Różowy bieg bez panów w czarnych garniturach

Oława Profilaktyka onkologiczna

Prawie trzystu lekkoatletów-amatorów uczestniczyło w trzeciej edycji „Dolnośląskiego biegu po zdrowie dla chorych na raka”. Podobnie jak przed rokiem, nie zabrakło politycznych akcentów, chociaż tym razem było spokojniej, a przede wszystkim dyskretniej

Szczytna idea pomocy osobom cierpiącym na chorobę nowotworową, poprzez sportową rywalizację, już po raz drugi z rzędu nałożyła się w Oławie na konkurencję polityczną. Jesienią 2014 w wyborach samorządowych walczono o mandaty radnych oraz stanowiska wójtów i burmistrzów. Lokalnych kandydatów Prawa i Sprawiedliwości z powiatu oławskiego wsparł wówczas wrocławski europoseł Ryszard Czarnecki, który niespodziewanie pojawił się na oławskim Rynku, gdzie wyznaczono start i metę biegu, promującego profilaktykę onkologiczną. Organizatorzy imprezy nie przywitali jednak europarlamentarzysty zbyt ciepło. Zapewne pomny tamtych doświadczeń, ówczesny kandydat PiS na burmistrza Oławy, starosta Zdzisław Brezdeń, teraz marzący o miejscu w ławach sejmowych, był na tegorocznym biegu, ale prawie incognito, jako widz, i nie prowadził kampanii wyborczej. Aktywni byli natomiast zwolennicy Aldony Młyńczak, która ubiega się o parlamentarną reelekcję, licząc na mocne poparcie mieszkańców naszego powiatu. Członkowie sztabu wrocławskiej posłanki Platformy Obywatelskiej rozdawali jej ulotki wyborcze.

Trzeci „Dolnośląski bieg po zdrowie dla chorych na raka” odbył się w Oławie w niedzielę 18 października. Zawody zorganizowało stowarzyszenie „Zawsze Kobieta”, we współpracy z oławskim Urzędem Miejskim oraz Klubem Biegacza „Harcownik”.

Prawie trzystu lekkoatletów rywalizowało na dziesięciokilometrowej trasie – takiej, jak w dwóch poprzednich Biegach Koguta. Wiodła z Rynku przez ulice 1 Maja i Zwierzyniecką oraz dalej przez Ścinawę Polską i Ścinawę, z powrotem do Rynku, przez ulice Ofiar Katynia, 3 Maja, Żołnierza Polskiego, 1 Maja i Kościuszki. Ze względu na konieczność ograniczenia ruchu kołowego w dużej części miasta, co jest uciążliwe dla wielu mieszkańców, tym razem – na wniosek policji – nie dopuszczono do udziału w imprezie miłośników marszu z kijkami (nordic walking). Zabrakło na starcie także ubiegłorocznego aktywnego uczestnika biegu – księdza Janusza Gorczycy – w 2014 proboszcza, a teraz już dziekana oławskiego dekanatu. I właśnie obowiązki służbowe, związane z nową funkcją, przeszkodziły kapłanowi w rywalizacji. Był jednak obecny przy rozgrzewce i podczas startu,  gdzie ciepłym Bożym słowem wspierał uczestników zawodów oraz wszystkich borykających się z chorobą nowotworową.  Cały dystans przebiegł natomiast burmistrz Oławy Tomasz Frischmann, który od pewnego czasu systematycznie i czynnie uczestniczy, jako zawodnik w lokalnych imprezach lekkoatletycznych.

Gdy uczestnicy głównej konkurencji opuścili Rynek, zawładnęły nim dzieci, startujące w „Biegu Minionka”. Rywalizację na dystansie 400 metrów zdominowali uczniowie i uczennice oławskich szkół podstawowych. Wyścig dziewczynek wygrała Maja Kułakowska, przed Pauliną Michalską i Martyną Kamińską – wszystkie  z SP nr 5. W grupie chłopców zwyciężył Adam Miłosz z SP nr 8, pokonując dwóch kolegów z SP nr 5 – Krzysztofa Juśkiewicza i Szymona Podburaczyńskiego.

„Onkologiczną” trasę najszybciej – w ciągu 33 minut i 59 sekund – pokonał zwycięzca tegorocznego Biegu Koguta Tomasz Sobczyk. Reprezentant LUKS Żórawina nie był jednak zadowolony ze swojego czasu, bo był gorszy niż osiągnięty we wrześniowym biegu kogucim. Miał jednak na to wytłumaczenie: – To efekt jesiennego roztrenowania, które niedawno rozpocząłem.

