Minister Zalewska w Oławie. Rodzice z transparentem

Spotkanie z minister edukacji – Anną Zalewską rozpoczęło się o godz. 18.00 w oławskim Ośrodku Kultury. – Jest zdziwienie wyborców, że realizujemy obietnice wyborcze – mówi minister. – Pierwsze miesiące po wygranych wyborach pokazały, że wszystko jest możliwe, jeśli jest policzone. Są na sali działacze PiS, mieszkańcy i rodzice z „Magdalenki” w J-L z transparentem „Ratujmy Magdalenkę” (jest to przedszkole, które ma zostać przekształcone z niepublicznego na publiczne) Minister zapowiedziała wyprawkę – 300 złotych dla uczniów. Nadal będą darmowe podręczniki. Spotkania z mieszkańcami są po to, aby mówić o problemach edukacji i wyjaśniać niejasności pojawiające się w mediach. Minister mówiła także, że podwyżki dla nauczycieli są niewystarczające i dostaną kolejne. Od września rozpoczyna się 3-letni cykl ocen nauczycieli – inaczej będą oceniani, a za wyższą ocenę otrzymają dodatek do pensji. Relacja z tego spotkania w papierowym wydaniu „Powiatowej”

Fot. Monika Gałuszka-Sucharska

 

Kategoria artykułu: Aktualności

Tagi: , , , , , , , , ,

reklama

Komentarzy (56)

  1. Czegoś tu na prawdę nie rozumiem i nie mogę pojąć. Obecne matki mają na tipsy, smartfony, farbowanie włosów, są luksusowo ubrane, wożą się naprawdę dobrymi samochodami , a nie mają na linijki, ekierki i buty i podręczniki dla dzieci?! Moje pokolenie chodziło do szkoły w latach 70 i 80-tych do szkoły i żadna matka , nawet ta zamiatająca ulice, nie dostawała wyprawki dla dzieci. Matki żyły skromniej, ale każde dziecko miało co potrzeba. To po teraz matki mają dzieci, skoro to taki balast? Rodzice mają pracować, a dzieci to dobro najwyższe i mają być na pierwszym planie, a nie za wszystkimi materialnymi dobrami. Dlaczego ja mam płacic podatki na wyprawkę dla dzieci ludzi ,którym się dobrze powodzi? Dostają już tylko na jedno dziecko – 7200 zł (12×500+ i 1200 ulgi w podatku) i nadal nie mają na ekierkę?
    Teraz mając dzieci można żyć nie pracując, ale to nazywa się demoralizacją społeczeństwa.

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz
    • 300 zł dla każdego ucznia na początek roku szkolnego. Wyjątkowo populistyczne zagranie, porcja kiełbasy do dostarczenia do domów przed samymi wyborami samorządowymi. Ilu ludzi da się znowu oszukać? O jakim wyrównaniu szans mówimy?Co można załatwić trzema stówkami, gdy oto gwałtownie rozjeżdżają się szkolne szanse dzieci z zamożnych rodzin i dzieci z rodzin, w których edukacja nie jest w cenie?
      Na co ma wystarczyć to mityczne 300 złotych rzekomo wyrównujące szanse, które się dzięki poczynaniom MEN tak się rozjechały? Na 5 godzin korepetycji czy na 2 tygodnie prywatnej stancji w mieście? To przecież ułamek wydatków na jakie narażeni są troskliwi rodzice w szkole po reformie.

      Zgłoś naruszenie regulaminu

      Komentarz
      • Ilona! Od oszukiwania to jest PO. To oni przed wyborami zawsze obiecują złote góry, a potem robią zupełnie odwrotnie. Nie sposób już zliczyć, ile razy nas oszukali. PiS konsekwentnie realizuje wszystkie swoje obietnice wyborcze i za rządów PiS na wszystko są pieniądze, a PO nie miało na nic. Pamiętasz jeszcze jak minister Rostowski mówił, że na obietnice PiS pieniędzy nie ma i nie będzie? Pamiętasz jak bezczelnie kłamał? A pamiętasz jak Tusk tak samo kłamał, żeby tylko oczernić PiS? Zapomniałaś? Taką krótką pamięć masz? Od reformy szkolnictwa też się odczep, bo nie masz racji ani na jotę. Szkolnictwo za PO to była żenada na cały świat.

