Najpierw wotum zaufania, później absolutorium

Oława. Zgodnie z nowymi przepisami przed głosowaniem nad absolutorium burmistrz musiał przedstawić raport o stanie gminy. Do debaty nad raportem włączył się jeden mieszkaniec

W styczniu ubiegłego roku znowelizowano ustawę o samorządzie gminnym. Według nowych przepisów (w tym roku po raz pierwszy) szefowie samorządów zobowiązani są przedstawić radnym raport o stanie gminy za rok poprzedni. Debata i głosowanie nad raportem, czyli udzieleniem burmistrzowi wotum zaufania, musiała się odbyć przed głosowaniem nad dorocznym absolutorium – do 30 czerwca. Ustawodawca nie określił dokładnie, co ma być w raporcie. Musi dotyczyć spraw lokalnych, m.in. realizacji polityki samorządu, programów, uchwał, strategii itp.

Pierwszym z samorządów naszego powiatu, w którym odbyła się sesja absolutoryjna z uwzględnieniem nowych przepisów, jest miasto Oława. 30 maja na sesji burmistrz Tomasz Frischmann opowiadał o podejmowanych przez władze miasta działaniach i wynikających z tego skutkach, a także o inwestycjach i planach. Głosowanie nad udzieleniem burmistrzowi wotum zaufania poprzedziła debata w sprawie przedstawionego raportu.

Aby uniknąć dyskusji, radny PiS Paweł Gwiazdowicz powiedział, że raport był długo omawiany na komisji wspólnej, więc nie ma sensu powtarzać tych samych pytań na sesji. Mimo to kilka osób zabrało głos. Przemysław Pawłowicz z PO pytał o plany zagospodarowania przestrzennego miasta i braki w tym temacie. Radną Jolantę Górską interesowały plany władz miasta na zapobieganie budowie stacji telefonii komórkowych emitujących szkodliwe fale elektromagnetyczne. Radny Piotr Łuciw dopytywał o kontynuację programu czyste powietrze i dopłaty do wymiany starych pieców grzewczych na nowe, bardziej ekologiczne systemy ogrzewania. Radnego Mariusza Łuczkiewicza interesowały natomiast inwestycje i działania, jakie samorząd prowadzi wspólnie z rządem. Burmistrz albo pracownicy samorządu odpowiedzieli na część pytań i zarzutów, przy czym przypomnieli, że raport jest sporządzony po raz pierwszy, dlatego wygląda tak, a nie inaczej, ale wszelkie uwagi na jego temat są cenne i będą uwzględnione w kolejnym roku.

Udział w dyskusji nad raportem o stanie gminy podczas sesji RM mogą wziąć nie tylko radni, ale też mieszkańcy. Każdy, kto chciał to zrobić, musiał jednak najpóźniej dzień przed sesją złożyć przewodniczącemu rady pisemne zgłoszenie poparte podpisami co najmniej 50 osób (w gminach powyżej 20 tys. mieszkańców, w mniejszych wystarczy 20 podpisów). W Oławie zgłosiła się tylko jedna taka osoba. To Paweł Bogusz, który oławianinem jest od kilku lat, ale – jak mówi – bardzo mocno interesuje się tematami zrównoważonego rozwoju, w tym ochroną środowiska. Podobnie jak radni on też miał uwagi. Głównie do spraw ochrony środowiska przedstawionych w raporcie, który – jak wynikało z jego wypowiedzi – bardzo dokładnie przeanalizował. Jednym z tematów, na który zwrócił uwagę, była stacji monitoringu stanu powietrza w Oławie. Według niego jest mało miarodajna, bo znajduje się w nieodpowiednim miejscu. Zachęcał władze miasta, by podczas organizacji plenerowych imprez zakazywano używania plastikowych kubków, talerzyków czy sztućców i zastąpiono je np. biodegradowalnymi. Najbardziej brakującym elementem w raporcie – jego zdaniem – jest brak planu adaptacji miasta do zmian klimatu. Owszem, taki dokument istnieje dla całego kraju, ale Oława tego nie ma, a w innych miastach coś takiego już jest tworzone. Paweł Bogusz zwrócił też uwagę na brak w raporcie informacji na temat ochrony wód, siedlisk gatunków chronionych, ochrony ptaków itp. W dokumencie nie ma też mowy o takich proekologicznych rozwiązaniach jak zielone dachy czy zielone ściany, nie mówi się także o zagospodarowaniu wód opadowych, zadrzewianiu placów poprzez sadzenie roślin do gruntu, a nie w doniczkach, co wymaga podlewania, a więc zużycia wody z wodociągu, której może zabraknąć, tymczasem nadmiar deszczówki jest wyrzucany do rzek, a mógłby być zbierany i wykorzystywany. Mieszkaniec mówił o ekologicznych źródłach energii, chwaląc miasto za pomysł utworzenia geotermii.

