Oszuści mówią, że są ze ZWiK-u. Nie wpuszczaj ich!

Oława. UWAGA! Starsza kobieta ostrzega przed dwoma mężczyznami, którzy podszywają się pod pracowników miejskiej spółki. Za wszelką cenę próbują wejść do domu i sprawdzić w jaki sposób leci woda…
Do mocno podejrzanej sytuacji doszło 28 sierpnia przed południem. Wszystko działo się na ulicy Tęczowej (w pobliżu Polnej). Do mieszkania 80-latki zapukał mężczyzna i podał się za pracownika ZWiK-u. Mówił, że wkrótce będą na tej ulicy zakręcać wodę, a on chce sprawdzić, jakie jest ciśnienie i w jaki sposób leci woda w kuchni i łazience.
Kobieta wpuściła go do domu. Zaczął wypytywać, czy mieszka sama, jak dowiedział się, że z mężem, to zapytał kiedy wróci. Interesowały go szczegóły, które nie powinny. W między czasie zjawił się jego kolega. – Nagle, nie wiadomo skąd – mówi kobieta. – Poprosili, żebym odkręciła wodę, powiedziałam, że mogą to sami zrobić, ale nie chcieli niczego dotykać. Jak jeden ubrał rękawiczki, to domyśliłam się, że nie chce zostawiać śladów. Mówili, że ciśnienie wody jest nie takie, i że trzeba nabrać wody, bo zaraz odłączą. Po tym jeden z nich zapytał, czy się cieszę, bo mam nadpłatę za wodę, aż 160 złotych i że zaraz mogą mi te pieniądze dać, ale muszę im wydać, bo nie mają drobnych.
Kobieta powiedziała, że nie ma żadnych pieniędzy w domu, a nie będzie jechać do miasta, bo są remonty dróg i korki. Dodała też, że jej wnuczek pracuje w ZWiK-u i później do niego zadzwoni. Mężczyźni stwierdzili, że pójdą do sklepu rozmienić pieniądze i wtedy wrócą, aby dać obiecane 160 złotych. Oczywiście nie wrócili. – Bardzo szybko zorientowałam się, że to oszuści, bo przecież jeśli jest nadpłata za wodę, to nikt nigdy nie przynosi tych pieniędzy. Poza tym jeśli ZWiK wykonuje jakieś prace, to zawsze na klatce schodowej jest informacja. Teraz żadnej nie było.
Kobieta zadzwoniła do wnuczka. Bardzo szybko przyszedł, kiedy dowiedział się, że to mogą być oszuści. Zaraz po tym, jak wyszli 80-latka skontaktowała się z naszą redakcją, abyśmy ostrzegli innych. Próbowała też powiadomić policję. Poradziliśmy jej, aby najlepiej zadzwoniła do dzielnicowego. – Niestety, wtedy nie pełnił dyżuru – mówi mieszkanka. – W sekretariacie poradzili mi, abym zadzwoniła na 112. Tak zrobiłam, ale zostałam bardzo źle potraktowana. Odebrał jakiś mężczyzna, nie przedstawił się, jak opowiedziałam, co się stało, to podniósł na mnie głos i powiedział, że dlaczego nie dzwoniłam, jak oni byli w mieszkaniu, że teraz to już za późno. Trzasnął słuchawką. Nawet nie wiem czy przyjął zgłoszenie, bo nie pytał mnie o dokładny adres, ani inne dane. To naprawdę przykre, że tak się zachował. Wychodzi na to, że ja miałam ryzykować, będąc o kulach i sama w domu przy oszustach dzwonić na policję. Przecież, gdyby to zobaczyli, pewnie trzasnęliby mnie w głowę i tyle. Jak można się tak zachować. Według tego pana chyba sama miałam pobiec za oszustami i ich złapać. Nie będę więcej dzwonić na policję, nie interesuje mnie już czy przyjęli to zgłoszenie. Jestem oburzona tym, jak mnie potraktowano. Mam nadzieję, że ludzie, którzy przeczytają ten artykuł będą ostrożniejsi.
28 sierpnia ZWiK owszem prowadził prace, ale w zupełnie innym rejonie miasta. Wody nie było na osiedlu Zaodrze, ale mieszkańcy zostali o tym poinformowani wcześniej, wywieszono kartę z dokładną datą i godziną. Informacja była zamieszczona również na stronie internetowej spółki.
Apelujemy do mieszkańców, aby pod żadnym pozorem nie wpuszczali do domów osób podających się za przedstawicieli ZWiK-u, energetyki, gazownictwa, telekomunikacji itd., jeśli nikt wcześniej oficjalnie o tym nie informował! Kolejny raz przypominamy, aby podejrzane sytuacje natychmiast zgłaszać policji!