        Zgłoś naruszenie regulaminu

        Komentarz
        • W przeciwieństwie zapewne do Pani mam dzieci w wieku szkolnym , które uczą się w szkole we Wrocławiu we Wrocławiu. Znam więc realia kształcenia dziecka. Bilet miesięczny PKs i tramwajowy to tylko ponad 200 zł w miesiącu dla jednego dziecka. Dodatkowe lekcje np. angielskiego 50 zł godzina , kurs maturalny z jednego przedmiotu ok.1300 zł za semestr. Stancja we Wrocławiu to 500-900 zł miesięcznie. Repetyriorium z jednego tylko przedmiotu kosztuje od 40 zł.
          Doprawdy nie mogę pojąc jak te 300 zł we wrześniu ma wyrównać szanse dziecka w edukacji. Jola, to kiełbasa wyborcza, ludzie wezmą 300 zl we wrzesniu i za miesiąc pójdą do wyborów. I oto właśnie chodzi politykom, którzy nie znają realiów życia a tylko walczą o władzę

          Zgłoś naruszenie regulaminu

          Komentarz
          • Jola do Antyjoli

            Dla tych, których stać na wysyłanie dzieci do szkoły z Oławy do Wrocka, te 300 złotych oczywiście nie pokryje kosztów „wyprawki”. Dla tych, których na takie fanaberie nie stać i którzy posyłają swoje dzieci do szkół w miejscu zamieszkania, w tym wypadku w Oławie, jest to duża i bardzo ważna pomoc. PiS po prostu realizuje swój prorodzinny program, a nawet go rozszerza – co w tym złego? To nie jest jednorazowa akcja przedwyborcza, jak to robiła koalicja PO/PSL i w dodatku nie dotrzymywała danych wyborcom obietnic. To jest program na długie lata. PiS powoduje, że Polska zaczyna wyrównywać dbałość o rodzinę do poziomu innych państw Europy, gdzie dodatki rodzinne i to dużo wyższe niż u nas istnieją już dawno. PO/PSL nie miały na to pieniędzy i trudno się dziwić, jak z naszych podatków obławiały się całe mafie, a polska gospodarka była dojona jak krowa przez obce koncerny. To się teraz zmienia. Ci, co teraz krzyczą, że nie chcą wspomagać rodzin i dzieci z podatków, siedzieli cichutko jak mysz pod miotłą wtedy, kiedy za rządów PO/PSL znacznie więcej niż teraz na dzieci z ich podatków trafiało do kieszeni przestępców i skorumpowanych polityków. Jak to nazwać?

            Zgłoś naruszenie regulaminu

    • Co to za komuch obrzydliwy wychwala tu lata 70. i 80. Tęskno mu do komuny? Do kartek ma żywność i stania w kolejce przez całą noc, żeby dzieci miały co zjeść? Do pustych półek w sklepach? Do strajków i do strzelania przez władzę do robotników? Do wojny mafii jaruzelskiej z narodem? Wtedy na ekierkę nie trzeba było mieć pieniędzy, bo nie było ekierek. Jak ci się nie podoba sposób, w jaki rząd PIS zarządza podatkami nas wszystkich, to WOOOOOOOOON z Polski! Najlepiej na Syberię, tam podatków nie ma w ogóle. Taka jest właśnie różnica między postkomuną a PIS. PIS zarządza podatkami tak, żeby wszystkim Polakom żyło się lepiej, a postkomuniści tak zarządzają podatkami (czytaj rozkradają nasze podatki), żeby tylko niektórym żyło się lepiej.

      Zgłoś naruszenie regulaminu

      Komentarz
  2. Minister ma odwagę przyjechać i spotkać się twarzą w twarz z nauczycielami. Ale co oni mają do powiedzenia? Wolą jechać do Warszawy, mordy wydzierać i ruch uliczny blokować dla realizacji politycznych zapędów Broniarza, który niczym elektryk, jest za a nawet przeciw.