Drugi minął metę przedstawiciel powiatu oławskiego – Łukasz Dziądziak. Reprezentant  „Studia Maciej Bych” pokonał dystans w czasie 35 minut i 38 sekund, wyprzedzając dwóch biegaczy z Namysłowa – Mateusza Michalaka (35.42) i Piotra Hurmana (35.45). Piąte miejsce zajął Jan Wolański z klubu Orzeł Marszowice (36.29), a szóste Krzysztof Prystasz z Oławy (36.54).

Rywalizację pań wygrała 33. w klasyfikacji generalnej Magdalena Chruszcz, z klubu Sobczyk-Team Wrocław. Podopieczna zwycięzcy biegu pokonała dystans w czasie 40 minut i 59 sekund. Wyprzedziła Justynę Koczułę z Kędzierzyna Koźla (41.37) i Karolinę Markowską z Europa-Team Wrocław (44.22). Czwartą pozycję w klasyfikacji kobiet osiągnęła oławianka Anna Steczkowska (44.42), a piątą Aleksandra Dziądziak z oławskiego „Studia Maciej Bych” (45.20). Szóste miejsce wywalczyła Amelia Horodyńska z Kłodzka (45.45), a siódme i ósme –  oławianki Jolanta Miśtak (46.31) i Hanna Zemankiewicz (47.04). Na dziewiątej pozycji wśród kobiet sklasyfikowano Agnieszkę Żarczyńską z Marcinkowic (48.55).

Elżbieta Wojdyła, szefowa stowarzyszenia „Zawsze Kobieta”, która tak jak poprzednio była główną inicjatorką i organizatorką zawodów, ściskała biegaczy na mecie i serdecznie im gratulowała. W dekorowaniu lekkoatletów medalami wspomagały ją wicemarszałek województwa dolnośląskiego Ewa Mańkowska oraz wiceburmistrz Oławy Małgorzata Pasierbowicz.

Oficjalne honorowanie najlepszych zawodników, w tym zwycięzców dziecięcego „Biegu Minionka”,  odbyło się wczesnym popołudniem, na stadionie OCKF. Tam rozlosowano także nagrody dla uczestników, w tym pralkę podarowaną przez firmę „Electrolux”.

Tekst i fot.: Krzysztof A. Trybulski [email protected]

Kategoria artykułu: Galeria

Tagi: , , , , , , , , , ,

reklama

Komentarzy (14)

  1. mieszkaniec

    Cel szczytny , ale z udziałem polityków traci na wartości. Gonić tych polityków od takich inicjatyw, no cóż pani Ela tego nie jarzy? Nie miałbym nic przeciwko temu jakby nasi kandydaci także biegli razem z innymi biegaczami. Można też metodą Putina , na 100 metrów przed końcem wyskoczyć z za winkla na czoło biegaczy i w świetle fleszy wpaść na metę – to jest promocja.

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  2. a czy kaczor był organizatorem którejkolwiek imprezy na której pojawiał się?
    raczej nie, Pani Mańkowska to wspaniała kobieta, rozmawiałem ją i widzę inteligencję, ogromną wiedzę i wspaniały charakter bez sztuczności pozerstwa, które prezentuje poseł kaczor.

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  3. No tak, nie zaprosili Posła Kaczora na imprezę to teraz asystentka będzie pisała takie dyrdymały na tych którzy byli, wstyd, miej litość i daj już sobie spokój. Za tydzień nie będzie ciebie ani twojego żałosnego posła.

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  4. Kompletna paranoja, kandydaci do sejmu celebrują w Oławie, choć nic dla naszego miasta nie zrobili. Do organizatora- robicie Wielką sprawę dla profilaktyki chorych na nowotwory, ale tracicie na tym, że daje się wciągnąć do polityki pozwalając na celebrowanie kandydatów do sejmu , sprawa najważniejsza – projekty ,,Różowa wstążeczka” i bieg dla chorych na nowotwory są współfinansowane przez samorządy czyli ze środków publicznych a ja jako podatnik jestem przeciw mieszania polityki do tak szczytnych celów.

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu
  5. A ja skupię się nie na polityce a na tych ludziach którym się chciało – na zuchach i harcerzach ktorzy wspierali inicjatywę – na dzieciach które nie myślą o polityce a o tym że biorąudział w pozytywnej sprawie. Ci Którzy nie chorują na raka i ktorzy nigdy nie mieli styczności z tą chorobą w rodzinie lub wśród bliskich lepiej żeby się nie wypowiadali- jeżeli w jakiś sposób ta fundacja ma póżniej skorzystać z wypromowania kokoś lub wsarcia – to proszę bardzo- pieniądze z nieba nie spadają i „wtyki” tu i tam same też nie przychodzą. Zdrowia dla wszystkich chorych na raka i nie tylko.

    Komentarz Zgłoś naruszenie regulaminu

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.