Nauczyciele walczą o godne płace. Będzie strajk? List do minister i apel

Jelcz-Laskowice. Związek Nauczycielstwa Polskiego chce wzrostu wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli o 1000 zł. – Tak źle nie było jeszcze nigdy – mówi Marek Tracz, wuefista z Zespołu Szkół im. Jana Kasprowicza. – Jeśli nie wygramy teraz, nie wygramy nigdy

12 lutego związkowcy spotkali się z dyrektorami szkół. Z ramienia ZNP nauczycieli reprezentowali Andrzej Kupczak, Marek Tracz i Weronika Kuszyk. Oprócz nich przy dyskusyjnym stole zasiedli dyrektor Publicznej Szkoły Podstawowej nr 2 Agata Skierska, dyrektor Publicznej Szkoły Podstawowej w Miłoszycach Mariusz Kołakowski oraz wicedyrektor Publicznej Szkoły Podstawowej nr 1 Agata Włodarczyk.

Minimalna kwota wynagrodzenia zasadniczego magistra z przygotowaniem pedagogicznym od 1 stycznia 2019 roku wynosi 2538 zł dla nauczyciela stażysty, 2611 zł dla nauczyciela kontraktowego, 2965 zł dla nauczyciela mianowanego oraz 3483 zł nauczyciela dyplomowanego. Są to kwoty brutto, więc pracownik po studiach otrzymuje obecnie pensję zasadniczą w wysokości poniżej 1800 zł na rękę. Jeśli przepracuje 15 lat i przejdzie kolejne stopnie awansu, zarobi około 2800 zł (bez dodatków). – Naszą siłą jest solidarność środowiska! – przekonuje w przekazach medialnych ZNP. – Apelujemy do wszystkich bez względu na przynależność związkową, poglądy i miejsce pracy: Walczmy razem o godność i wyższe płace! Protestujemy, bo zależy nam na przyszłości edukacji! Wielotysięczne manifestacje, marsze, pikiety i akcje protestacyjne nie wpłynęły na zmianę decyzji rządzących. Pełna relacja z tego spotkania w papierowym wydaniu „Powiatowej”. Do przeczytania już teraz również w e-wydaniuTUTAJ (Koszt 2.90 zł)

Poniżej publikujemy odpowiedź nauczycieli na list minister Anny Zalewskiej. List jest otwarty i powstał dzięki portalowi zamkniętej grupy dla nauczycieli “Ja, nauczyciel” zrzeszającej ok. 30 tys. członków. – Pragniemy być widoczni i chcemy, by nauczyciele, którzy nadal boją się wziąć udział uwierzyli, że w jedności siła. Nie jesteśmy żadną organizacją, ani społeczną, ani polityczną – napisała do redakcji nauczycielka ze szkoły średniej.

 

Kategoria artykułu: Aktualności

Tagi: , , , , , , , , , , ,

reklama

Komentarzy (12)

  1. Pan Włodzimierz

    Gdzie byliście przez osiem lat rządów PO?! Gdyby wam dawali po 300 zł podwyżki rocznie, teraz zarabialibyście po 6 tys. zł. Gdzie byliście, jak za PO wywalali was na mordy, zalecając przekwalifikowanie się?! To się przekwalifikujcie na brukarzy i do roboty. W Oławie jest pełno dziurawych chodników.

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
    • bla bla bla

      strajki nauczycieli są prawie co roku, pisowski trolu
      Tylko taka różnica jest, że za PO mówili, że jest kryzys i trzeba oszczędzać, a za obecnego rządu mówią, że zachód zazdrości nam dobrobytu, więc nauczyciele, urzędnicy, policjanci i szereg innych pracowników budżetówki też chcą mieć udział w tym dobrobycie, a nie tylko blond asystentka prezesa NBP.

      Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  2. Pan Włodzimierz

    Ha, ha, ha, skoro nauczyciele oglądają TVN, żeby dowiedzieć się co myśleć, to do kogo teraz powinni mieć pretensje? Robili raban, jak likwidowano gimnazja, bo potrącą pracę. Teraz okazuje się, że są liczne wakaty. Nauczyciele jeszcze przez 20 lat będą wychodzić z mentalnej komuny. Zawsze mogą się przekwalifikować, jak radził im kiedyś rząd PO.

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.