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz
        • Do Miro, jak przedstawiać dokonaniami rządu(?) to nie polityka, jak zadawać różne pytanie które nas nurtują nie związane z oświatą to nie będzie odpowiadać , bo to polityka. Politycy PiS , w tym ministrowie ruszyli w Polskę na spotkania z suwerenem i zadaj sobie Miro pytanie – skąd nagle taka troska o suwerena? Odpowiedź prosta – afera z nagrodami, spadek słupków, no im czas najwyższy szykować się do wyborów samorządowych.

          Zgłoś naruszenie regulaminu

          Komentarz
  3. Tutaj nie chodzi o odwiedziny czy spotkania wyborców przez czołowych polityków partii. Tu chodzi o pozyskanie glósow w kampanii samorządowej a potem parlamentarnej.
    „Wiceprezes PiS Joachim Brudziński zapowiedział, że rok 2018 to wielka ofensywa Zjednoczonej Prawicy odnośnie nadchodzących wyborów samorządowych, i dlatego na początku roku ma zostać zawarte porozumienie w tej sprawie, a do 30 czerwca w każdej gminie odbędą się spotkania z mieszkańcami. „To główny priorytet PiS” – podkreślił Joachim Brudziński.”
    Zwróć uwagę,że do małych miejscowości zagląda się tuż przed wyborami, aby zaskarbić poparcie i głosy. Potem po wyborach posłowie partii rządzącej nie przyjmują nikogo w biurze ( spróbuj pójść do biura z jakąkolwiek sprawą) ani tym bardziej posłowie nie jeżdżą po wygranej w teren.
    Taka wizyta zwykły chwyt populistyczny , na który wielu się nabiera , a o to właśnie chodzi.

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz
  4. PiS jak zawsze nie będzie odpowiadał na pytania, zjawia się i denerwuje mieszkańców, nauczycieli.
    Nie ma nic do powiedzenia, co to za podwyżki dla nauczycieli? niech sami żyją za te pieniądze.Klepie ciągle to samo.
    Za czyje pieniądze przyjechała do Oławy? za podatników!!!!, chyba nie za PiS?. oni korzystają z naszych podatków,
    Nie zgadzam się aby za moje pieniądze PiS robił sobie kampanię!!
    Przez 2 lata nie byli z mieszkańcami i nagle przez wyborami macą w głowach obywateli!!!
    A gdzie pieniądze na pierwsze dziecko obiecane? gdzie pieniądze dla osób niepełnosprawnych?,
    co z 500 plus dla emerytów? a pomoc dla frankowiczów?.
    Mieszkania 500 plus to tylko dla bogatych i pracujących, jak stracisz pracę to wyrzucą na bruk.
    Najważniejsze to zasilić kasą Rydzyka i nagrody dać dla caritasu- to jest sprawiedliwość społeczna?.
    To nie jest demokracja i nie powiem co jeszcze!!!!, to jest okradanie społeczeństwa.
    Jest wolność słowa i każdemu wolno mówić co mu się nie podoba!!!

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz
    • Do obserwator

      Zapoznaj się z programem PiS który był znany już w 2014 roku…..nigdzie tam nie było zapisane, że na każde dziecko. Nie widziałem też wśród uczestników, aby było zdenerwowanie, wręcz przeciwnie, były pytania, odpowiedzi i deklaracja spotkania z władzami miasta , dyrektorami przed wrześniem w Oławie, jeśli tylko sobie tego zażyczą . Trzeba było cztery litery ruszyć na spotkanie, a nie bzdury pisać.

