reklama

Jakub Byczkowski na najwyższym stopniu podium, podczas górskich mistrzostw Polski

Jakub Byczkowski mistrzem Polski!

Brawo! Zaledwie tydzień po spektakularnym zwycięstwie w Memoriale Henryka Łasaka, młody kolarz UKS „Moto-Agbud-Stelwed” Jelcz-Laskowice zdobył tytuł górskiego czempiona kraju, w kategorii juniorów młodszych

Mistrzostwa Polski rozgrywano w ostatni weekend sierpnia, w Wysowej Zdroju. Rywalizacja w Bełchatowie, gdzie kilka dni wcześniej odbył się memoriał legendarnego polskiego trenera kadry narodowej kolarzy, była więc dla Kuby Byczkowskiego świetnym przetarciem przed walką najlepszych polskich górali.

Juniorzy młodsi (w tej kategorii startował ten zawodnik) mieli w Wysowej do pokonania 75-kilometrową trasę, najeżoną podjazdami, składającą się z dwóch 25-kilometrowych pętli wokół jeziora Klimkowskiego i liczącego tyle samo dojazdu do linii mety. W sumie było 9 wzniesień, a ostatnie prowadziło do finałowej kreski. Razem wszystkie podjazdy złożyły się na 1500 metrów przewyższeń.

Reklama

O trudności w pokonywaniu całego dystansu i wysokim poziomie rywalizacji niech świadczy to, że stawka rywalizujących kolarzy bardzo szybko się podzieliła na kilka mniejszych grup. O końcowe zwycięstwo walczyło siedmiu zawodników, w tym tylko jeden z UKS „Moto-Agbud-Stelwed” Jelcz-Laskowice. Jadąc bez wsparcia, Kuba Byczkowski nie miał łatwego zadania, bo trudno mu było samotnie oderwać się od rywali. W kolarstwie szosowym nie bez znaczenia jest bowiem taktyka walki. Na szczęście jelczanin zachował na finałowy podjazd wystarczająco dużo sił i skutecznie zaatakował dopiero na ostatnim odcinku. Na metę wjechał samotnie, z przewagą 2 sekund nad pozostałymi zawodnikami, którzy walczyli już tylko o srebro i brąz.

Kuba spełnił swoje marzenie o medalu mistrzostw Polski, co wcześniej zapowiadał na łamach „Powiatowej”, w tekście o tegorocznych osiągnięciach jelczańskich kolarzy.

Od przyszłego roku podopieczny trenera Zygmunta Walczaka będzie rywalizował w kategorii juniorów, gdzie o sukcesy będzie znacznie trudniej. Mamy jednak nadzieję, że ten utalentowany zawodnik sprawi sobie, najbliższym, trenerowi, klubowi i kibicom, niejedną miłą sportową niespodziankę…

(KAT-MP)

Kategorie: Sport

Komentarzy (1)

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.