Budują, ale dojazdu nie ma

Listy do redakcji

Witam – tu mieszkaniec ul. Serdecznej. Chciałbym opisać sytuacje jak i stan drogi, która znajduje się na ulicy Serdecznej. Jestem mieszkańcem budynku, który został oddany przez firmę Dombud w 2018 do użytku. Budynek jest po odbiorach budowlanych, obecnie już zamieszkały przez lokatorów. W budynku jest sześć klatek, czyli około 100 mieszkań.

Drogi dojazdowej nie mamy, jeździmy drogą gruntową, a w okresie zimowym ciężko jest przejechać autem, a co dopiero wyjść pieszo. Dombud tłumaczy, że oni nic nie mogą zrobić, bo droga jest miasta Oława, a miasto nie chce zrobić nic w tym kierunku. Mamy częściowy dojazd od strony ul. Zacisznej, ale zastawiony paletami z kostką, bo inwestor czekał na zgodę na użytkowanie. Teraz my musimy się męczyć z dojazdem do naszych domów. Po rozmowie z naszym zarządcą usłyszałem, że też nie ma wpływu na tę sytuację. Proszę mi powiedzieć, jak to jest sprzedawać nieruchomość bez konkretnego dojazdu. Płacimy podatki wszyscy, a tu taka sytuacja. I kto tu teraz zawinił? Miasto czy deweloper?

Proszę to nagłośnić, bo naprawdę tak nie może być, że masowo w szybkim tempie budowane są budynki, ale bez dróg dojazdowych. Miasto Oława na to pozwala. Kto wydaje pozwolenia i kto podpisuje odbiory?

Czytelnik

(nazwisko do wiadomości redakcji)

(ck)

Kategoria artykułu: Aktualności

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , ,

reklama

Komentarzy (40)

  1. A kto powiedział ze budowę drogi miejskiej ma finansować prywatna firma. Może co najwyżej zbudować samo połączenie działki z droga. Inni deweloperzy czy spółdzielnia budowali drogę bo mieli w tym interes i razem z droga budowali miejsca postojowe aby na swojej działce moc zbudować więcej mieszkań. A w tym przypadku wszystkie miejsca są na terenie prywatnym dewelopera a teraz mieszkańców. A poza tym działki w tej części miasta sprzedawał urząd miejski za bardzo duże pieniądze. Na stronach urzedu są wyniki przetargów i można sobie zobaczyć ile miasto pieniędzy dostało. Spółdzielnia otrzymała kilka hektarów za 20% wartości. Zamiast tego można byli sprzedać normalnie i z tych pieniędzy nie jedna drogę zbudować.

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  2. No cóż… Urząd miasta z Burmistrzem na czele twierdzą, że Oława potrzebuje nowych mieszkań bo chce się rozwijać. Podobny problem za chwilę będzie w Nowym Otoku, gdzie planowana jest budowa kilku bloków, a docelowo nawet kilkunastu bloków wielopiętrowych. Mają one powstać na osiedlu domków jednorodzinnych. …..Z wiecznie zepsutym szlabanem na przejeździe kolejowym i bez dróg dojazdowych. Kto na to pozwolił? Chętnych do kupna mieszkań pewnie nie braknie, ale czy przed kupnem ktoś się zastanowi jak będzie dojeżdżał do swojego mieszkania?

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
    • Ty za swoje pieniądze możesz się wybudować i na pustyni ( jak dostaniesz zezwolenie!) , nieczego nie żądaj ale dom deweloperski ma być umiejscowiny zgodnie z planem zabudowy miasta,, ma mieć zaplnowane drogi dojazdu i całą przyległ infrastrukturę. Poniał ?

      Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  3. Litości. Budynek staje w środku pola. I każdy od razu chce mieć piękną kosteczkę. Nie zawsze, niestety, tak się da od razu. (Swoją drogą, myślę że połączenie z Serdeczną od strony Zacisznej to kwestia kilku miesięcy).

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
    • Orka! Siejesz nienawiść do ludzi, którzy mają święte prawo upominać się o normalny dojazd do swoich mieszkań i o zagospodarowanie terenu wokół budynków!

      Prawda jest taka, że deweloperzy kupują od miasta grunty poniżej ich wartości, za zgodą miasta i za zgodą powiatowego inspektora nadzoru budowlanego stawiają domy bez tzw. małej architektury, obiecują kupującym mieszkania, że miasto zrobi ulice, trawniki itd. Oczywiście przedają mieszkania po pełnej cenie, jakby teren dookoła domów był zagospodarowany i ulice zbudowane, a miasto nie robi nic. Deweloper nabija kabzę, bo ma niskie koszty budowy, a ceny dyktuje normalne. Dopóki na rynku nie będzie dość mieszkań do zaspokojenia popytu, karuzela ta będzie się kręcić.

      Jane jest, że miasto nie sprzedaje gruntów po zaniżonej cenie deweloperom za friko, ani że powiatowy inspektor nadzoru budowlanego nie wydaje dziurawych pozwoleń na budowę, na piękne oczy burmistrza albo z czystej miłości do dewelopera.

      Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
      • Nie zrozumiałaś”dziura” nie chodziło w drodze tylko że deweloper wykopał dół pod fundamenty a już ludzie wykupują mieszkania nie patrząc co będzie dalej i dlatego deweloperzy robią co chcą i teraz trzeba iść do sądu żeby walczyć o swoje.

        Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
      • Wojewoda z PiS, dwóch wicemarszałków w UMWD z PiS ,w kraju samodzielny rzad z Pis. W Oławie koalicja BBS z Pis, starosta z PiS – to dlaczego w Oławie nadal piętrzą się problemy mieszkańców.
        Od ostatnich wyborów już mamy dobra zmianę w urzędzie miasta – Pis koalicjantem w urzędzie miasta i starosta swoim na stanowisku już trzecią kadencję. .

        Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  4. Interesującą kwestią jest również to kto i na jakiej podstawie decyduje o tym, która ulica jest robiona. W tej kwestii jest wiele niejasności. Ulice w pełni zabudowane nie mogą się doczekać od wielu lat drogi, a takie przy których stoi kilka domów, a reszta to pole asfalt mają. Gdzie tu logika?

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
    • Wcale nie tanio! A do tego same „budżetowe” mieszkania 2-pokojowe z małą kuchnią, bez miejsca na garderobę ( albo dużą szafę), bez piwnic , bez miejsca parkingowego – byle sprzedać, Mam nadzieję , że skończą się chętni na takie miszkania w które trzeba jeszcze włożyć 50 tys. zł aby zamieszkać.

      Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.