Degradacja historii

Płyta z rodzinnego grobowca generała porucznika Westphala von Bergenera, która leży na terenie obok siedziby OCKF przy ulicy 3 Maja, jeszcze kilka dni temu tonęła w śmieciach i złomie

Oława
Interwencja

Jest to jedna z niewielu pamiątek po cmentarzu, który znajdował się w dzisiejszej części miejskiego parku, przyległej do ulicy Kilińskiego. W lutym ukazał się na łamach naszej gazety artykuł na ten temat. Już wtedy pisaliśmy, że płyta nie powinna leżeć w takim miejscu. Od tego czasu nic się nie zmieniło.
Kilka dni temu przyszła do nas z prośbą Marta Możejko z oławskiej Izby Muzealnej, abyśmy zobaczyli, co się teraz dzieje z płytą. Na miejscu okazało się, że jest jeszcze gorzej niż pół roku temu. Płyta nadal leżała pod płotem na placu obok biur OCKF, zasypana śmieciami i odrapana… – To jest zabytek – mówi Marta Możejko. – Nie powinien się tak poniewierać. Szkoda, że w naszym mieście nie ma kogoś, kto za to odpowiada. Obowiązująca ustawa o ochronie zabytków nie przewiduje funkcji miejskiego konserwatora zabytków. Gdyby była taka osoba, na pewno nie pozwoliłaby na to, co się dzieje z płytą. Jest ona częścią historii miasta, a my jako jego mieszkańcy powinniśmy ją zabezpieczyć. Jeszcze kilka lat i nic z tej płyty nie zostanie. To chyba nie taki duży problem, żeby ją przewieźć np. pod sanktuarium Matki Boskiej Pocieszenia, gdzie jest wiele innych zabytkowych nagrobków…
Ksiądz proboszcz Andrzej Szafulski powiedział, że aby wydać zgodę na umieszczenie płyty pod kościołem, musi najpierw przyjrzeć się osobie Westphala von Bergenera.
Dyrektor OCKF Dariusz Witkowski nie wiedział, iż obok siedziby jego firmy jest płyta z grobowca. Dowiedział się o tym dopiero po naszym telefonie. – Płyta musiała tu leżeć od dawna, a mnie nikt o tym nie poinformował – mówi. – Jeżeli ktoś będzie chciał ją stąd zabrać, nie ma problemu.
Dyrektor Witkowski zapewnił, że uporządkuje teren i zabezpieczy płytę. Zastępca burmistrza Oławy Zenon Leja powiedział, że należy przenieść płytę w bezpieczniejsze miejsce, gdzie nie będzie narażona na uszkodzenia. – Być może przewieziemy ją tymczasowo na poniemiecki cmentarz w Nowym Górniku, niedaleko oławskiego szpitala – mówił. – Na razie nie mogę niczego więcej obiecać, bo muszę bliżej przyjrzeć się sprawie…
Innym miejscem, gdzie płyta mogłaby być przeniesiona, jest oławski park, powstały na byłych terenach cmentarza. W planach rewitalizacji parku jedna z koncepcji zakłada budowę pomnika pamięci, którego część może stanowić ta płyta…

Piotr Turek

Kategoria artykułu: Historia

reklama

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.