Odnosząc się do wypowiedzi Pawła Bogusza burmistrz – jak powiedział – nie mógł ustosunkować się do wszystkich poruszonych tematów, bo było ich bardzo dużo. Podziękował natomiast za wszystkie uwagi i wskazówki. Dodał , że wiele z wymienionych przez niego spraw miasto już realizuje albo ma to w planach.

– Od lat promuję i interesuję się tematem zrównoważonego rozwoju, który łączy trzy aspekty – ekonomiczny, społeczny i środowiskowy – mówił Bogusz po sesji. – Połączenie i uwzględnianie ich we wszystkich dziedzinach życia i we wszystkim, co robimy, daje prawidłowe efekty. Spowoduje, że społeczeństwo będzie trwało, a nie doprowadzi do destrukcji, jak to miało miejsce np. na Wyspie Wielkanocnej, gdzie wycięto wszystkie drzewa, a woda wyparowała. Przyznał, że możliwość udziału w debacie nie była łatwa, bo nie każdy chce podpisać listę poparcia, ale jak komuś bardzo zależy, to warto spróbować. A że w kwestii ochrony środowisko bardzo dużo mu się nie podoba, skorzystał z możliwości wzięcia udziału w tej debacie: – Bardzo nie podoba mi się to, że ogromna część społeczeństwa kompletnie ignoruje temat ochrony środowiska, a to jest sposób, w jaki ja zmieniam świat i chcę to robić.

Na 18 radnych biorących udział w głosowaniu nad wotum zaufania dla burmistrza 14 radnych głosowało za, czterech się wstrzymało od głosu – Przemysław Pawłowicz, Albert Zieliński, Wanda Nosek i Krzysztof Rydzoń.

W kolejnych punktach sesji radni wysłuchali sprawozdania burmistrza z wykonania budżetu za 2018 rok. Pozytywną opinię w tej sprawie wydała komisja rewizyjna w składzie Waldemar Turzański – przewodniczący, oraz radni Paweł Gwiazdowicz i Kazimiera Jasińska. Radni Albert Zieliński i Magdalena Ziołkowska nie uczestniczyli w obradach komisji.

Sprawozdanie burmistrza pozytywnie oceniła także Regionalna Izba Obrachunkowa. Głosowanie nad udzieleniem burmistrzowi absolutorium z tytułu wykonania budżetu za rok 2018 powinna poprzedzić dyskusja, ale się nie odbyła. Jedynym radnym, który w tym punkcie zabrał głos, był Jerzy Hadryś z BBS. Tłumaczył, czym jest absolutorium i na jakiej podstawie jest udzielane, przypominając, że to jest głos w sprawie budżetu, który radni podejmowali, a więc zdecydowali o jego konstrukcji. Na koniec zapewnił, że wszyscy radni z jego klubu zagłosują za udzieleniem burmistrzowi absolutorium. I tak się stało.

W głosowaniu nad udzieleniem burmistrzowi absolutorium głosowało 14 radnych, wstrzymało się czterech z opozycji: Przemysław Pawłowicz, Albert Zieliński, Piotr Łuciw i Wanda Nosek.

Tekst i fot. Wioletta Kamińska [email protected]

Kategoria artykułu: Aktualności

Tagi: , , , , ,

reklama

Komentarzy (2)

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.