Włamywacze wrócili

Okradli dwa domy w okolicy ul. Przylesie w Miłoszycach. Policja apeluje do mieszkańców o czujność

W marcu minionego roku pisaliśmy o licznych włamaniach do domów jednorodzinnych w Miłoszycach. Po mobilizacji mieszkańców i apelach sołtysa oraz komendanta komisariatu w Jelczu-Laskowicach sytuacja się uspokoiła. Jednak włamywacze wrócili. W niedzielę 14  stycznia złodzieje weszli i okradli dwa domy na osiedlu przy ul. Przylesie – między Miłoszycami, a Jelczem- Laskowicami.

–  Do włamań doszło najprawdopodobniej pomiędzy godz. 10.00 a 20.00  – mówi nadkom. Artur Dobrowolski, komendant komisariatu w Jelczu-Laskowicach. – Sprawcy wykorzystali nieobecność domowników i poprzez wybicie szyby kamieniem dostali się do środka. Z jednego z domów skradziono sprzęt elektroniczny, biżuterie oraz kosmetyki o wartości kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Jeszcze nie udało się zatrzymać sprawców. Niewykluczone, że mogą to być osoby spoza gminy Jelcz-Laskowice, gdyż podobne zdarzenia odnotowano w sąsiednim powiecie.

Komendant apeluje do mieszkańców Miłoszyc o informowanie policji – dyżurnego KPP w Oławie – o każdym podejrzanym zachowaniu w rejonie tego osiedla oraz zwiększenie czujności i zabezpieczanie swoich nieruchomości.

(WK)

Kategoria artykułu: Aktualności

Tagi: , , , , , , , ,

reklama

Komentarzy (6)

  1. Myślę, że jakby samochody na drodze między Miłoszycami a Jelczem jechały zgodnie z przepisamim jak w Niemczech, w godzinach 10.00 do 20.00, dodatkowo zastosowali zasadę „ograniczonego zaufania’, to na pewno by ktoś zauważył złodzieja w domu. A już na pewno dobry kierowca autobusu – bo siedzi wyżej. A tak, kierowcy przekraczają dopuszczalną prędkość, nie mają jak się zatrzymać – i te kradzieże to ich wina.

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
      • Rolf Michałowski

        Masz sporo racji, ale nie całkowicie. Dzisiejsze Niemcy, to już rzeczywiście nie to, co było w latach siedemdziesiątych czy osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Mieszkam w Niemczech już grubo ponad 40 lat, z jedynie kilkuletnią przerwą i mogę coś na ten temat powiedzieć.

        Bardzo wiele się bardzo popsuło. Jednak jeśli chodzi o ruch drogowy, czyli stan dróg i autostrad, oznakowanie, dyscyplina i kultura kierowców na drogach, prezencja policji na drogach i w miastach, a także jeśli chodzi o system prawny i funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, to ciągle jeszcze możemy i powinniśmy uczyć się od Niemców.

        Skąd się to wzięło? Ano stąd, że Niemcy od wojny rozwijali się normalnie i nie stracili prawie całej swojej elity intelektualnej i technicznej, a my żyliśmy 50 lat pod bolszewickim buciorem i wymordowano nam prawie całą elitę (w czym Niemcy wzięły czynny udział), a ostatnie prawie 30 lat żyliśmy pod rządami postkomunistów, którzy znowu zamordowali nam kwiat elity (Smoleńsk). W efekcie naród był demoralizowany i degenerowany przez kilka pokoleń.

        Mamy zatem bardzo dużo do odrobienia i musimy wychować nowe elity, co się już od dwóch lat dzieje i to intensywnie. Nie musimy się przy tym wstydzić, że wykorzystujemy niektóre sprawdzone i dobrze działające rozwiązania stosowane przez Niemców, choć jest to bez wątpienia naród mający w swojej niedawnej historii potworne zbrodnie przeciwko ludzkości, w tym przeciwko Polsce.

        Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.