A może nad morze? Teraz?! (1)

Właśnie że teraz. Jako od lat sprawdzający się w tej roli tata polecam jesienny wyjazd nad morze. Argumenty są trzy.

1. Bo teraz noclegi są tańsze.

2. Bo nie ma natłoku turystów.

3. Bo mamy naprawdę dobry i… atrakcyjny dojazd.

Zacznę od końca. Wiem, wiem, morza do dla mieszkańców powiatu oławskiego coś dalekiego, dla wielu niedostępnego, ale to nieprawda. Dam przykład. Z Oławy wieczorem około 22.30 odchodzi pociąg wprost do Gdyni, na dodatek są miejsca leżące, więc wyjątkowa atrakcja dla dziecka w każdym wieku, także dla rodziców. Bo to i wyjątkowe miejsce, i spanie w pociągu, i jakiś poczęstunek, i opiekun takiego wagonu w specjalnym mundurze. Na dodatek nie tracisz dnia na dojazd, nie męczysz się za kółkiem, za to rano wstajesz wypoczęty i od razu gotowy do bycia ojcem. Krótko mówiąc trochę emocji, a potem śpisz do rana, by obudzić się już w Gdyni, na Głównym, o to przed 7.00. Od razu można „zaatakować” największe morskie trakcje miasta, czyli żaglowce „Dar Pomorza” i „Dar Młodzieży”, do tego ORP Błyskawica – po drodze warto przystanąć przy pomniku emigrantów (jest nawet piesek). Potem np. gdyńskie akwarium i spacer uliczkami tego ważnego dla Polski portowego miasta, Teatr Muzyczny, kolejka na Kamienną Górę i wszystko, co tylko podpowie ci Wujek Google.

Tata z Oławy

Cdn.

 

Kategoria artykułu: Ciekawostki

Tagi: , , , , , , ,

reklama

Komentarzy (1)

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.