reklama

Krótka odprawa przed wyjazdem na zgrupowanie do Chorwacji - pożegnanie z najbliższymi, pamiątkowe zdjęcie i... w drogę!

Cykliści z Jelcza-Laskowic rozpoczęli sezon

Kolarstwo

Rywalizacja na rowerach wydaje się dyscypliną sezonową, mocno uzależnioną od sprzyjającej aury. Ale jedno z najpopularniejszych powiedzeń w tym sporcie głosi, że wiosenne, letnie i jesienne wyścigi wygrywa się zimą. Dobrze wykonany wtedy trening, zaowocuje w sezonie. Tą zasadą kierują się szkoleniowcy i zawodnicy UKS „Moto-Agbud Stelwed” Jelcz Laskowice, którzy nie przespali zimowych miesięcy

Przerwa w treningach, określana jako okres przejściowy, trwa w kolarstwie niespełna miesiąc, z reguły w listopadzie. Tak było też niedawno w jelczańskim klubie. Po krótkiej listopadowej właśnie pauzie, wznowiono regularne treningi w grudniu 2016. Dominowały wówczas ćwiczenia ogólnorozwojowe, prowadzone podczas zajęć na siłowni oraz w halowych grach zespołowych i w marszobiegach. Zawodnicy, którzy zakwalifikowali się do kadry wojewódzkiej juniorów i młodzików, pojechali w połowie grudnia na jej zgrupowanie, do Centralnego Ośrodka Sportu w Cetniewie koło Władysławowa. Trenowali tam razem z wybitnymi polskimi sportowcami, m.in. z Anitą Włodarczyk i Justyną Kowalczyk.

Reklama

Kolejne zgrupowanie odbywało się podczas szkolnych ferii zimowych. – Pojechaliśmy wtedy do Ludwikowic, gdzie są znakomite warunki do trenowania siły i wytrzymałości – mówi Zygmunt Walczak, szkoleniowiec jelczańskich cyklistów. – Najwięcej czasu spędziliśmy w okolicach Walimia, na przełęczach Jugowskiej i Palczyka, rozsławionych przez wyjątkowo trudne dla zawodników ubiegłoroczne mistrzostwa Polski w kolarstwie szosowym. Wspinaliśmy się też na rowerach po Niedźwiedzicy, a więc po największej górze w tamtym regionie. Niskie temperatury nie przeszkadzały nam w treningach. Ważne, że były plusowe. Wytrzymywaliśmy, bo w niedalekiej perspektywie mieliśmy wyjazd do o wiele cieplejszej Chorwacji.

Jelczańscy kolarze wyjechali na Bałkany 8 marca. Bazę mieli w Biogradzie, a do 19 marca przejechali na rowerach niemal całą Dalmację. – Temperatura oscylowała w granicach 21 stopni Celsjusza i nigdy nie spadała poniżej 18 – opowiada trener Walczak. – Te sprzyjające warunki pogodowe i terenowe pozwoliły nam w pełni wykonać plan treningowy. W ciągu 11 dni pokonaliśmy na rowerach ponad 900 km.

Wyjazd jelczan do Chorwacji doszedł do skutku dzięki świetnym wynikom, które uzyskali w poprzednim sezonie. Rok 2016 był dla cyklistów UKS bardzo udany, co doceniły władze Dolnośląskiego Związku Kolarskiego i Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego. – W klasyfikacji końcowej klubów liczą się przede wszystkim punkty zdobyte przez zawodników w wyścigach rangi puchar Polski lub mistrzostwo Polski, a my zajmowaliśmy w nich wysokie miejsca – mówi Jacek Wajda, prezes UKS „Moto-Agbud Stelwed” Jelcz Laskowice. – W efekcie władze regionalnego związku i województwa nagrodziły nasz klub kwotą 7700 zł. Przeznaczyliśmy te pieniądze na zakup sprzętu i dofinansowanie wspomnianego wyjazdu do Chorwacji.

Prezes dodaje, że klub nie mógłby tak sprawnie funkcjonować, a zawodnicy nie mogliby uzyskać wysokich lokat w wyścigach, gdyby nie wsparcie sponsorów tytularnych – firm „Agbud” i „Stelwed” oraz miasta i gminy Jelcz Laskowice. Również innych podmiotów, wydatnie pomagających klubowi i jego zawodnikom. – Ogromne podziękowania należą się także pani Marzenie Urbaniak, która jeździ w naszych barwach  i bezinteresownie pomaga w prowadzeniu klubu – dodaje Jacek Wajda.

Minister sportu Witold Bańka wręcza list gratulacyjny Mateuszowi Rudykowi – za uzyskane wyniki sportowe w 2016 roku

Tegoroczny sezon wyścigowy kolarze z Jelcza-Laskowic rozpoczęli 2 kwietnia, od udziału w XI Ogólnopolskim Kryterium Ulicznym, o puchar burmistrza Żagania. W tym pierwszym starcie najlepiej spisał się Jakub Byczkowski, który w kategorii „junior młodszy” zajął siódme miejsce. Kolejny sprawdzian formy nastąpił 8 kwietnia, w Dzierżoniowie, na Międzynarodowym Kryterium Kolarskim – memoriale dyrektora LO SMS Świdnica Zdzisława Szepke. W następnym dniu jelczanie startowali w Sobótce, w „Ślężańskim Mnichu”, najpopularniejszym wyścigu regionalnym, oficjalnie otwierającym sezon kolarski na Dolnym Śląski i w Polsce. O osiągniętych tam wynikach przez zawodników z Jelcza-Laskowic poinformujemy w następnych wydaniach „GP-WO”.

W tym roku w barwach jelczańskiego klubu startują: Damian Bieniek, Patryk Bogdanik, Jakub Byczkowski, Łukasz Michalski oraz Szymon, Maciej i Jakub Stelczykowie. – Liczymy na to, że wszyscy nasi młodzi zawodnicy pójdą w ślady Mateusza Rudyka, który niedawno zakwalifikował się na torowe mistrzostwa świata w Hongkongu. Wystartuje tam w sprincie olimpijskim i sprincie zwykłym – mówi z dumą o swoim wychowanku i z nadzieją o obecnych podopiecznych, trener Zygmunt Walczak.

Krzysztof A. Trybulski kat@gazeta.olawa.pl Fot.: archiwum UKS „Moto” J-L

Podczas Dolnośląskiej Gali Sportu Młodzieżowego, w Wałbrzychu, wicemarszałek województwa dolnośląskiego Iwona Krawczyk wręczyła trenerowi Zygmuntowi Walczakowi symboliczny czek, potwierdzający przyznanie nagrody finansowej dla jelczańskiego klubu

Kategorie: Sport

Tagi: ,,,,,,,,,,

Komentarzy (1)

  1. No i super, rower to jest to!!! Ale znów będą blokować powiatowe drogi jadąc w „nieforemnej kupie” nie reagując na sygnały ostrzegawcze i ruch na drodze, a nie powinni tak opieszale się poruszać. Jadąc w ten sposób blokują ruch na drodze, a każde ostrzeżenie kończy się nawet podniesionym środkowym palcem z ich strony. Owszem przepisy pozwalają jazdę „parami”, ale tylko w odpowiednich warunkach drogowych (patrz ustawa). Ale zakładając kask i „obcisłe”, bo to warto mieć styl, wydaje im się, że są bezkarni i ponad prawem – do czasu. Apeluję do rozsądku cyklistów, nie tylko tych „zawodowych”: włącz myślenie i wyobraź sobie konfrontację z rozpędzonym nawet do przepisowej prędkości autem… !

    Komentarz

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.