Po tym jak opublikowaliśmy artykuł ZWiK na swojej stronie internetowej zamieścił oświadczenie. Treść poniżej. WARTO PRZECZYTAĆ!!!
***
Oszuści podający się za pracowników ZWiK usiłują wejść do mieszkań pod pretekstem sprawdzenia ciśnienia wody, wymiany pionów, wystąpienia awarii wodociągowej lub sprawdzenia jakości wody, a potem te mieszkania okradają lub wyłudzają pieniądze.
Nasi pracownicy nie pobierają gotówki ani też jej nie przekazują. Wszelkie płatności dokonywane są elektronicznie poprzez operacje dokonywane wyłącznie na rachunkach bankowych Spółki i naszych Klientów.
**
Informacje o awariach i czasowych przerwach w dostawie wody zamieszczamy możliwie jak najszybciej na naszej stronie internetowej i wysyłamy o nich krótkie sms poprzez Bezpłatny Automatyczny System Informowania o Awariach. Zachęcamy do przyłączenia się do niego – BASIA.
**
Każdy uprawniony do kontaktu z odbiorcami pracownik ZWiK posiada legitymację służbową ze zdjęciem, imieniem, nazwiskiem oraz pisemnym upoważnieniem podpisanym prezesa ZWiK. Informacje te zamieszczone są na karcie przypominającej kartę płatniczą. Wzór legitymacji zamieszczamy poniżej.
***
Tożsamość pracownika możecie Państwo zweryfikować w dni robocze, w godzinach od 7 do 16 poprzez kontakt telefoniczny z naszym Biurem Obsługi Klienta pod numerami tel. 71 303 95 30, 71 303 95 37 lub pod całodobowym numerem pogotowia wodno-kanalizacyjnego 994.
*
(AH)

Kategoria artykułu: Na sygnale

Tagi: , , , , , , , , , , ,

reklama

Komentarzy (8)

  1. Jest dużo takich sytuacji, ale nie zgłaszają mieszkańcy i tak np.sytuacja- domofonem dzwonił pan w czerwcu br., który chciał niby odczytać liczniki wody, w budynku jest odczyt elektroniczny, (odczyt pod koniec roku) nie wpuszczono go, jakby mieszkańcy byli wszyscy tak czujni to zmniejszyłyby się zagrożenia różne.
    Powinno być więcej apeli wywieszanych ma tablicach ogłoszeń klatek schodowych i powtarzane systematycznie.
    Co do tego pana odbierającej zgłoszenie to przykro, że potraktował tak tą Panią, a przecież „Policjanci w toku wykonywania czynności służbowych mają obowiązek respektowania godności ludzkiej oraz przestrzegania i ochrony praw człowieka.”
    (odbierający zgłoszenie-był na służbie).

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz
    • Dlaczego mnie to nie dziwi… policja w Oławie traktuje tak wszystkich. To straszne ze człowiek oczekujący pomocy nie dostaje jej a w zamian zostaje jeszcze bezczelnie potraktowany :(. Strach dzwonić… i jak ludzie maja ufać policji ? :/ .

      Zgłoś naruszenie regulaminu

      Komentarz
  2. „Kolejny raz przypominamy, aby podejrzane sytuacje natychmiast zgłaszać policji!” – Ta pani tak właśnie zrobiła i jak ją pięknie olał burak dyżurny. Chyba mu przeszkodziła w siedzeniu na krześle. Za rok znów 24 lipca, znów awanse za dobrą pracę:]

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz
  3. To oburzajace! Karygodne tak potraktować człowieka który zgłasza oszustów.. Ta pani powinna dostać jeszcze pochwałę za świetną czujność i reakcje także tok myślenia! Brawa dla tej pani! Życzę wszystkim w wieku 80 lat takiego rozumu i czujności, nawet olawskim policjantom.!

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz
  4. Wszystkie informacje dotyczące mieszkanćów lokum powinny być umieszczane wewnętrz klatki schodowej a nie na drzwiach wejściowych które mogą być zaproszeniem do mieszkania dla oszustów.
    Taki potencjalny oszust wie w jakich godzinach, w którym bloku i w której klatce będą sparwdzane liczniki wody, odczyt gazu czy sprawdzanie instalacji. Lokator jest skazany na otwarcie drzwi nie wiedząc kto za nimi stoi.

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz
  5. Brawo za czujność! Szkoda tylko, że kobieta zgłaszająca całe zajście została potraktowana w tak nieprzyjemny sposób. Ktoś wyżej napisał, że numer 112 nie jest na policję, ale jest to numer do Centrum Powiadomienia Ratunkowego, więc operator powinien przekierować połączenie na policję, a nie być chamski w stosunku do niej.

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.