnij dostęp świeżego powietrza do mieszkania (sprawna wentylacja, rozszczelnione okna),
– zapewnij właściwy odpływ spalin od urządzeń grzewczych – ich montaż i przegląd zleć fachowcom,
– sprawdź stan techniczny urządzeń grzewczych – nieużywane przez okres letni mogą teraz działać wadliwie,
– gdy Twoi współlokatorzy biorą kąpiel, sprawdź co pewien czas czy wszystko jest w porządku,
– jeśli posiadasz garaż, unikaj sytuacji gdy uruchomiony jest silnik pojazdu oraz zamknięta brama wjazdowa.

Jeśli w naszym mieszkaniu są urządzenia w których zachodzi proces spalania, warto rozważyć zakup czujnika tlenku węgla. To urządzenie, podobnie jak czujka dymu, jest łatwe w montażu i szybko ostrzega o wystąpieniu zagrożenia.

Jak pomóc zatrutemu czadem?

Osobie nieprzytomnej, przy podejrzeniu zatrucia tlenkiem węgla, należy udzielić natychmiast pomocy. Jeśli podejrzewasz, że ktoś w Twoim otoczeniu (domownik, współlokator) zatruł się czadem:
– jak najszybciej wynieś go w bezpieczne miejsce, na świeże powietrze,
– rozluźnij poszkodowanemu ubranie – rozepnij pasek, guziki, ale nie rozbieraj go, gdyż nie można doprowadzić do jego przemarznięcia,
– wezwij służby ratownicze (pogotowie ratunkowe – 999, straż pożarna – 998),
– jeśli osoba jest nieprzytomna i nie oddycha, rozpocznij resuscytację krążeniowo-oddechową (uciskanie klatki piersiowej i sztuczny oddech) do czasu przybycia służb.

Pamiętaj żeby w pierwszej kolejności opuścić pomieszczenie w którym doszło do zatrucia – Twoje życie też jest zagrożone!

Kategoria artykułu: Na sygnale

Tagi: , , , , , ,

reklama

Komentarzy (1)

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.