Chcą jechać JELCZEM w HIMALAJE! Trwa zbiórka pieniędzy

W 2020 roku minie 40 lat od pierwszego zimowego zdobycia szczytu Mount Everest w 1980 r przez Polaków. Zapaleńcy wpadli na niezwykły pomysł, ale potrzebują wsparcia! Przeczytajcie o tej niepowtarzalnej akcji

Na portalu POLAKPOTRAFI.PL trawa zbiórka datków na niezwykły cel. Potrzeba 150 tys. złotych. Ambasadorem akcji jest m.in. Wojciech Połomski z Jelcza-Laskowic, pasjonat, który o Jelczach napisał już bardzo wiele…

– To nie żart, właśnie wystartowała wspólna kampania mająca na celu przygotowanie legendarnego, wyprawowego Jelcza raz jeszcze w tak daleką podróż – do podnóża Wielkich Himalajów – mówi Połomski. – Gorąco namawiamy Was do włączenia się w akcję, wsparcia finansowego na: www.polakpotrafi.pl/projekt/jelczem-w-himalaje Przygotowane zostało dla Was wiele atrakcyjnych nagród, za każdy „litr ropy” dolanej do naszej ciężarówki.
„Naszą ideą rekonstrukcji tej ciężarówki nie jest odwzorowana jedna, konkretna wyprawa. Z tego powodu nie będzie na plandece napisu dedykowanego „jednej górze”, nie ujrzymy także dokładnego odwzorowania z logami organizatorów tamtych lat. Chcemy zaprezentować Jeżdżący Pomnik Złotej Ery Polskiego Himalaizmu, upamiętniając tym samym wszystkie ekspedycje w góry wysokie ubiegłego wieku, oddać cześć wszystkim uczestnikom wypraw, którzy zmagali się z trudami tych ciężkich podróży” podsumowuje Maciej Pietrowicz – inicjator projektu – Jelczem w Himalaje”.

Zrekonstruowaną ciężarówkę będzie można oglądać na kilku wydarzeniach w Polsce. Śledźcie nasze postępy na stronie @sladamiuczestnikow. Udostępnijcie, pokażmy, że Polak potrafi 😊. Tylko wspólnymi siłami uda nam się wypromować ideę wyjazdu jeszcze ten jeden raz – Jelczem w Himalaje!

Na portalu PolakPotrafi.pl czytamy o tej akcji:Słynny wyprawowy Jelcz, który z Polski wielokrotnie wyruszał w Himalaje i Karakorum m.in. na wyprawę na Lhotse’74, BroadPeak’75, Gasherbrum’75, Annapurna South’79, Mt.Everest’80, Himalchuli’85 oraz wiele innych szczytów świata, ma szansę ponownie wyruszyć w daleką drogę.

Z okazji zbliżającego się Jubileuszu 40-tej rocznicy pierwszego w historii zimowego zdobycia szczytu Mount Everest w 1980r przez naszych rodaków, przyłączamy się do tych oficjalnych obchodów. Jeszcze w tym roku pojawiamy się na XXIV Festiwalu Górskim im. Andrzeja Zawady w Lądku Zdroju, gdzie przyjedziemy odrestaurowaną ciężarówką Jelcz i zaparkujemy ją przy rozstawionym przez nas BaseCamp’ie na styl wypraw ubiegłego wieku. Robimy to, aby upamiętnić i przypomnieć wyprawy w góry wysokie lat 70-tych i 80-tych , na które wyruszano ciężarówką Jelcz.

Chcąc podkreślić rangę zbliżających się obchodów Jubileuszu zdobycia Mount Everest w 1980r, chcemy sprostać nietypowemu wyzwaniu. Nie mamy na myśli trudów dzielnych wspinaczy, ale karkołomne zadanie z jakim mieli do czynienia kierowcy wyprawowych ciężarówek Jelcz. Ta odpowiedzialna funkcja jaką pełnili, miała na celu dostarczenie niezbędnego sprzętu oraz w wielu przypadkach zawiezienie także czołowych himalaistów w góry wysokie. Tak, w 2020r chcemy wyjechać…

Co zabieramy? Oprócz determinacji, zaangażowania i waszego wsparcia, Jelczem do Nepalu zabierzemy ze sobą także dary na pakę, które rozdamy w Kathmandu, w związku z piątką rocznicą trzęsienia ziemi w Nepalu. Będzie to piękny gest upamiętniający całą drogę jaką musimy pokonać. Wsparcie jakie możemy przy okazji tego projektu udzielić potrzebującym, jest bowiem celem samym w sobie, niewymiernym i ponadczasowym.

