reklama

Zginął na torach

Dziś około godziny 9.00 na torach kolejowych za Lipkami pociąg potrącił mężczyznę. Na miejscu pracują – policja i prokurator. Badane są okoliczności tego wypadku. Trwa ustalanie tożsamości mężczyzny.

AKTUALIZACJA. Już wiadomo, że zginął mieszkaniec naszego powiatu: http://gazeta-olawa.pl/na-sygnale/65388-utalono-tozsamosc-mezczyzny-ktory-zginal-torach/

 

Reklama

 

Kategorie: Na sygnale

Tagi: ,,,,,,,,

Komentarzy (10)

  1. Oława zrobiła ogromny krok w tył pod względem bezpieczeństwa na przejazdach kolejowych. Wiele lat temu miejsca te były chronione fizycznie przez drożnikőw i pełne szlabany – przy nieporównywalnie mniejszym ruchu kolejowym i drogowym, gdy np. Nowy Otok był wsią a samochód był luksusem. Dziś przy nieporównywalnie olbrzymim ruchu nie ma żadnej ochrony ani na Wiejskiej ani na Kilińskiego. Podobnie jest z drogą do Wrocławia – niezmienna od czterdziestu lat. Jak tam ludzie u Was wygrywają wybory?

    Komentarz
    • Moim zdaniem najczęściej ofiary same sobie są winne. Wszyscy się spieszą, ciężko jest poczekać „5 min”. Notorycznie na Wiejskiej ludzie obchodzą/objeżdżają półzapory w momencie jak są zamknięte. „Działkowicze” na rowerach przeważnie mają najmniej czasu. Każdy twierdzi, że się rozejrzał i widział, że pociąg nie jedzie. Najwyższy czas włączyć myślenie, a nie czekać na to aż ktoś „przeprowadzi nas za rękę”. Ludzie ginęli i będą ginąć w tych miejscach, bo na głupotę nie ma lekarstwa..

      Komentarz
    • elf nie kompromituj się takimi wypowiedziami. Przejazdy pod względem bezpieczeństwa zabezpieczone są właściwie tylko ludzie nie potrafią się po nich poruszać

      Komentarz
    • Tzn co? Strażnika miejskiego na każdym przejeździe postawić? Najlepiej po obu stronach? Czy pociąg ma się przed przejazdem zatrzymywać?
      Swoją drogą najwięcej wypadków było przez błąd ludzki, bo się drożnikowi zapomniało.

      Komentarz
  2. Kolejny wypadek na torach. Tym razem przy zamkniętym szlabanie. I znowy Państwo powiecie, że wina samorządu, maszynisty, pociągu? Że tragedia, co na to rodzina itp. Naprawdę po torach jeżdżą pociągi, czasem nawet szybko i należałoby na nie uważać.

    Komentarz
  3. a jak się zwróci uwagę dziadkowi lub babci jadącej na działkę a szlaban ledwo co się podniósł a sygnalizacja świeci na czerwono to: „Panie ja wojnę przeżył, co mi tam pociąg”. Tak tylko, że zaraz rogatki mogą się opuścić z powrotem i nadjedzie drugi pociąg. Niemca przeżył a pociągu już nie. Brak znajomości przepisów ruchu drogowego. Ale już nic na to nie poradzimy. A jak się zwróci uwagę to jeszcze pretensje wielkie. Policja jak zatrzyma to wtedy tylko płaczą panie co tak drogo za ten mandat. Chwilę trzeba było poczekać, nie zbawi

    Komentarz
  4. To nie był wypadek. Mężczyzna był na torach długo. Pociąg dawał sygnały dźwiękowe i długo hamował (jechałam tym pociągiem). Obok torów został skuter z kluczykiem w stacyjce i kask w którym był dowód.

    Komentarz

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.