reklama

Maria Zagórska (z prawej) i Gabriela Knara

Jesteśmy dla tych dzieci ostoją

Jelcz-Laskowice Rozmowa

Gdyby nie ten klub, dzieci przesiadywałyby po klatkach schodowych albo patrzyły na dorosłych popijających alkohol. A tam nie dość, że zorganizują czas, to poradzą, przytulą, a czasem dadzą chleba. O pracy i życiu w klubie „Opty” opowiadają Maria Zagórska i Gabriela Knara

Reklama

Pani Mario, ile to już lat pracuje z dziećmi ze świetlicy środowiskowej „Opty” na osiedlu Fabrycznym?

– Jesienią 2000 roku powstał klub, ja zaczęłam 1 lutego 2001. Czyli 15 lat z dziećmi, młodzieżą, z dorosłymi też. Na początku mi nie pomagali, mieli do mnie pretensje, że młodzież stoi po klatkach, pije, przeklina. Pytałam – a rodzice gdzie?

Jakie były początki klubu, jeszcze w budynku po dawnym kinie „Opty”?

Młodzież była wtedy inna. Niektórzy pili, ćpali, ale mieli szacunek do ludzi. Czasy zaczęły się zmieniać, młodzi zaczęli dorastać, łobuzować, chodzić na ustawki, myśleli tylko o tym, żeby coś zniszczyć. Próbowałam aktywizować ich przez organizację imprez. Nigdy nie chciałam, aby „Opty” był placówką opiekuńczo-wychowawczą, tylko kulturalno-wychowawczą – chciałam włączać ich w różne działania.

Pani robi więcej, bo dochodzi jeszcze rola socjoterapeutyczna…

My to wszystko robimy, zajmujemy się dziećmi. Są sytuacje trudne, które musimy rozwiązywać, konflikty między dziećmi, nieraz związane z rodzinami, rodzicami, którzy przenoszą problemy na dzieci. Nieraz są problemy szkolne. Gabrysia głośno i aktywnie się do tego włącza. Mieliśmy pogadankę o dniu życzliwości i rozmawialiśmy o łagodności. Dzieci wskazały, że to pani Gabrysia jest łagodna, a ja surowa.

– Pani surowa? Pamiętam, że dzieci mówiły do pani „ciociu”…

Cały czas mówią – i te duże, i te małe. Ja rzadko się denerwuję na dzieci, ale jestem tą ostateczną instancją, jeśli trzeba podjąć trudną decyzję o ukaraniu kogoś.

A ile ich przychodzi do klubu?

Dziennie 40-50 dzieci. To stała liczba, ale dzieci się zmieniają.

Rozmawia Monika Gałuszka-Sucharska

Cały wywiad możecie przeczytać w papierowym wydaniu „GP-WO”, dostępnym również w wersji elektronicznej: eGazety.pl

archiwum-34 archiwum-35

 

 

Kategorie: Aktualności,Aktualności,Archiwum,Najnowsze,Rozmowy,Wydarzenia

Tagi: ,,,,,

Komentarzy (2)

  1. Pola głupia małpa

    Pani nie wie co tu się dzieje to jest najlepszy klub pod słońcem i obie panie są fajne nie tak jak pani pisze.

    Komentarz
  2. Uczestnicy klubu opty

    My uczestnicy całego Klub Opty chcielibyśmy aby Pani nie wypisywała takich bzdur o naszym srodowisku najelpszym pod słońcem , ponieważ Panie z klubu pani maria i pani gabrysia są najlepszymi wychowawczyniami na świecie starają się czegoś nas nauczyć i mam tam dużo exstra zabaw oraz zajęć. Prosimy o to aby pani nie pisała tak o naszym świetnym klubie opty bo jesteśmy z tego powodu smutnie bo wszystkich to uraziło. Dzieci z klubu opty są po stronie pani gabrysi i pani marysi .więc prosimy o przeprosiny i nie obrażanie innych rodzin które z tym przypadkiem bardzo żle się czują !

    Dzieci z Klubu Opty

    Komentarz

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.