Bardzo stare cmentarze, których nie widać

.

Początek listopada to szczególny czas wspominania zmarłych. Naturalne jest to, że przy okazji pojawiają się refleksje o przemijaniu. Cmentarze, a szczególnie nagrobki na ich terenie, poruszają naszą wyobraźnię. Są one namacalnym dowodem, katalizatorem uruchamiającym wyobraźnię. Pamiątką po wcześniejszych pokoleniach, które spoczywają w ziemi. Jednak miejsc, gdzie złożono doczesne szczątki naszych poprzedników, jest znacznie więcej, pomimo tego, że prawie ich nie widać.

Z racji historii większość nagrobków w naszym powiecie pochodzi z czasu po II wojnie światowej. Tych sprzed 1945 roku pozostało stosunkowo niewiele. Przyczyny takiego stanu każdy zna. Na szczęście czasy, gdy niszczono dawne miejsca pochówków i stare nagrobki, już raczej minęły, a coraz częściej są one przywracane i odbudowywane (tak jak to było np. z cmentarzem w Siedlcach w 2013 roku). To dobrze, bo patrząc na nie, odnawiamy pamięć o ludziach, którzy kiedyś mieszkali w tym samym miejscu co my. Takie stare nagrobki też potrafią wzbudzić w nas refleksje, wpływać na emocje.

A gdy ich nie ma? Kiedy zaczyna brakować kamieni, tablic, epitafiów, informacji, to i emocje jakoś przygaszają, chociaż zmarłym powinno oddawać się szacunek, bez względu na to, kiedy odeszli z tego świata i czy ich fizyczne upamiętnienie istnieje. Wielokrotnie pisaliśmy na temat cmentarzy bez nagrobków, np. w Oławie naprzeciw sądu, przy szkole podstawowej, gdzie obecnie jest parking, czy też na skwerze pomiędzy fontannami i ulicami 1 i 3 Maja. Tam w ziemi wciąż spoczywają ludzie….

Cały tekst przeczytasz w najnowszym wydaniu Gazety Powiatowej. Wydanie elektroniczne dostępne TUTAJ

 

Kategoria artykułu: Historia

Tagi: , , , , , ,

reklama

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.