Warczał i był agresywny. Gdzie jest właściciel tego psa? AKTUALIZACJA!

Ten kilkuletni amstaff biegał po Stanowicach. Przyszedł między innymi na teren budowy. Konieczna była interwencja Straży Gminnej i Adama Polita, który ma ponad 30-letnie doświadczenie w pracy z psami i i potrafi profesjonalnie zadziałać w niebezpiecznych sytuacjach

– Pracownicy budowlani nie mogli dostać się do busa z narzędziami – mówi Zbigniew Jakubowicz ze Straży Gminnej. – Pies warczał i zachowywał się tak, jakby chciał zaatakować. Czuł się bardzo pewnie. Przyjechaliśmy na miejsce sprawdzić, co się dzieje i o pomoc poprosiliśmy Adama Polita, który posiada odpowiedni sprzęt do odławiania psów i wiedzę, jak to zrobić.

Strażnicy gminni mówią, że kiedy Polit chwytakiem łapał psa, ten rzucał się do ataku. – To było bardzo niebezpieczne, pies cały czas próbował ugryźć – dodaje Jakubowicz. – Gdyby nie interwencja tego człowieka, ktoś mógł poważnie ucierpieć, tak jak to było miesiąc temu w Osieku. Polit zdążył w ostatniej chwili…

Miesiąc temu pisaliśmy o tym jak pies podobnej rasy zaatakował młodą dziewczynę: http://gazeta-olawa.pl/na-sygnale/65245-pogryzl-mloda-kobiete-byl-agresywny-video/

Strażnicy gminni apelują do właściciela psa, aby się zgłosił lub jeżeli ktoś z naszych czytelników wie, kto jest właścicielem tego amstaffa proszony jest o kontakt ze strażą gminną pod numerem telefonu: (71) 313 25 83 

AKTUALIZACJA 30 sierpnia godz. 20.00 Właściciel zgłosił się po tym, jak opublikowaliśmy komunikat na facebooku. Pan Marcin napisał: – Pies uciekł, ma 11 lat szukałem go wszędzie, jestem jego właścicielem, a to co jest napisane, że jest agresywny i warczy to jedno wielkie kłamstwo. Jak na rasę jest spokojny i nikogo nie ugryzł, jest chory… Pies jutro zostanie odebrany. Pozdrawiam tych, co oceniają zwierzę po zrobieniu przypadkowych zdjęć, kiedy był wystraszony i się bronił.

AKTUALIZACJA 31 sierpnia – godz.16.00. Pies właśnie został odebrany przez właściciela

(AH)

Kategoria artykułu: Aktualności

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , ,

reklama

Komentarzy (26)

  1. Ludzie są nieodpowiedzialni. Często słyszę Panie ten pies nie gryzie. A co mnie to obchodzi? Po ulicy ma chodzić w kagańcu albo wcale. Ludzie puszczają takie psy bez kagańca a obok bawią sie małe dzieci. Mam nadzieje, ze gość dostał mandat i nastepnym razem bedzie pilnował pupila.

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  2. To są bardzo niebezpieczne psy, bez względu na zżycie z właścicielem i ew. tresurę to jednak zwierzę – istota z natury nieobliczalna, ono nie pyta tylko gryzie. Uważam, że właściciel powinien być pociągnięty do odpowiedzialności za niedopilnowanie zwierzaka. To tak jak iść ulicą i zgubić pistolet….

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  3. Typowy pies dla Seby i typowe tłumaczenie jaki jest spokojny. Pies to nie zabawka. Każdy właściciel ma obowiązek się nim opiekować i go pilnować. Co mnie obchodzi, że jeszcze nikogo nie ugryzł, czy inne bzdury. Może jutro ugryzie, albo zagryzie czyjeś dziecko i co wtedy? To są rasy dla poważnych, odpowiedzialnych ludzi.

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  4. Znam psa tej razy który zaliże na śmierć a nie ugryzie. I zapewniam ,że gdyby ktoś tego bardzo pokojowo nastawionego pieska kijem i lasem traktował też by protestował jak ten na zdjęciach i szczerzył zęby. Nie mam żalu do Pana Poliota bo ten innego wyjścia nie miał i zrobił dobrą robotę ale twierdze ,że nawet mój York pokazałby zęby.

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
    • To wiadome, że każdy pies pokaże zęby w takiej sytuacji, ale widzę ze niektórzy dalej czegoś nie potrafią zrozumieć. Ten pies wcześnie warczał na ludzi. Ktoś ochronił tyłek właściciela, zanim ucierpiał przypadkowy przechodzień. Skoro pies czuł się zagrożony, a w pobliżu nie było jego pana, w każdej chwili mógł zaatakować. Wtedy byłaby inna śpiewka. Parę lat temu właściciel owczarków, które rzuciły sie na kobietę, też mówił, że pieski w życiu nikogo nie ugryzły i były łagodne jak baranki. Dla mnie sprawa jest jasna – każdy pies powinien mieć odpowiednią opiekę. A jak widać ten biegał po wsi.

      Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  5. Moje przemyślenia:
    1. Właściciel psa powinien być osobą odpowiedzialną i z wielką pokorą przeprosić za zaistniałą sytuację.
    2. Pies powinien być na smyczy , ew mieć kaganiec.
    3. Nie ma znaczenia, że pies jest spokojny, bo nie wiemy jak się zachowa w sytuacji mocno stresującej.
    4. Przechodnie mają prawo do poczucia bezpieczeństwa, a nie zagrożenia.
    5. Właściciel psa powinien podziękować za pomoc w złapaniu psa ( pies mógł zaatakować , mógł wpaść pod samochód, mogło dojść do tragedii ).
    6. Żal psa… widać, że przeżył bardzo duży stres.
    7. Komentarz „pyskówkę” właściciela – pozostawiam bez komentarza.

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
    • Życzliwy gość

      Znam właściciela osobiście i niestety muszę przyznać, że nie jest on ani trochę odpowiedzialny, najlepiej świadczy o tym godzina odbioru pieska. Szkoda bo spokojny pies ale okropnie zaniedbany. Jak widać są rzeczy ważne i ważniejsze a pies już nie pierwszy raz uciekł…

      Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.