Przygotowujemy specjalną tablicę, która zostanie zainstalowana na stałe w Jelczu, jeśli zechcecie także z Waszym nazwiskiem. Zostawimy tym samym naszą wspólną pamiątkę, zrzeszając i pojednując środowiska górskie od Europy, przez Bliski Wschód, aż do odległych Himalajów.

Uratujmy wspólnie naszą wyprawową ciężarówkę Jelcz Złotej Ery Polskiego Himalaizmu, która wymaga dużego nakładu pracy, wielu zapasowych części zamiennych i skomplikowanej logistyki, aby przygotować ją raz jeszcze w tak daleką podróż – do podnóża Wielkich Himalajów.

Pokażmy, że jesteśmy w stanie zrealizować wyprawę dzięki wsparciu społeczności, a przegonimy naszym Jelczem jeszcze niejedną ekspedycję.

Polub nas na naszym funpage. Wierzymy, że moc drzemiąca w mediach społecznościowych, umożliwi dotarcie także do partnerów zainteresowanych współpracą barterową oraz sponsorów zechcących wesprzeć finansowo realizację tego przedsięwzięcia.

Wesprzyj nasz projekt. „Dolej ropy” do historycznego Jelcza przyczyniając się tym samym do realizacji tego szczytnego projektu!

Naszym wymiernym i głównym celem, który chcemy zrealizować jest udanie się raz jeszcze Jelczem do Nepalu – do podnóża Wielkich Himalajów w 2020r! Oddamy tym samym hołd naszym rodakom, równo 40 lat po zdobyciu najwyższego szczytu świata zimą jako pierwsi ludzie w historii. Nasz Jelcz stał się zatem częścią uroczystych obchodów tego Jubileuszu, a jeden ze zdobywców tej góry – Krzysztof Wielicki, ambasadorem naszego projektu.

Ciężarówkę już mamy!

To było pierwszym celem naszej fundacji Pietrowicz Śladami Uczestników. Odszukanie i zakup historycznej ciężarówki Jelcz trwało wiele miesięcy. Dzięki ogromie poświęconej pracy, własnymi zasobami reaktywowano „do życia” ten wyprawowy pojazd. Ciężarówka zyskała także miano Jeżdżącego Pomnika Złotej Ery Polskiego Himalaizmu.

Uczestnicy wyprawy tamtych lat pokonali wiele trudu, dziś po 40 latach mamy szansę powtórzyć ten wyczyn.

Ciężarówka z oponami dętkowymi, bez całej masy części zamiennych, nie pokona niestety tak dużego dystansu.

Szczegółowa lista naszych potrzeb w transparentnej formie jest przedstawiona na dalszych stronach projektu.

Czy wiesz, że Jelczem wyjeżdżano z Polski na wyprawy już od 1971r.? Większość z nich posiadała dwie osie jak w przypadku modelu 315-A. Zdarzał się także wariant z trzecią tzw. wleczoną osią. Taki model brał udział w wyprawie m.in. Andrzeja Zawady na Lhotse w 1974r.

Niemal wszystkie wyprawowe Jelcze posiadały charakterystyczną dla nich tzw. „Burubahajr!” – czyli balkon nad szoferką ciężarówek, aby pomieścić więcej bagażu lub w nich spać. Słowo było stosowane także jako afgański okrzyk odpowiadający uderzeniu w blachę na odjazd życząc tym samym dobrej drogi. Potocznie nazywa się tak również lokalną ciężarówkę.

Drugą cechą wyróżniającą tę ciężarówkę była specjalnie dobrana plandeka z dedykowanym napisem, a kabina niemal w większości wypraw miała kolor kości słoniowej. Każda wyprawa miała różnie dobraną kolorystykę plandeki oraz inaczej dostosowaną „Burubuhaj’kę”. Naszą ideą rekonstrukcji tej ciężarówki nie jest odwzorowana jedna, konkretna wyprawa. Z tego powodu nie będzie na plandece napisu dedykowanego „jednej górze”, nie ujrzymy także dokładnego odwzorowania z logami organizatorów tamtych lat.

Chcemy zaprezentować Jeżdżący Pomnik Złotej Ery Polskiego Himalaizmu, upamiętniając tym samym wszystkie ekspedycje w góry wysokie ubiegłego wieku, oddać cześć wszystkim uczestnikom wypraw, którzy zmagali się z trudami tych ciężkich podróży”

Więcej: https://polakpotrafi.pl/projekt/jelczem-w-himalaje

Jeśli chcesz także w inny sposób wesprzeć prace przygotowawcze do wyjazdu, proszę skontaktuj się z nami bezpośrednio na email: [email protected] lub poprzez nasz funpage www.facebook.com/sladamiuczestnikow

AMBASADORZY akcji

 

Kategoria artykułu: Aktualności

Tagi: , , , , , , , ,

reklama

Komentarzy (4)

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.