      Zgłoś naruszenie regulaminu

      Komentarz
    • Najlepiej jest jak złodziej i to mafijny, nie taki zwykły złodziejaszek, mówi, że to ci okradzeni okradają państwo, albo ci, co ścigają mafijnych złodziei. Koń by się uśmiał. Już te peowce nie wiedzą co wymyślić, żeby tylko napluć na PIS i siać dywersję wyborczą. Ale oni tylko to potrafią. Pokazali to jak rządzili. Tylko antypis. Żadnego programu dla Polski i dla Polaków, byle do władzy, a jak się za rządów PIS Polakom lepiej powodzi, to zaraz wrzeszczą, że się ich okrada. Fałsz, obłuda, zakłamanie i tyle. Gdzie jest te kilkaset miliardów, które rozkradliście przez poprzednie dwie kadencje waszych rządów?

      Zgłoś naruszenie regulaminu

      Komentarz
  5. Byłam na tyn spotkaniu. Zdominowały je sfrustrowane nauczycielki gimnazjum, bo obawiają się żę musiały zmienić pracę, lub uczyć w podstawówce. A zadawane przez nie pytania….Dobrze że min.Zalewska przypomniała im o czymś takim jak internet. Znajomy nauczyciel powiedział mi kiedyś, że 75% uczących obecnie w szkołach nigdy nie powinno być nauczycielami. I chyba się o tym wczoraj przekonałam.

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz
  6. Niestety,nie mogłem być na spotkaniu, więc chciałbym moje pytanie zamieścić na tym forum. Jakie walory wychowawcze niesie nazwa „Rondo Żołnierzy Wyklętych”? Czy doszło do uczczenia również tych ,którzy mordowali niewinną ludność cywilną? Jaka jest rola Pani Minister w organizacji konkursów wiedzy historycznej,gdzie tematem przewodnim jest Lech Kaczyński, jako , już nie tylko przywódca
    „Solidarności”,ale wręcz całej Europy. I wreszcie ,czy jest gdzieś granicą otumaniania biednego narodu, któremu wmawia się, że jest wielki.

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz
  7. Polityka pis jest taka, żeby rozdawać wszędzie same „+”, tylko pytanie skąd wziąć na to pieniądze ? Odpowiedź jest prosta: z kieszeni podatnika. Ostatnio jakoś dziwnie wzrosły ceny paliw, a jak rosną ceny paliw to wszystkie inne ceny też rosną… Została podniesiona akcyza na paliwo, a sam prezes gdy był w opozycji krzyczał, że wcale nie trzeba podnosić akcyzy i tym samym można obniżyć ceny paliw. Ale punkt krzyczenia zależy od punktu siedzenia. Tak więc niech rozdają matkom, dzieciom, młodym, starym i innym po kilka plusów, a my zwykli podatnicy za to zapłacimy w paliwie lub innym podatku.

    A co do edukacji to kiedyś była jedna książka, taka sama w całym kraju do języka, matematyki, fizyki, historii. Można było przekazywać ze starszego na młodszego, z sąsiada na sąsiada, były giełdy książki we wrześniu w szkołach, można było tanio kupić. W każdej sali lekcyjnej leżały egzemplarze do wykorzystania na lekcji, można było ze szkolnej biblioteki wypożyczyć. A teraz w każdej klasie-szkole inne podręczniki, co roku spore wydatki, czy nie można wrócić do starego, sprawdzonego systemu, unikniemy wtedy min. sporych wydatków?

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz
      • Kup podręczniki dla dziecka i zobaczysz ile zaplacisz, z tego większość nie odsprzedaż bo następny rocznik w szkole ma inne podręczniki.Mojego syna podręcznik do angielskiego kosztował w gimnajum 120 zl
        Rodzic płaci a dobre, niezniszczone ksiązki po jednym dziecku lądują w kuble na śmieci.
        To dopiero logika !

        Zgłoś naruszenie regulaminu

        Komentarz
        • Można pisać, tłumaczyć, przedstawiać argumenty za i przeciw, a Rolf pod innym pseudo (Gaweł) dalej swoje… Dostaniemy kasę od Jarka na podręczniki, po roku je wyrzucimy do kosza tylko po to, żeby za rok znów dostać kasę… A żeby kasy na podręczniki starczyło dowalą jakieś podatki… Jedynie to wydawcy i drukarnie na tym zarabiają, ale jednocześnie tracą, bo paliwo drożeje i tym samym wszystko idzie w górę. Gdzie tu sens i logika?
          Kolejna populistyczna akcja udana, kiełbasa z „momem” poszła w świat.

