Szponar chce ujawnić…

…nas mianowicie, czyli Pieprza. A to przecież wcale trudne nie jest, bo jak już nieraz na łamach „Powiatowej” oznajmialiśmy, my Pieprz to naród jesteśmy. I w imieniu tegoż narodu występujemy

MOCNO NAAAAAAAAACIĄGANE czyli strona dla ludzi z powiatowym  poczuciem humoru

Więc po każdej naszej małej nawet notce na jego temat, szef powiatowych struktur rządzącej nam miłościwie partyi (w Polsce oczywiście, bo w powiecie, dzięki strategicznym umiejętnościom szefa Szponara właśnie, jak na razie PO na margines jest odsunięta) po dziennikarzach wydzwania i domaga się krwi. Zawsze z prawnikiem się oczywiście konsultuje i pozwami do sądu straszy. Czasami też do sypialni naszych żurnalistów i żurnalistek zagląda, bo tam właśnie tzw. „pościelowych źródeł informacji” się doszukuje. W Wielkim Tygodniu musimy się Biblią posłużyć i Szponarowi pewną sentencję z Pisma Świętego przytoczyć: – Szukajcie, a znajdziecie!

– Towarzyszu Szponar! – chciałoby się dodać.

Poborskiego wzięli, Kościelakowi dziękują

Jak już donosiliśmy, Sławek Poborski nowym namiestnikiem PO na gminę Domaniów został. Niedawno co prawda mocno zielony był i chłopsko-ludową tradycję w swoim Sulejówku, pardon – Piskorzówku, fest kultywował, ale wiadomo, że wszyscy do silniejszych wolą lgnąć, więc dlaczego Sławek miałby inaczej czynić? Ale on wcale koniunkturalny nie jest, bo jak na  partyjnym bryffingu szef powiatowy PO Marek Szponar i poseł tejże partyi Romek Kaczor się przysięgali, Sławcio przystąpił do nich w czasie, gdy premier Donald w Sejmie niepopularne reformy zapowiadał. Innym dowodem na to jest Sławka nadaktywność na naszym sieciowym forum, gdzie razem z Karolem równo po oczach i po gębie przeciwników politycznych i samorządowych chlastają!

No i Sławek teraz na innych promieniuje. Zachęcony jego tuskowo-kaczorowo-szponarową akcesją Józef Kościelak rzucił propozycję, że on władzę PO na Wiązów rozszerzy. Tylko niech mu dadzą szyld partyjny w kampanii na burmistrza. Do tej politycznej koncepcji działacze PO nie dorośli i Kościelakowi odmówili. Wielka strata – z Józkiem galeria naszych powiatowych partyjnych geniuszy byłaby kompletna…

Franek się odcina

Od rodziny. Że on nic, nigdy i nikogo! A brat Jerzy na stołku gimnazjalnego dyrektora to gips? My Pieprz, pamięć mamy dobrą i nas – inaczej niż miejskich rajców PO – rzewną sagą rodzinną zwieść się nie da…

(Pieprz)

Kategoria artykułu: Humor

reklama

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.