Zyzak w Oławie

Wreszcie dotarł. Największy skandalista wśród polskich magistrów. Było słoneczne popołudnie 8 maja, a medialna burza wokół książki “Lech Wałęsa. Idea i historia” dawno ucichła

– Czytelnicy pytali o nią wcześniej, ale w hurtowni już nie było – Anna Lis z księgarni “Matras” rozpakowała 10 egzemplarzy biografii Wałęsy i wynosi je z magazynu. – Tu je umieścimy, zamiast literatury dziecięcej – Ewelina Łągiewczyk układa książki w centrum ekspozycji.
Zostało jeszcze trochę miejsca. Pracownice księgarni umieszczają obok “Tak to było” Leszka Millera, wspomnienia dotyczące wejścia Polski do Unii Europejskiej.
Teraz pani Anna dzwoni do czytelnika, który dopytywał się o książkę od miesiąca.
Po 10 minutach do księgarni wchodzi Stanisław Szuwart.
– To pan jest takim fanem Zyzaka…
– Nie tyle jego fanem, co przeciwnikiem Wałęsy – uściśla pan Stanisław. – Już w latach osiemdziesiątych wiedziałem, czyj to człowiek. On ma typowo radziecki styl przemówień. Dużo mówić i nic nie powiedzieć.
Szuwart wertuje 626-stronicową książkę. – Będzie co czytać – cieszy się. – Może ja też do niej zajrzę, taką burzę wywołała – mówi Anna Lis.
Ekspedientka opowiada, że o książkę pytali przeważnie starsi czytelnicy. Dochodziło nawet do sporów. – Jeden pan wyzywał Wałęsę od najgorszych, a drugi go bronił.
Czy widoczna z witryny książka będzie nadal zachęcać do gorących dyskusji? Czy znajdzie szybko swoich czytelników i ustąpi miejsca na wystawie wspomnieniom Millera?

Xawery Piśniak
xapi[email protected]

Kategoria artykułu: Historia

reklama

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.