          Zgłoś naruszenie regulaminu

          Komentarz
          • Powiem ci jak to wygląda na przykładzie niemieckim. Córka chodzi do 7 klasy w gimnazjum i będzie w nim do matury. Na książki nie wydajemy nic. No poza tymi, które chce sama czytac. Książki dostaje z biblioteki. Nie ma żadnych komitetów rodzicielskich i innego sposobu zbierania kasy. Liczy się nauka i dwa razy w roku indywidualne spotkania wychowawcy z rodzicami i corka. Polega to na tym ze corka podpisuje sie pod celami jakie sobie stawia i pozniej jest z tego rozliczana. Poza tym wybiera nauczycieli do realizacji stawianych sobie celow.

            Zgłoś naruszenie regulaminu

          • A za komuny i za postkomuny to kto płacił za podręczniki? Święty Mikołaj? A może PZPR? A może Tusk z pieniędzy od Makreli? Podręczniki trzeba było zmienić, bo za rządów PO i PSL zawierały chłam ogłupiający dzieci i młodzież, żeby łatwo było naród nabijać w butelkę. Paliwo zdrożało z powodu ostatnich wydarzeń na Bliskim Wschodzie, ale ta głupia i złośliwa małpa w Nicku [email protected]ła oczywiście o tym nic nie wie, no bo skąd? Może od Darwina? Zmiana podręczników jest też spowodowana bardzo szybkim tempem rozwoju wszelkich nauk. Za rządów PO i PSL nic się nie rozwijało poza rozkradaniem budżetu. [email protected]ł też nic się nie rozwija i jest cały czas na poziomie buta stróża i to z lewej nogi.

            Zgłoś naruszenie regulaminu

          • „…zawierały chłam ogłupiający dziec…” np: teorię heliocentryczną, to, że ziemia nie jest płaska i nie stoi na dwóch żółwiach i czterech słoniach, a także, że szczepionki mają na celu zwiększenie naszej odporności na różne choroby zakaźne.

            Rzeczywiście chłam.

            Zgłoś naruszenie regulaminu

          • Do Do [email protected]ła (Rolfa).

            Rolf, dlaczego nie czytasz ze zrozumieniem? Ja nie neguję treści książki, tylko podważam fakt istnienia kilku książek do matematyki, fizyki, języka, historii itd obowiązujących na jednym roku nauczania.

            Czy w każdej z tych książek są inne informacje, czy autorzy konkurują ze sobą, kto ma racje, czyje 2+2 bardziej równa się 4? NIE.

            Chodzi mi o to, że wystarczy jedna książka – jeden tytuł do szkoły, a nie pięć wydawnictw do jednego przedmiotu, które w tej samej klasie np. czwartej zmieniają się co roku.
            Bo nauczycielka matematyki wybierze sobie jedną książkę, a jej koleżanka z klasy obok inną. Tym samym obowiązują dwie książki tylko która ważniejsza? I pojawiają się dodatkowe, bezsensowne koszty dla rodziców. To jest absurd!

            Tak, kiedyś pod tym względem było lepiej, bo rodzice owszem kupowali książki do szkoły z własnych pieniędzy, ale można było kupić książkę używaną np. w antykwariacie. Książkę dużo tańszą od nowej i z tą samą treścią. Można było przejąć książkę od starszego rodzeństwa, sąsiada, kolegi ze szkoły – z tą samą treścią – czyli można było zaoszczędzić ?! Wreszcie można było wypożyczyć ją z szkolnej biblioteki, tym samym szkoły kupowały jeden tytuł, a nie pięć, żeby zaspokoić potrzeby dydaktyczne – można było taniej…?

            Każda książka dydaktyczna kiedyś się zdezaktualizuje, ale nie co roku !!!

