Koniec lipowej alei

To zdjęcie zrobiliśmy kilka dni temu. Niektórzy myśleli wtedy, że skoro drzewa są właśnie ogławiane, oznacza, że ich nie zetną. Nic bardziej mylnego. Cała historyczna lipowa aleja w Ścinawie Polskiej zniknęła…

O tej sprawie pisaliśmy kilka razy na łamach „Powiatowej” https://gazeta-olawa.pl/informacje/62555-jednak-zetna-wszystkie-lipy/

https://gazeta-olawa.pl/news/51763-zetna-te-lipy/

Temat poruszamy również w najnowszym wydaniu: http://eprasa.pl/news/gazeta-powiatowa-wiadomo%C5%9Bci-o%C5%82awskie/2018-02-08

Kategoria artykułu: Aktualności

reklama

Komentarzy (35)

  1. Drzewa zarówno w samej Oławie, jak i w gminie Oława wycinają na potęgę. A potem się dziwią ,że powietrze mamy jedno z najbardziej zanieczyszczonych w kraju, a czasem nawet i na świecie.
    Statystycznie na 10 ściętych drzew w gminie zasadzą 1 drzewko. Taką tendencję obserwuję przez ostatnich 5 lat.
    Wokół coraz więcej bruku i betonu

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  2. Przy drodze 94 od Gać do Jankowic (gmina Oława) stoją zjedzone przez jemiołę, spróchniałe drzewa. I zajmują się nimi tylko wichury, które coraz częściej nawiedzają nasze strony. A pieniądze na wycinkę zdrowych lip w Scinawie polskiej się znalazły. Widać właściciele posesji przy których one rosły, dotarli do kogo trzeba i teraz nie będą musieli jesienią uprzątać liści z chodnika. Jak, niektórzy lepszego sortu z Broniewskiego w Oławie.

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  3. Ola, chłopie, jak chcesz odpisywać to się przygotuj i zbadaj sprawę (chociaż piszesz, że jest was więcej) . Ustal kogo pogięło i kto ma rację, jeśli chcesz tak pis- ać to najpierw umyj swoją klawiaturę i ogólnie się powycieraj. A co ma z tym starosta – ano wszystko, to jego droga, jego lipy i jego służby wycinały, pieniądze na to pod zarządem czyim ? . No i powtórz pytanie co ma starosta z tym wspólnego. No i co za pytanie czy pis to komuna ? – to chyba oczywiste, to widać w: myśli uczynku i zaniedbaniu. Wyguglaj sobie co to jest dyktatura proletariatu. No i pozdrów Staszka Pio… coś tam. Niezwykła postać, a jaka aktywna!!!!

    Zgłoś naruszenie regulaminu

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
    • Decyzję o wycince podjął wójt a nie starosta, na prośbę mieszkańców, którym nie chciało się sprzątać liści. I nie mów do mnie – chłopie – bo mnie obrażasz. Chłop to wójt. Widać, że ciągle jeszcze jesteś mocno pogięta, bredzisz o jakimś Staszku Pio o dyktaturze proletariatu… nie obudziłaś się jeszcze z peerelowskiego snu, czy co ci jest?

      Zgłoś naruszenie regulaminu

      Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
      • Manipulujesz i dezinformujesz. Wójt mógł sobie kombinować z mieszkańcami. Drzewa lipy – są powiatowe i gdyby pis chciał je obronić – to nikt by ich nie wyciął. Właściciel decyduje o swoim. Starosta miał opinie negatywne, mógł odmówić (ale wójtowi się nie odmawia) A co do snu – to niestety nie sen PRL wrócił w państwie pisu, całe społeczeństwo wyjdzie z tego mocno brutalnie doświadczone i poobijane.
        Widzę, że jednak wiadomo o co chodzi – no więc pozdrów Staszka Pio…. w stolicy symbol zmian i „demokracji”.

        Zgłoś naruszenie regulaminu

        Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.