            Za moich czasów uczono mnie, że nic nie bierze się znikąd. Lecz widzę, że nauka poszła już tak daleko, że z pustego to i Salomon naleje.
            Rolf, żeby komuś coś dać to trzeba to coś skądś wziąć. Jeśli Jarosław tak chętnie rozdaje pieniądze z budżetu to w pewnym momencie te pieniądze się skończą i wtedy ten sam dobroczyńca wyciągnie rękę do naszej kieszeni i powie: chętnie brałeś to teraz podziel się tym co masz i zapłać kolejny podatek.

            „Paliwo zdrożało z powodu ostatnich wydarzeń na Bliskim Wschodzie” takie informacje przekazało TVP, a o podwyżce akcyzy na paliwo mówiły pozostałe media… Kto ma rację?

            Zgłoś naruszenie regulaminu

          • [email protected]ł! Nudzisz. Ta wielorakość podręczników to pokutujące jeszcze dzieło PO/PSL. Może Rolf zna lepiej temat ode mnie, ale widać nie zasłużyłeś sobie na odpowiedź od Rolfa, albo może została zablokowana. Generalnie masz rację, ale nie obwiniaj za te zaszłości rządu PiS. Dodatkowe (znikome) opłaty do paliw zostały wymuszone przez Unię Europejską, ale rząd PO/PSL ich nie wprowadził i spadło to na rząd PiS. Ceny paliw wzrosły ostatnio wszędzie, nie tylko w Polsce, więc przyczyna musi być inna. Jarosław rozdaje pieniądze z budżetu – pogięło cię? Chcesz ludziom wciskać ciemnotę, że Jarosław Kaczyński, który nie pełni żadnej funkcji publicznej, poza prezesowaniem jednej partii politycznej, rozdziela wydatki z budżetu? Masz nas wszystkich tutaj za idiotów? Opanuj się!

            Zgłoś naruszenie regulaminu

  8. Przypomnijcie sobie jak trzy lata poseł Zalewska i radny Kulesza organizowali zebrania w gminie Olawa w sprawie powstawania w gminie farm wiatrowych. I jaki efekt tych spotkań- ano każdy widzi- awansowali obydwoje , Posłanka na ministra, a radny na dyrektora AriMR, a wiatraki stoją i kręcą się .

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz
  9. Kto odpowie za bezprzykładną destrukcję polskiej oświaty? Ta pseudoreforma, to katastrofa edukacyjną na wiele dekad. Miliony złotych w błoto a kolejne pokolenia słabo wykształcone. Zobaczycie rodzice w przyszłym roku – kiedy do szkół średnich pójdą dwa roczniki jednocześnie. Tego jeszcze nigdy nie było (no może w 1945 -tym). Za to powinien być Trybunał Stanu. Szkoda tych dzieci – one nie są niczemu winne niektóre mogą mieć pretensje do rodziców – że tak głupio wybrali.

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz
    • Większych bzdur nie czytałem….edukacja od lat leży, postanowiono ze wszystkich robić studentów, a na rynku brak ludzi z fachem w ręku…elektryków, mechaników itp. itd. efekt zamykania zawodówek…teraz to się przywraca…..a wiele osób po studiach….zachrzania jako fizyczni, bo dla nich pracy nie ma……Belfer, gdzie ty żyjesz ? nie wiesz nawet co się wokół dzieje a piszesz dyrdymały.

      Zgłoś naruszenie regulaminu

      Komentarz
    • Wysiłki „dobrej zmiany” są komiczne, wręcz groteskowe. W dziedzinie oświaty i wychowania faktycznie groźne, bo zaprzęgnięte w rydwan religijnej indoktrynacji. Czy to się może udać w nowoczesnym XXI wieku?, nie sądzę, i „oni” to doskonale wiedzą. Na pociechę anegdota z własnego, dziadkowego podwórka, pytam wnuczkę o czym było na lekcji religii?, a Małgosia wali: pani katechetka mówiła coś o panu buku!.

      Zgłoś naruszenie regulaminu

      Komentarz

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.